Odbyły się cztery rundy nowego sezonu Formuły 1, które dały nam pewność co do przeszłości, a także pokazały nam nowości, takie jak ulepszenia Ferrari. McLaren jest zdecydowanie trzecią siłą, na szkodę tych, którzy zapowiadali, że są bliżej szczytu. Początek roku Mercedesa jest naprawdę dramatyczny, ponieważ Mercedes nie zdobył ani jednego podium. Walka zatem, bardziej niż z pozostałą trójką lub przynajmniej z czerwonym samochodem o drugie miejsce, wydaje się toczyć z Astonem Martinem o czwarte miejsce w mistrzostwach. Prawdziwa inwolucja, która rozpoczęła się po „tragicznym” finale sezonu w Abu Zabi 2021, po którym dom ze Stuttgartu walczy o otrząsnięcie się.
Obecność Toto Wolffa na Suzuce była już znakiem
Nawet w złotych latach szef zespołu Mercedesa, Toto Wolff, zawsze unikał podróży na Suzukę. Decyzja, aby nie znosić kolejnej długiej podróży, a także dlatego, że wszystko szło dobrze. Jednak w tym roku austriacki menadżer był obecny i musiał przejść kolejny niechlubny test W15. W15 urodził się źle i spektakularnie nie osiąga celu, jakim było ponowne wprowadzenie na rynek po dwóch ostatnich sezonach. W13 wygrał GP, podczas gdy W14 nie. Jednak te dwa jednomiejscowe bolidy sprawiły sobie zaszczyt, zawsze plasując się w pierwszej trójce mistrzostw. Lokata, która w tym roku wydaje się utopią, biorąc pod uwagę, że trudno dotrzymać kroku czołowej trójce w klasie.
W tej chwili walka toczy się z Astonem Martinem, który nie poprawił swoich wyników, kto wie jak bardzo. Prawda jest taka, że to mercedes zginął. Niemiecka firma ma trudności, szczególnie w fazie rozwoju, nie mogąc znaleźć odpowiednich rozwiązań. Cztery wyścigi, w których najlepszym wynikiem było piąte miejsce w debiucie, nie dają spokoju i nie można nawet powiedzieć, że myślimy już o 2026 roku. Trzeba odwrócić trend, niekoniecznie wracać na poziomy z lat dominacji, ale być bliżej do Ferrari, aby rywalizować o drugie miejsce, tak. Praca McLarena w Woking była lepsza zimą, to musi być kolejna poważna pobudka dla Srebrnych Strzał. Rok temu zespół Maranello dorównał Mercedesowi, McLaren był daleko i to skłania nas do największej refleksji.
Hamilton i Russell w poważnych trudnościach
Kiedy sprawy nie układają się dobrze, najbardziej cierpią piloci. Dwóch chorążych Mercedesa jest w ciągłym stanie niepokoju, wystarczy spojrzeć na ich zdenerwowanie. Lewis Hamilton, który nie wygrał od GP Arabii Saudyjskiej w 2021 roku, jest bardzo zdenerwowany. Siedmiokrotny mistrz świata zebrał jedną emeryturę, dwa dziewiąte miejsca i jedno siódme miejsce. Wyniki nie pochodzą od niego, co nieuchronnie nie uspokaja go. Jego przyszłość jest w Ferrari, ale w tej chwili jest dla niego tylko zespół, który uczynił go wielkim. Wkłada wszystko, aby pomóc zespołowi, ale wygląda na to, że fabryce w Brackley zabrakło pomysłów. Czynnik, który jeszcze bardziej pokazuje, dlaczego Lewis zdecydował się zmienić koszulkę.
George Russell ze spokojnego kierowcy, jakim był, stał się bardzo nerwowym, zwłaszcza w stosunku do Fernando Alonso. Niezależnie od tego, kto ma rację, każdy może zobaczyć sposób, w jaki młody Brytyjczyk się wyraża. Russell jest tym, który ryzykuje najwięcej i musi wykazać się całym swoim talentem, aby zostać potwierdzonym. Do tej pory George to ten, który najlepiej radzi sobie pomiędzy dwoma kierowcami Mercedesa, ale jeśli jego najlepszym wynikiem jest piąte miejsce, oznacza to, że przed nim mnóstwo pracy. Plotki mówią o jego ponownym potwierdzeniu srebrnymi strzałami, ale jeśli Carlos Sainz przybędzie i będzie obecnie w fenomenalnej formie, jaki będzie jego status w zespole? Pytania wymagające odpowiedzi, którą może dać tylko szlak.
Chiny już wezwały Mercedesa do dalszych działań
Na rynku Mercedesa panuje tak duże zamieszanie, że mówi się nawet, że zespół chce Maxa Verstappena. Oprócz niego chciałby także Adriana Neweya. Na razie science fiction, bo kierowca chce zostać w Red Bullu, natomiast dla magicznego inżyniera więcej mówi się o lądowaniu w Astonie Martinie niż w niemieckim zespole. Ale to przyszłość, teraz musimy myśleć o teraźniejszości i uratować sezon, który zaczął się gorzej, niż oczekiwano. Chiny będą musiały już odnotować ożywienie, a powrót do ścigania się tam może być dobrą rzeczą. W edycji GP w azjatyckim kraju w 2012 roku triumfował Mercedes z Nico Rosbergiem. Zwycięstwo Niemca było pierwszym zwycięstwem krzyżackiej firmy od czasu jej powrotu do Formuły 1, teraz potrzebny będzie nowy pierwszy raz.
FOTO: społecznościowy zespół Mercedes-AMG PETRONAS F1