Epilog Grand Prix Portugalii był straszny dla Pecco Bagnaii, który w ten weekend chce zrehabilitować się w Austin. Przejście na emeryturę w Portimao, które nastąpiło po kontakcie z Markiem Marquezem, sprawiło, że w wyścigu o tytuł stracił kilka cennych punktów i chce odzyskać siły. Dziś różnica w stosunku do lidera tabeli Jorge Martina wynosi 23 punkty. Odbyło się już tylko dwóch lekarzy pierwszego kontaktu, a przed nimi jeszcze wielu, ale ważne jest, aby już teraz unikać błędów.
MotoGP Austin, Bagnaia mierzy wysoko
Oficjalny zawodnik Ducati rok temu zdobył pole position i zwyciężył w sprincie w Teksasie, gdzie następnie rozbił się w długim wyścigu, prowadząc. Z pewnością ma potencjał, aby ponownie zostać bohaterem COTA i ma nadzieję, że dobrze sobie poradzi: „Grand Prix Ameryk to jedno z moich ulubionych w kalendarzu. Tor jest fantastyczny, bardzo lubię Austina, a atmosfera imprezy też jest inna niż zwykle. Przyjeżdżam do Ameryki zmotywowany i gotowy na odkupienie: w zeszłym roku rywalizowaliśmy przez cały weekend i gdybym się nie rozbił, odnieślibyśmy zwycięstwo również w niedzielnym wyścigu„.
Bagnaia doskonale wie, że wygrywanie jest trudne, poziom stawki MotoGP jest wysoki: „W tym roku spodziewam się wielu szybkich zawodników i na pewno nie będzie łatwo, ale mamy dobrą bazę, od której możemy zacząć. Podczas ostatniego GP w Portugalii odczucia z motocyklem były bardzo dobre, ale podczas niedzielnego wyścigu czegoś nam brakowało. Dlatego ważne będzie podjęcie działań, aby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości„.
Panujący mistrz ma wielką ochotę na odkupienie i ma nadzieję, że nie będzie już żadnych przykrych niespodzianek. W Portimao popełnił błąd podczas sprintu, a potem w długim wyścigu nie był już tak konkurencyjny, jak się spodziewał. Krótko mówiąc, Pecco nie chce błędów: ani swoich, ani zespołu.
Zdjęcie: Ducati Corse
Epilog Grand Prix Portugalii był straszny dla Pecco Bagnaii, który w ten weekend chce zrehabilitować się w Austin. Przejście na emeryturę w Portimao, które nastąpiło po kontakcie z Markiem Marquezem, sprawiło, że w wyścigu o tytuł stracił kilka cennych punktów i chce odzyskać siły. Dziś różnica w stosunku do lidera tabeli Jorge Martina wynosi 23 punkty. Odbyło się już tylko dwóch lekarzy pierwszego kontaktu, a przed nimi jeszcze wielu, ale ważne jest, aby już teraz unikać błędów.
MotoGP Austin, Bagnaia mierzy wysoko
Oficjalny zawodnik Ducati rok temu zdobył pole position i zwyciężył w sprincie w Teksasie, gdzie następnie rozbił się w długim wyścigu, prowadząc. Z pewnością ma potencjał, aby ponownie zostać bohaterem COTA i ma nadzieję, że dobrze sobie poradzi: „Grand Prix Ameryk to jedno z moich ulubionych w kalendarzu. Tor jest fantastyczny, bardzo lubię Austina, a atmosfera imprezy też jest inna niż zwykle. Przyjeżdżam do Ameryki zmotywowany i gotowy na odkupienie: w zeszłym roku rywalizowaliśmy przez cały weekend i gdybym się nie rozbił, odnieślibyśmy zwycięstwo również w niedzielnym wyścigu„.
Bagnaia doskonale wie, że wygrywanie jest trudne, poziom stawki MotoGP jest wysoki: „W tym roku spodziewam się wielu szybkich zawodników i na pewno nie będzie łatwo, ale mamy dobrą bazę, od której możemy zacząć. Podczas ostatniego GP w Portugalii odczucia z motocyklem były bardzo dobre, ale podczas niedzielnego wyścigu czegoś nam brakowało. Dlatego ważne będzie podjęcie działań, aby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości„.
Panujący mistrz ma wielką ochotę na odkupienie i ma nadzieję, że nie będzie już żadnych przykrych niespodzianek. W Portimao popełnił błąd podczas sprintu, a potem w długim wyścigu nie był już tak konkurencyjny, jak się spodziewał. Krótko mówiąc, Pecco nie chce błędów: ani swoich, ani zespołu.
Zdjęcie: Ducati Corse