Fantic: Roberto Locatelli i poszukiwanie idealnego przepisu w stylu MasterChef

Jako kierowca Roberto Locatelli był przyzwyczajony do szczytu. W latach 1994-2009 zdobył tytuł mistrza świata w kategorii 125, był blisko drugiego, dwadzieścia pięć razy stawał na podium i wygrał dziewięć Grand Prix. Pierwszy sukces w roli menadżera zespołu Fantic ma szczególny, niepowtarzalny smak. 24 marca Aron Canet zatriumfował podczas GP Portugalii i objął prowadzenie w Mistrzostwach Świata Moto2. Roberto Locatelli opowiada o swoich emocjach.

Pierwsze zwycięstwo z Fanticiem: jak w Luna Parku

„Wygrywając po raz pierwszy jako menadżer zespołu, czułem się w Luna Park jak dziecko. Doświadczenie na podium i obserwowanie, jak mój kierowca wzrusza się podczas hymnu narodowego, było jak wejście do Disney World, z filmem rozpoczynającym się w mojej głowie. To jak dotknięcie czegoś, co sprawia, że ​​czujesz się niepokonany. Nie trwa to zbyt długo, ale schodząc z pit-wallu, podczas gdy wszyscy biegli, zwolniłem, aby ten moment trwał jak najdłużej. Wciąż pamiętam, jak zdobyłem mistrzostwo świata w Japonii i przejechałem honorowe okrążenie, zwalniając, aby móc dłużej doświadczyć tych emocji. Zrobiłem to ponownie w Portimao dla Arona Caneta. To były naprawdę silne emocje, ponieważ Aron nigdy nie wygrał wyścigu w Moto2, a Fantic powierzył mi rolę menadżera zespołu. Poczułem się z nimi zwycięsko, to część moich zwycięstw. Było też trochę presji ze względu na wynik, który straciliśmy w pierwszym wyścigu i nie należy w ogóle okazywać tej presji, bo trzeba ją zdjąć z kierowcy. To trochę jak bycie ojcem z dziećmi. Dla mnie dzisiejszy Aron Canet jest moim sportowym synem.”

Aron Canet pod pewnymi względami przypomina Caseya Stonera

„Wierzę, że mamy najlepszego zawodnika w Moto2. Jak instynktownie myślę o Casey Stonerze. Australijczyk i ja byliśmy kolegami z zespołu i gdy w piątek i sobotę trwała jeszcze sesja kwalifikacyjna, a jego czas wyznaczony był na piątek, on nadal prowadził w klasyfikacji także w sobotę. Jego występ był przytłaczający i wybuchowy. Nie twierdzę, że Aron jest taki sam, ale przypomina mi o tym. Czasami między jeźdźcami występują podobieństwa, a sposób, w jaki wyraża swoją prędkość, Aron przypomina mi Caseya. Zrozumiałem to, odkąd zacząłem z nim pracować pierwszego dnia testów po GP Walencji w 2023 roku. Aron jest bardzo wybuchowy i trzeba kontrolować tę jego wybuchowość. Mam wrażenie, że pokazał, że da sobie radę. To kontrola trakcji, to nie jest przycisk elektroniczny, ale przycisk psychologiczny. Jeśli zawsze uda mu się aktywować tę funkcję we właściwym czasie, łatwo będzie obejść pozycję Portimao”.

Przyjdź jako MasterChef

„Mieliśmy dopiero dwa wyścigi, musimy postawić przecinek, zacząć od nowa i zawsze wykonać dobrą robotę, aby uzyskać jak najwięcej. Podam prosty przykład: to jest jak MasterChef. Mamy te same składniki, co wszyscy inni, ale w zależności od tego, jak je ugotujemy, wynik może być gorszy lub lepszy. Musimy być dobrzy w wykonywaniu dobrej roboty ze składnikami, które każdy ma.

Nie możesz wygrać każdego wyścigu, ale zawsze być wśród bohaterów razem z innymi, tak. Zawsze chcemy dać z siebie wszystko i stawiać jedną cegłę za drugą na bardzo długim murze: mamy narzędzia, aby to zbudować i możemy to urzeczywistnić. Pracuję z tym duchem w Fantic, jedziemy z tym do Teksasu i chcemy to utrzymać aż do Walencji.

Fantic: Roberto Locatelli i poszukiwanie idealnego przepisu w stylu MasterChef

Jako kierowca Roberto Locatelli był przyzwyczajony do szczytu. W latach 1994-2009 zdobył tytuł mistrza świata w kategorii 125, był blisko drugiego, dwadzieścia pięć razy stawał na podium i wygrał dziewięć Grand Prix. Pierwszy sukces w roli menadżera zespołu Fantic ma szczególny, niepowtarzalny smak. 24 marca Aron Canet zatriumfował podczas GP Portugalii i objął prowadzenie w Mistrzostwach Świata Moto2. Roberto Locatelli opowiada o swoich emocjach.

Pierwsze zwycięstwo z Fanticiem: jak w Luna Parku

„Wygrywając po raz pierwszy jako menadżer zespołu, czułem się w Luna Park jak dziecko. Doświadczenie na podium i obserwowanie, jak mój kierowca wzrusza się podczas hymnu narodowego, było jak wejście do Disney World, z filmem rozpoczynającym się w mojej głowie. To jak dotknięcie czegoś, co sprawia, że ​​czujesz się niepokonany. Nie trwa to zbyt długo, ale schodząc z pit-wallu, podczas gdy wszyscy biegli, zwolniłem, aby ten moment trwał jak najdłużej. Wciąż pamiętam, jak zdobyłem mistrzostwo świata w Japonii i przejechałem honorowe okrążenie, zwalniając, aby móc dłużej doświadczyć tych emocji. Zrobiłem to ponownie w Portimao dla Arona Caneta. To były naprawdę silne emocje, ponieważ Aron nigdy nie wygrał wyścigu w Moto2, a Fantic powierzył mi rolę menadżera zespołu. Poczułem się z nimi zwycięsko, to część moich zwycięstw. Było też trochę presji ze względu na wynik, który straciliśmy w pierwszym wyścigu i nie należy w ogóle okazywać tej presji, bo trzeba ją zdjąć z kierowcy. To trochę jak bycie ojcem z dziećmi. Dla mnie dzisiejszy Aron Canet jest moim sportowym synem.”

Aron Canet pod pewnymi względami przypomina Caseya Stonera

„Wierzę, że mamy najlepszego zawodnika w Moto2. Jak instynktownie myślę o Casey Stonerze. Australijczyk i ja byliśmy kolegami z zespołu i gdy w piątek i sobotę trwała jeszcze sesja kwalifikacyjna, a jego czas wyznaczony był na piątek, on nadal prowadził w klasyfikacji także w sobotę. Jego występ był przytłaczający i wybuchowy. Nie twierdzę, że Aron jest taki sam, ale przypomina mi o tym. Czasami między jeźdźcami występują podobieństwa, a sposób, w jaki wyraża swoją prędkość, Aron przypomina mi Caseya. Zrozumiałem to, odkąd zacząłem z nim pracować pierwszego dnia testów po GP Walencji w 2023 roku. Aron jest bardzo wybuchowy i trzeba kontrolować tę jego wybuchowość. Mam wrażenie, że pokazał, że da sobie radę. To kontrola trakcji, to nie jest przycisk elektroniczny, ale przycisk psychologiczny. Jeśli zawsze uda mu się aktywować tę funkcję we właściwym czasie, łatwo będzie obejść pozycję Portimao”.

Przyjdź jako MasterChef

„Mieliśmy dopiero dwa wyścigi, musimy postawić przecinek, zacząć od nowa i zawsze wykonać dobrą robotę, aby uzyskać jak najwięcej. Podam prosty przykład: to jest jak MasterChef. Mamy te same składniki, co wszyscy inni, ale w zależności od tego, jak je ugotujemy, wynik może być gorszy lub lepszy. Musimy być dobrzy w wykonywaniu dobrej roboty ze składnikami, które każdy ma.

Nie możesz wygrać każdego wyścigu, ale zawsze być wśród bohaterów razem z innymi, tak. Zawsze chcemy dać z siebie wszystko i stawiać jedną cegłę za drugą na bardzo długim murze: mamy narzędzia, aby to zbudować i możemy to urzeczywistnić. Pracuję z tym duchem w Fantic, jedziemy z tym do Teksasu i chcemy to utrzymać aż do Walencji.

Fantic: Roberto Locatelli i poszukiwanie idealnego przepisu w stylu MasterChef

Jako kierowca Roberto Locatelli był przyzwyczajony do szczytu. W latach 1994-2009 zdobył tytuł mistrza świata w kategorii 125, był blisko drugiego, dwadzieścia pięć razy stawał na podium i wygrał dziewięć Grand Prix. Pierwszy sukces w roli menadżera zespołu Fantic ma szczególny, niepowtarzalny smak. 24 marca Aron Canet zatriumfował podczas GP Portugalii i objął prowadzenie w Mistrzostwach Świata Moto2. Roberto Locatelli opowiada o swoich emocjach.

Pierwsze zwycięstwo z Fanticiem: jak w Luna Parku

„Wygrywając po raz pierwszy jako menadżer zespołu, czułem się w Luna Park jak dziecko. Doświadczenie na podium i obserwowanie, jak mój kierowca wzrusza się podczas hymnu narodowego, było jak wejście do Disney World, z filmem rozpoczynającym się w mojej głowie. To jak dotknięcie czegoś, co sprawia, że ​​czujesz się niepokonany. Nie trwa to zbyt długo, ale schodząc z pit-wallu, podczas gdy wszyscy biegli, zwolniłem, aby ten moment trwał jak najdłużej. Wciąż pamiętam, jak zdobyłem mistrzostwo świata w Japonii i przejechałem honorowe okrążenie, zwalniając, aby móc dłużej doświadczyć tych emocji. Zrobiłem to ponownie w Portimao dla Arona Caneta. To były naprawdę silne emocje, ponieważ Aron nigdy nie wygrał wyścigu w Moto2, a Fantic powierzył mi rolę menadżera zespołu. Poczułem się z nimi zwycięsko, to część moich zwycięstw. Było też trochę presji ze względu na wynik, który straciliśmy w pierwszym wyścigu i nie należy w ogóle okazywać tej presji, bo trzeba ją zdjąć z kierowcy. To trochę jak bycie ojcem z dziećmi. Dla mnie dzisiejszy Aron Canet jest moim sportowym synem.”

Aron Canet pod pewnymi względami przypomina Caseya Stonera

„Wierzę, że mamy najlepszego zawodnika w Moto2. Jak instynktownie myślę o Casey Stonerze. Australijczyk i ja byliśmy kolegami z zespołu i gdy w piątek i sobotę trwała jeszcze sesja kwalifikacyjna, a jego czas wyznaczony był na piątek, on nadal prowadził w klasyfikacji także w sobotę. Jego występ był przytłaczający i wybuchowy. Nie twierdzę, że Aron jest taki sam, ale przypomina mi o tym. Czasami między jeźdźcami występują podobieństwa, a sposób, w jaki wyraża swoją prędkość, Aron przypomina mi Caseya. Zrozumiałem to, odkąd zacząłem z nim pracować pierwszego dnia testów po GP Walencji w 2023 roku. Aron jest bardzo wybuchowy i trzeba kontrolować tę jego wybuchowość. Mam wrażenie, że pokazał, że da sobie radę. To kontrola trakcji, to nie jest przycisk elektroniczny, ale przycisk psychologiczny. Jeśli zawsze uda mu się aktywować tę funkcję we właściwym czasie, łatwo będzie obejść pozycję Portimao”.

Przyjdź jako MasterChef

„Mieliśmy dopiero dwa wyścigi, musimy postawić przecinek, zacząć od nowa i zawsze wykonać dobrą robotę, aby uzyskać jak najwięcej. Podam prosty przykład: to jest jak MasterChef. Mamy te same składniki, co wszyscy inni, ale w zależności od tego, jak je ugotujemy, wynik może być gorszy lub lepszy. Musimy być dobrzy w wykonywaniu dobrej roboty ze składnikami, które każdy ma.

Nie możesz wygrać każdego wyścigu, ale zawsze być wśród bohaterów razem z innymi, tak. Zawsze chcemy dać z siebie wszystko i stawiać jedną cegłę za drugą na bardzo długim murze: mamy narzędzia, aby to zbudować i możemy to urzeczywistnić. Pracuję z tym duchem w Fantic, jedziemy z tym do Teksasu i chcemy to utrzymać aż do Walencji.

Fantic: Roberto Locatelli i poszukiwanie idealnego przepisu w stylu MasterChef

Jako kierowca Roberto Locatelli był przyzwyczajony do szczytu. W latach 1994-2009 zdobył tytuł mistrza świata w kategorii 125, był blisko drugiego, dwadzieścia pięć razy stawał na podium i wygrał dziewięć Grand Prix. Pierwszy sukces w roli menadżera zespołu Fantic ma szczególny, niepowtarzalny smak. 24 marca Aron Canet zatriumfował podczas GP Portugalii i objął prowadzenie w Mistrzostwach Świata Moto2. Roberto Locatelli opowiada o swoich emocjach.

Pierwsze zwycięstwo z Fanticiem: jak w Luna Parku

„Wygrywając po raz pierwszy jako menadżer zespołu, czułem się w Luna Park jak dziecko. Doświadczenie na podium i obserwowanie, jak mój kierowca wzrusza się podczas hymnu narodowego, było jak wejście do Disney World, z filmem rozpoczynającym się w mojej głowie. To jak dotknięcie czegoś, co sprawia, że ​​czujesz się niepokonany. Nie trwa to zbyt długo, ale schodząc z pit-wallu, podczas gdy wszyscy biegli, zwolniłem, aby ten moment trwał jak najdłużej. Wciąż pamiętam, jak zdobyłem mistrzostwo świata w Japonii i przejechałem honorowe okrążenie, zwalniając, aby móc dłużej doświadczyć tych emocji. Zrobiłem to ponownie w Portimao dla Arona Caneta. To były naprawdę silne emocje, ponieważ Aron nigdy nie wygrał wyścigu w Moto2, a Fantic powierzył mi rolę menadżera zespołu. Poczułem się z nimi zwycięsko, to część moich zwycięstw. Było też trochę presji ze względu na wynik, który straciliśmy w pierwszym wyścigu i nie należy w ogóle okazywać tej presji, bo trzeba ją zdjąć z kierowcy. To trochę jak bycie ojcem z dziećmi. Dla mnie dzisiejszy Aron Canet jest moim sportowym synem.”

Aron Canet pod pewnymi względami przypomina Caseya Stonera

„Wierzę, że mamy najlepszego zawodnika w Moto2. Jak instynktownie myślę o Casey Stonerze. Australijczyk i ja byliśmy kolegami z zespołu i gdy w piątek i sobotę trwała jeszcze sesja kwalifikacyjna, a jego czas wyznaczony był na piątek, on nadal prowadził w klasyfikacji także w sobotę. Jego występ był przytłaczający i wybuchowy. Nie twierdzę, że Aron jest taki sam, ale przypomina mi o tym. Czasami między jeźdźcami występują podobieństwa, a sposób, w jaki wyraża swoją prędkość, Aron przypomina mi Caseya. Zrozumiałem to, odkąd zacząłem z nim pracować pierwszego dnia testów po GP Walencji w 2023 roku. Aron jest bardzo wybuchowy i trzeba kontrolować tę jego wybuchowość. Mam wrażenie, że pokazał, że da sobie radę. To kontrola trakcji, to nie jest przycisk elektroniczny, ale przycisk psychologiczny. Jeśli zawsze uda mu się aktywować tę funkcję we właściwym czasie, łatwo będzie obejść pozycję Portimao”.

Przyjdź jako MasterChef

„Mieliśmy dopiero dwa wyścigi, musimy postawić przecinek, zacząć od nowa i zawsze wykonać dobrą robotę, aby uzyskać jak najwięcej. Podam prosty przykład: to jest jak MasterChef. Mamy te same składniki, co wszyscy inni, ale w zależności od tego, jak je ugotujemy, wynik może być gorszy lub lepszy. Musimy być dobrzy w wykonywaniu dobrej roboty ze składnikami, które każdy ma.

Nie możesz wygrać każdego wyścigu, ale zawsze być wśród bohaterów razem z innymi, tak. Zawsze chcemy dać z siebie wszystko i stawiać jedną cegłę za drugą na bardzo długim murze: mamy narzędzia, aby to zbudować i możemy to urzeczywistnić. Pracuję z tym duchem w Fantic, jedziemy z tym do Teksasu i chcemy to utrzymać aż do Walencji.

Fantic: Roberto Locatelli i poszukiwanie idealnego przepisu w stylu MasterChef

Jako kierowca Roberto Locatelli był przyzwyczajony do szczytu. W latach 1994-2009 zdobył tytuł mistrza świata w kategorii 125, był blisko drugiego, dwadzieścia pięć razy stawał na podium i wygrał dziewięć Grand Prix. Pierwszy sukces w roli menadżera zespołu Fantic ma szczególny, niepowtarzalny smak. 24 marca Aron Canet zatriumfował podczas GP Portugalii i objął prowadzenie w Mistrzostwach Świata Moto2. Roberto Locatelli opowiada o swoich emocjach.

Pierwsze zwycięstwo z Fanticiem: jak w Luna Parku

„Wygrywając po raz pierwszy jako menadżer zespołu, czułem się w Luna Park jak dziecko. Doświadczenie na podium i obserwowanie, jak mój kierowca wzrusza się podczas hymnu narodowego, było jak wejście do Disney World, z filmem rozpoczynającym się w mojej głowie. To jak dotknięcie czegoś, co sprawia, że ​​czujesz się niepokonany. Nie trwa to zbyt długo, ale schodząc z pit-wallu, podczas gdy wszyscy biegli, zwolniłem, aby ten moment trwał jak najdłużej. Wciąż pamiętam, jak zdobyłem mistrzostwo świata w Japonii i przejechałem honorowe okrążenie, zwalniając, aby móc dłużej doświadczyć tych emocji. Zrobiłem to ponownie w Portimao dla Arona Caneta. To były naprawdę silne emocje, ponieważ Aron nigdy nie wygrał wyścigu w Moto2, a Fantic powierzył mi rolę menadżera zespołu. Poczułem się z nimi zwycięsko, to część moich zwycięstw. Było też trochę presji ze względu na wynik, który straciliśmy w pierwszym wyścigu i nie należy w ogóle okazywać tej presji, bo trzeba ją zdjąć z kierowcy. To trochę jak bycie ojcem z dziećmi. Dla mnie dzisiejszy Aron Canet jest moim sportowym synem.”

Aron Canet pod pewnymi względami przypomina Caseya Stonera

„Wierzę, że mamy najlepszego zawodnika w Moto2. Jak instynktownie myślę o Casey Stonerze. Australijczyk i ja byliśmy kolegami z zespołu i gdy w piątek i sobotę trwała jeszcze sesja kwalifikacyjna, a jego czas wyznaczony był na piątek, on nadal prowadził w klasyfikacji także w sobotę. Jego występ był przytłaczający i wybuchowy. Nie twierdzę, że Aron jest taki sam, ale przypomina mi o tym. Czasami między jeźdźcami występują podobieństwa, a sposób, w jaki wyraża swoją prędkość, Aron przypomina mi Caseya. Zrozumiałem to, odkąd zacząłem z nim pracować pierwszego dnia testów po GP Walencji w 2023 roku. Aron jest bardzo wybuchowy i trzeba kontrolować tę jego wybuchowość. Mam wrażenie, że pokazał, że da sobie radę. To kontrola trakcji, to nie jest przycisk elektroniczny, ale przycisk psychologiczny. Jeśli zawsze uda mu się aktywować tę funkcję we właściwym czasie, łatwo będzie obejść pozycję Portimao”.

Przyjdź jako MasterChef

„Mieliśmy dopiero dwa wyścigi, musimy postawić przecinek, zacząć od nowa i zawsze wykonać dobrą robotę, aby uzyskać jak najwięcej. Podam prosty przykład: to jest jak MasterChef. Mamy te same składniki, co wszyscy inni, ale w zależności od tego, jak je ugotujemy, wynik może być gorszy lub lepszy. Musimy być dobrzy w wykonywaniu dobrej roboty ze składnikami, które każdy ma.

Nie możesz wygrać każdego wyścigu, ale zawsze być wśród bohaterów razem z innymi, tak. Zawsze chcemy dać z siebie wszystko i stawiać jedną cegłę za drugą na bardzo długim murze: mamy narzędzia, aby to zbudować i możemy to urzeczywistnić. Pracuję z tym duchem w Fantic, jedziemy z tym do Teksasu i chcemy to utrzymać aż do Walencji.

Fantic: Roberto Locatelli i poszukiwanie idealnego przepisu w stylu MasterChef

Jako kierowca Roberto Locatelli był przyzwyczajony do szczytu. W latach 1994-2009 zdobył tytuł mistrza świata w kategorii 125, był blisko drugiego, dwadzieścia pięć razy stawał na podium i wygrał dziewięć Grand Prix. Pierwszy sukces w roli menadżera zespołu Fantic ma szczególny, niepowtarzalny smak. 24 marca Aron Canet zatriumfował podczas GP Portugalii i objął prowadzenie w Mistrzostwach Świata Moto2. Roberto Locatelli opowiada o swoich emocjach.

Pierwsze zwycięstwo z Fanticiem: jak w Luna Parku

„Wygrywając po raz pierwszy jako menadżer zespołu, czułem się w Luna Park jak dziecko. Doświadczenie na podium i obserwowanie, jak mój kierowca wzrusza się podczas hymnu narodowego, było jak wejście do Disney World, z filmem rozpoczynającym się w mojej głowie. To jak dotknięcie czegoś, co sprawia, że ​​czujesz się niepokonany. Nie trwa to zbyt długo, ale schodząc z pit-wallu, podczas gdy wszyscy biegli, zwolniłem, aby ten moment trwał jak najdłużej. Wciąż pamiętam, jak zdobyłem mistrzostwo świata w Japonii i przejechałem honorowe okrążenie, zwalniając, aby móc dłużej doświadczyć tych emocji. Zrobiłem to ponownie w Portimao dla Arona Caneta. To były naprawdę silne emocje, ponieważ Aron nigdy nie wygrał wyścigu w Moto2, a Fantic powierzył mi rolę menadżera zespołu. Poczułem się z nimi zwycięsko, to część moich zwycięstw. Było też trochę presji ze względu na wynik, który straciliśmy w pierwszym wyścigu i nie należy w ogóle okazywać tej presji, bo trzeba ją zdjąć z kierowcy. To trochę jak bycie ojcem z dziećmi. Dla mnie dzisiejszy Aron Canet jest moim sportowym synem.”

Aron Canet pod pewnymi względami przypomina Caseya Stonera

„Wierzę, że mamy najlepszego zawodnika w Moto2. Jak instynktownie myślę o Casey Stonerze. Australijczyk i ja byliśmy kolegami z zespołu i gdy w piątek i sobotę trwała jeszcze sesja kwalifikacyjna, a jego czas wyznaczony był na piątek, on nadal prowadził w klasyfikacji także w sobotę. Jego występ był przytłaczający i wybuchowy. Nie twierdzę, że Aron jest taki sam, ale przypomina mi o tym. Czasami między jeźdźcami występują podobieństwa, a sposób, w jaki wyraża swoją prędkość, Aron przypomina mi Caseya. Zrozumiałem to, odkąd zacząłem z nim pracować pierwszego dnia testów po GP Walencji w 2023 roku. Aron jest bardzo wybuchowy i trzeba kontrolować tę jego wybuchowość. Mam wrażenie, że pokazał, że da sobie radę. To kontrola trakcji, to nie jest przycisk elektroniczny, ale przycisk psychologiczny. Jeśli zawsze uda mu się aktywować tę funkcję we właściwym czasie, łatwo będzie obejść pozycję Portimao”.

Przyjdź jako MasterChef

„Mieliśmy dopiero dwa wyścigi, musimy postawić przecinek, zacząć od nowa i zawsze wykonać dobrą robotę, aby uzyskać jak najwięcej. Podam prosty przykład: to jest jak MasterChef. Mamy te same składniki, co wszyscy inni, ale w zależności od tego, jak je ugotujemy, wynik może być gorszy lub lepszy. Musimy być dobrzy w wykonywaniu dobrej roboty ze składnikami, które każdy ma.

Nie możesz wygrać każdego wyścigu, ale zawsze być wśród bohaterów razem z innymi, tak. Zawsze chcemy dać z siebie wszystko i stawiać jedną cegłę za drugą na bardzo długim murze: mamy narzędzia, aby to zbudować i możemy to urzeczywistnić. Pracuję z tym duchem w Fantic, jedziemy z tym do Teksasu i chcemy to utrzymać aż do Walencji.

Fantic: Roberto Locatelli i poszukiwanie idealnego przepisu w stylu MasterChef

Jako kierowca Roberto Locatelli był przyzwyczajony do szczytu. W latach 1994-2009 zdobył tytuł mistrza świata w kategorii 125, był blisko drugiego, dwadzieścia pięć razy stawał na podium i wygrał dziewięć Grand Prix. Pierwszy sukces w roli menadżera zespołu Fantic ma szczególny, niepowtarzalny smak. 24 marca Aron Canet zatriumfował podczas GP Portugalii i objął prowadzenie w Mistrzostwach Świata Moto2. Roberto Locatelli opowiada o swoich emocjach.

Pierwsze zwycięstwo z Fanticiem: jak w Luna Parku

„Wygrywając po raz pierwszy jako menadżer zespołu, czułem się w Luna Park jak dziecko. Doświadczenie na podium i obserwowanie, jak mój kierowca wzrusza się podczas hymnu narodowego, było jak wejście do Disney World, z filmem rozpoczynającym się w mojej głowie. To jak dotknięcie czegoś, co sprawia, że ​​czujesz się niepokonany. Nie trwa to zbyt długo, ale schodząc z pit-wallu, podczas gdy wszyscy biegli, zwolniłem, aby ten moment trwał jak najdłużej. Wciąż pamiętam, jak zdobyłem mistrzostwo świata w Japonii i przejechałem honorowe okrążenie, zwalniając, aby móc dłużej doświadczyć tych emocji. Zrobiłem to ponownie w Portimao dla Arona Caneta. To były naprawdę silne emocje, ponieważ Aron nigdy nie wygrał wyścigu w Moto2, a Fantic powierzył mi rolę menadżera zespołu. Poczułem się z nimi zwycięsko, to część moich zwycięstw. Było też trochę presji ze względu na wynik, który straciliśmy w pierwszym wyścigu i nie należy w ogóle okazywać tej presji, bo trzeba ją zdjąć z kierowcy. To trochę jak bycie ojcem z dziećmi. Dla mnie dzisiejszy Aron Canet jest moim sportowym synem.”

Aron Canet pod pewnymi względami przypomina Caseya Stonera

„Wierzę, że mamy najlepszego zawodnika w Moto2. Jak instynktownie myślę o Casey Stonerze. Australijczyk i ja byliśmy kolegami z zespołu i gdy w piątek i sobotę trwała jeszcze sesja kwalifikacyjna, a jego czas wyznaczony był na piątek, on nadal prowadził w klasyfikacji także w sobotę. Jego występ był przytłaczający i wybuchowy. Nie twierdzę, że Aron jest taki sam, ale przypomina mi o tym. Czasami między jeźdźcami występują podobieństwa, a sposób, w jaki wyraża swoją prędkość, Aron przypomina mi Caseya. Zrozumiałem to, odkąd zacząłem z nim pracować pierwszego dnia testów po GP Walencji w 2023 roku. Aron jest bardzo wybuchowy i trzeba kontrolować tę jego wybuchowość. Mam wrażenie, że pokazał, że da sobie radę. To kontrola trakcji, to nie jest przycisk elektroniczny, ale przycisk psychologiczny. Jeśli zawsze uda mu się aktywować tę funkcję we właściwym czasie, łatwo będzie obejść pozycję Portimao”.

Przyjdź jako MasterChef

„Mieliśmy dopiero dwa wyścigi, musimy postawić przecinek, zacząć od nowa i zawsze wykonać dobrą robotę, aby uzyskać jak najwięcej. Podam prosty przykład: to jest jak MasterChef. Mamy te same składniki, co wszyscy inni, ale w zależności od tego, jak je ugotujemy, wynik może być gorszy lub lepszy. Musimy być dobrzy w wykonywaniu dobrej roboty ze składnikami, które każdy ma.

Nie możesz wygrać każdego wyścigu, ale zawsze być wśród bohaterów razem z innymi, tak. Zawsze chcemy dać z siebie wszystko i stawiać jedną cegłę za drugą na bardzo długim murze: mamy narzędzia, aby to zbudować i możemy to urzeczywistnić. Pracuję z tym duchem w Fantic, jedziemy z tym do Teksasu i chcemy to utrzymać aż do Walencji.

Fantic: Roberto Locatelli i poszukiwanie idealnego przepisu w stylu MasterChef

Jako kierowca Roberto Locatelli był przyzwyczajony do szczytu. W latach 1994-2009 zdobył tytuł mistrza świata w kategorii 125, był blisko drugiego, dwadzieścia pięć razy stawał na podium i wygrał dziewięć Grand Prix. Pierwszy sukces w roli menadżera zespołu Fantic ma szczególny, niepowtarzalny smak. 24 marca Aron Canet zatriumfował podczas GP Portugalii i objął prowadzenie w Mistrzostwach Świata Moto2. Roberto Locatelli opowiada o swoich emocjach.

Pierwsze zwycięstwo z Fanticiem: jak w Luna Parku

„Wygrywając po raz pierwszy jako menadżer zespołu, czułem się w Luna Park jak dziecko. Doświadczenie na podium i obserwowanie, jak mój kierowca wzrusza się podczas hymnu narodowego, było jak wejście do Disney World, z filmem rozpoczynającym się w mojej głowie. To jak dotknięcie czegoś, co sprawia, że ​​czujesz się niepokonany. Nie trwa to zbyt długo, ale schodząc z pit-wallu, podczas gdy wszyscy biegli, zwolniłem, aby ten moment trwał jak najdłużej. Wciąż pamiętam, jak zdobyłem mistrzostwo świata w Japonii i przejechałem honorowe okrążenie, zwalniając, aby móc dłużej doświadczyć tych emocji. Zrobiłem to ponownie w Portimao dla Arona Caneta. To były naprawdę silne emocje, ponieważ Aron nigdy nie wygrał wyścigu w Moto2, a Fantic powierzył mi rolę menadżera zespołu. Poczułem się z nimi zwycięsko, to część moich zwycięstw. Było też trochę presji ze względu na wynik, który straciliśmy w pierwszym wyścigu i nie należy w ogóle okazywać tej presji, bo trzeba ją zdjąć z kierowcy. To trochę jak bycie ojcem z dziećmi. Dla mnie dzisiejszy Aron Canet jest moim sportowym synem.”

Aron Canet pod pewnymi względami przypomina Caseya Stonera

„Wierzę, że mamy najlepszego zawodnika w Moto2. Jak instynktownie myślę o Casey Stonerze. Australijczyk i ja byliśmy kolegami z zespołu i gdy w piątek i sobotę trwała jeszcze sesja kwalifikacyjna, a jego czas wyznaczony był na piątek, on nadal prowadził w klasyfikacji także w sobotę. Jego występ był przytłaczający i wybuchowy. Nie twierdzę, że Aron jest taki sam, ale przypomina mi o tym. Czasami między jeźdźcami występują podobieństwa, a sposób, w jaki wyraża swoją prędkość, Aron przypomina mi Caseya. Zrozumiałem to, odkąd zacząłem z nim pracować pierwszego dnia testów po GP Walencji w 2023 roku. Aron jest bardzo wybuchowy i trzeba kontrolować tę jego wybuchowość. Mam wrażenie, że pokazał, że da sobie radę. To kontrola trakcji, to nie jest przycisk elektroniczny, ale przycisk psychologiczny. Jeśli zawsze uda mu się aktywować tę funkcję we właściwym czasie, łatwo będzie obejść pozycję Portimao”.

Przyjdź jako MasterChef

„Mieliśmy dopiero dwa wyścigi, musimy postawić przecinek, zacząć od nowa i zawsze wykonać dobrą robotę, aby uzyskać jak najwięcej. Podam prosty przykład: to jest jak MasterChef. Mamy te same składniki, co wszyscy inni, ale w zależności od tego, jak je ugotujemy, wynik może być gorszy lub lepszy. Musimy być dobrzy w wykonywaniu dobrej roboty ze składnikami, które każdy ma.

Nie możesz wygrać każdego wyścigu, ale zawsze być wśród bohaterów razem z innymi, tak. Zawsze chcemy dać z siebie wszystko i stawiać jedną cegłę za drugą na bardzo długim murze: mamy narzędzia, aby to zbudować i możemy to urzeczywistnić. Pracuję z tym duchem w Fantic, jedziemy z tym do Teksasu i chcemy to utrzymać aż do Walencji.

Fantic: Roberto Locatelli i poszukiwanie idealnego przepisu w stylu MasterChef

Jako kierowca Roberto Locatelli był przyzwyczajony do szczytu. W latach 1994-2009 zdobył tytuł mistrza świata w kategorii 125, był blisko drugiego, dwadzieścia pięć razy stawał na podium i wygrał dziewięć Grand Prix. Pierwszy sukces w roli menadżera zespołu Fantic ma szczególny, niepowtarzalny smak. 24 marca Aron Canet zatriumfował podczas GP Portugalii i objął prowadzenie w Mistrzostwach Świata Moto2. Roberto Locatelli opowiada o swoich emocjach.

Pierwsze zwycięstwo z Fanticiem: jak w Luna Parku

„Wygrywając po raz pierwszy jako menadżer zespołu, czułem się w Luna Park jak dziecko. Doświadczenie na podium i obserwowanie, jak mój kierowca wzrusza się podczas hymnu narodowego, było jak wejście do Disney World, z filmem rozpoczynającym się w mojej głowie. To jak dotknięcie czegoś, co sprawia, że ​​czujesz się niepokonany. Nie trwa to zbyt długo, ale schodząc z pit-wallu, podczas gdy wszyscy biegli, zwolniłem, aby ten moment trwał jak najdłużej. Wciąż pamiętam, jak zdobyłem mistrzostwo świata w Japonii i przejechałem honorowe okrążenie, zwalniając, aby móc dłużej doświadczyć tych emocji. Zrobiłem to ponownie w Portimao dla Arona Caneta. To były naprawdę silne emocje, ponieważ Aron nigdy nie wygrał wyścigu w Moto2, a Fantic powierzył mi rolę menadżera zespołu. Poczułem się z nimi zwycięsko, to część moich zwycięstw. Było też trochę presji ze względu na wynik, który straciliśmy w pierwszym wyścigu i nie należy w ogóle okazywać tej presji, bo trzeba ją zdjąć z kierowcy. To trochę jak bycie ojcem z dziećmi. Dla mnie dzisiejszy Aron Canet jest moim sportowym synem.”

Aron Canet pod pewnymi względami przypomina Caseya Stonera

„Wierzę, że mamy najlepszego zawodnika w Moto2. Jak instynktownie myślę o Casey Stonerze. Australijczyk i ja byliśmy kolegami z zespołu i gdy w piątek i sobotę trwała jeszcze sesja kwalifikacyjna, a jego czas wyznaczony był na piątek, on nadal prowadził w klasyfikacji także w sobotę. Jego występ był przytłaczający i wybuchowy. Nie twierdzę, że Aron jest taki sam, ale przypomina mi o tym. Czasami między jeźdźcami występują podobieństwa, a sposób, w jaki wyraża swoją prędkość, Aron przypomina mi Caseya. Zrozumiałem to, odkąd zacząłem z nim pracować pierwszego dnia testów po GP Walencji w 2023 roku. Aron jest bardzo wybuchowy i trzeba kontrolować tę jego wybuchowość. Mam wrażenie, że pokazał, że da sobie radę. To kontrola trakcji, to nie jest przycisk elektroniczny, ale przycisk psychologiczny. Jeśli zawsze uda mu się aktywować tę funkcję we właściwym czasie, łatwo będzie obejść pozycję Portimao”.

Przyjdź jako MasterChef

„Mieliśmy dopiero dwa wyścigi, musimy postawić przecinek, zacząć od nowa i zawsze wykonać dobrą robotę, aby uzyskać jak najwięcej. Podam prosty przykład: to jest jak MasterChef. Mamy te same składniki, co wszyscy inni, ale w zależności od tego, jak je ugotujemy, wynik może być gorszy lub lepszy. Musimy być dobrzy w wykonywaniu dobrej roboty ze składnikami, które każdy ma.

Nie możesz wygrać każdego wyścigu, ale zawsze być wśród bohaterów razem z innymi, tak. Zawsze chcemy dać z siebie wszystko i stawiać jedną cegłę za drugą na bardzo długim murze: mamy narzędzia, aby to zbudować i możemy to urzeczywistnić. Pracuję z tym duchem w Fantic, jedziemy z tym do Teksasu i chcemy to utrzymać aż do Walencji.

Fantic: Roberto Locatelli i poszukiwanie idealnego przepisu w stylu MasterChef

Jako kierowca Roberto Locatelli był przyzwyczajony do szczytu. W latach 1994-2009 zdobył tytuł mistrza świata w kategorii 125, był blisko drugiego, dwadzieścia pięć razy stawał na podium i wygrał dziewięć Grand Prix. Pierwszy sukces w roli menadżera zespołu Fantic ma szczególny, niepowtarzalny smak. 24 marca Aron Canet zatriumfował podczas GP Portugalii i objął prowadzenie w Mistrzostwach Świata Moto2. Roberto Locatelli opowiada o swoich emocjach.

Pierwsze zwycięstwo z Fanticiem: jak w Luna Parku

„Wygrywając po raz pierwszy jako menadżer zespołu, czułem się w Luna Park jak dziecko. Doświadczenie na podium i obserwowanie, jak mój kierowca wzrusza się podczas hymnu narodowego, było jak wejście do Disney World, z filmem rozpoczynającym się w mojej głowie. To jak dotknięcie czegoś, co sprawia, że ​​czujesz się niepokonany. Nie trwa to zbyt długo, ale schodząc z pit-wallu, podczas gdy wszyscy biegli, zwolniłem, aby ten moment trwał jak najdłużej. Wciąż pamiętam, jak zdobyłem mistrzostwo świata w Japonii i przejechałem honorowe okrążenie, zwalniając, aby móc dłużej doświadczyć tych emocji. Zrobiłem to ponownie w Portimao dla Arona Caneta. To były naprawdę silne emocje, ponieważ Aron nigdy nie wygrał wyścigu w Moto2, a Fantic powierzył mi rolę menadżera zespołu. Poczułem się z nimi zwycięsko, to część moich zwycięstw. Było też trochę presji ze względu na wynik, który straciliśmy w pierwszym wyścigu i nie należy w ogóle okazywać tej presji, bo trzeba ją zdjąć z kierowcy. To trochę jak bycie ojcem z dziećmi. Dla mnie dzisiejszy Aron Canet jest moim sportowym synem.”

Aron Canet pod pewnymi względami przypomina Caseya Stonera

„Wierzę, że mamy najlepszego zawodnika w Moto2. Jak instynktownie myślę o Casey Stonerze. Australijczyk i ja byliśmy kolegami z zespołu i gdy w piątek i sobotę trwała jeszcze sesja kwalifikacyjna, a jego czas wyznaczony był na piątek, on nadal prowadził w klasyfikacji także w sobotę. Jego występ był przytłaczający i wybuchowy. Nie twierdzę, że Aron jest taki sam, ale przypomina mi o tym. Czasami między jeźdźcami występują podobieństwa, a sposób, w jaki wyraża swoją prędkość, Aron przypomina mi Caseya. Zrozumiałem to, odkąd zacząłem z nim pracować pierwszego dnia testów po GP Walencji w 2023 roku. Aron jest bardzo wybuchowy i trzeba kontrolować tę jego wybuchowość. Mam wrażenie, że pokazał, że da sobie radę. To kontrola trakcji, to nie jest przycisk elektroniczny, ale przycisk psychologiczny. Jeśli zawsze uda mu się aktywować tę funkcję we właściwym czasie, łatwo będzie obejść pozycję Portimao”.

Przyjdź jako MasterChef

„Mieliśmy dopiero dwa wyścigi, musimy postawić przecinek, zacząć od nowa i zawsze wykonać dobrą robotę, aby uzyskać jak najwięcej. Podam prosty przykład: to jest jak MasterChef. Mamy te same składniki, co wszyscy inni, ale w zależności od tego, jak je ugotujemy, wynik może być gorszy lub lepszy. Musimy być dobrzy w wykonywaniu dobrej roboty ze składnikami, które każdy ma.

Nie możesz wygrać każdego wyścigu, ale zawsze być wśród bohaterów razem z innymi, tak. Zawsze chcemy dać z siebie wszystko i stawiać jedną cegłę za drugą na bardzo długim murze: mamy narzędzia, aby to zbudować i możemy to urzeczywistnić. Pracuję z tym duchem w Fantic, jedziemy z tym do Teksasu i chcemy to utrzymać aż do Walencji.

Fantic: Roberto Locatelli i poszukiwanie idealnego przepisu w stylu MasterChef

Jako kierowca Roberto Locatelli był przyzwyczajony do szczytu. W latach 1994-2009 zdobył tytuł mistrza świata w kategorii 125, był blisko drugiego, dwadzieścia pięć razy stawał na podium i wygrał dziewięć Grand Prix. Pierwszy sukces w roli menadżera zespołu Fantic ma szczególny, niepowtarzalny smak. 24 marca Aron Canet zatriumfował podczas GP Portugalii i objął prowadzenie w Mistrzostwach Świata Moto2. Roberto Locatelli opowiada o swoich emocjach.

Pierwsze zwycięstwo z Fanticiem: jak w Luna Parku

„Wygrywając po raz pierwszy jako menadżer zespołu, czułem się w Luna Park jak dziecko. Doświadczenie na podium i obserwowanie, jak mój kierowca wzrusza się podczas hymnu narodowego, było jak wejście do Disney World, z filmem rozpoczynającym się w mojej głowie. To jak dotknięcie czegoś, co sprawia, że ​​czujesz się niepokonany. Nie trwa to zbyt długo, ale schodząc z pit-wallu, podczas gdy wszyscy biegli, zwolniłem, aby ten moment trwał jak najdłużej. Wciąż pamiętam, jak zdobyłem mistrzostwo świata w Japonii i przejechałem honorowe okrążenie, zwalniając, aby móc dłużej doświadczyć tych emocji. Zrobiłem to ponownie w Portimao dla Arona Caneta. To były naprawdę silne emocje, ponieważ Aron nigdy nie wygrał wyścigu w Moto2, a Fantic powierzył mi rolę menadżera zespołu. Poczułem się z nimi zwycięsko, to część moich zwycięstw. Było też trochę presji ze względu na wynik, który straciliśmy w pierwszym wyścigu i nie należy w ogóle okazywać tej presji, bo trzeba ją zdjąć z kierowcy. To trochę jak bycie ojcem z dziećmi. Dla mnie dzisiejszy Aron Canet jest moim sportowym synem.”

Aron Canet pod pewnymi względami przypomina Caseya Stonera

„Wierzę, że mamy najlepszego zawodnika w Moto2. Jak instynktownie myślę o Casey Stonerze. Australijczyk i ja byliśmy kolegami z zespołu i gdy w piątek i sobotę trwała jeszcze sesja kwalifikacyjna, a jego czas wyznaczony był na piątek, on nadal prowadził w klasyfikacji także w sobotę. Jego występ był przytłaczający i wybuchowy. Nie twierdzę, że Aron jest taki sam, ale przypomina mi o tym. Czasami między jeźdźcami występują podobieństwa, a sposób, w jaki wyraża swoją prędkość, Aron przypomina mi Caseya. Zrozumiałem to, odkąd zacząłem z nim pracować pierwszego dnia testów po GP Walencji w 2023 roku. Aron jest bardzo wybuchowy i trzeba kontrolować tę jego wybuchowość. Mam wrażenie, że pokazał, że da sobie radę. To kontrola trakcji, to nie jest przycisk elektroniczny, ale przycisk psychologiczny. Jeśli zawsze uda mu się aktywować tę funkcję we właściwym czasie, łatwo będzie obejść pozycję Portimao”.

Przyjdź jako MasterChef

„Mieliśmy dopiero dwa wyścigi, musimy postawić przecinek, zacząć od nowa i zawsze wykonać dobrą robotę, aby uzyskać jak najwięcej. Podam prosty przykład: to jest jak MasterChef. Mamy te same składniki, co wszyscy inni, ale w zależności od tego, jak je ugotujemy, wynik może być gorszy lub lepszy. Musimy być dobrzy w wykonywaniu dobrej roboty ze składnikami, które każdy ma.

Nie możesz wygrać każdego wyścigu, ale zawsze być wśród bohaterów razem z innymi, tak. Zawsze chcemy dać z siebie wszystko i stawiać jedną cegłę za drugą na bardzo długim murze: mamy narzędzia, aby to zbudować i możemy to urzeczywistnić. Pracuję z tym duchem w Fantic, jedziemy z tym do Teksasu i chcemy to utrzymać aż do Walencji.

Fantic: Roberto Locatelli i poszukiwanie idealnego przepisu w stylu MasterChef

Jako kierowca Roberto Locatelli był przyzwyczajony do szczytu. W latach 1994-2009 zdobył tytuł mistrza świata w kategorii 125, był blisko drugiego, dwadzieścia pięć razy stawał na podium i wygrał dziewięć Grand Prix. Pierwszy sukces w roli menadżera zespołu Fantic ma szczególny, niepowtarzalny smak. 24 marca Aron Canet zatriumfował podczas GP Portugalii i objął prowadzenie w Mistrzostwach Świata Moto2. Roberto Locatelli opowiada o swoich emocjach.

Pierwsze zwycięstwo z Fanticiem: jak w Luna Parku

„Wygrywając po raz pierwszy jako menadżer zespołu, czułem się w Luna Park jak dziecko. Doświadczenie na podium i obserwowanie, jak mój kierowca wzrusza się podczas hymnu narodowego, było jak wejście do Disney World, z filmem rozpoczynającym się w mojej głowie. To jak dotknięcie czegoś, co sprawia, że ​​czujesz się niepokonany. Nie trwa to zbyt długo, ale schodząc z pit-wallu, podczas gdy wszyscy biegli, zwolniłem, aby ten moment trwał jak najdłużej. Wciąż pamiętam, jak zdobyłem mistrzostwo świata w Japonii i przejechałem honorowe okrążenie, zwalniając, aby móc dłużej doświadczyć tych emocji. Zrobiłem to ponownie w Portimao dla Arona Caneta. To były naprawdę silne emocje, ponieważ Aron nigdy nie wygrał wyścigu w Moto2, a Fantic powierzył mi rolę menadżera zespołu. Poczułem się z nimi zwycięsko, to część moich zwycięstw. Było też trochę presji ze względu na wynik, który straciliśmy w pierwszym wyścigu i nie należy w ogóle okazywać tej presji, bo trzeba ją zdjąć z kierowcy. To trochę jak bycie ojcem z dziećmi. Dla mnie dzisiejszy Aron Canet jest moim sportowym synem.”

Aron Canet pod pewnymi względami przypomina Caseya Stonera

„Wierzę, że mamy najlepszego zawodnika w Moto2. Jak instynktownie myślę o Casey Stonerze. Australijczyk i ja byliśmy kolegami z zespołu i gdy w piątek i sobotę trwała jeszcze sesja kwalifikacyjna, a jego czas wyznaczony był na piątek, on nadal prowadził w klasyfikacji także w sobotę. Jego występ był przytłaczający i wybuchowy. Nie twierdzę, że Aron jest taki sam, ale przypomina mi o tym. Czasami między jeźdźcami występują podobieństwa, a sposób, w jaki wyraża swoją prędkość, Aron przypomina mi Caseya. Zrozumiałem to, odkąd zacząłem z nim pracować pierwszego dnia testów po GP Walencji w 2023 roku. Aron jest bardzo wybuchowy i trzeba kontrolować tę jego wybuchowość. Mam wrażenie, że pokazał, że da sobie radę. To kontrola trakcji, to nie jest przycisk elektroniczny, ale przycisk psychologiczny. Jeśli zawsze uda mu się aktywować tę funkcję we właściwym czasie, łatwo będzie obejść pozycję Portimao”.

Przyjdź jako MasterChef

„Mieliśmy dopiero dwa wyścigi, musimy postawić przecinek, zacząć od nowa i zawsze wykonać dobrą robotę, aby uzyskać jak najwięcej. Podam prosty przykład: to jest jak MasterChef. Mamy te same składniki, co wszyscy inni, ale w zależności od tego, jak je ugotujemy, wynik może być gorszy lub lepszy. Musimy być dobrzy w wykonywaniu dobrej roboty ze składnikami, które każdy ma.

Nie możesz wygrać każdego wyścigu, ale zawsze być wśród bohaterów razem z innymi, tak. Zawsze chcemy dać z siebie wszystko i stawiać jedną cegłę za drugą na bardzo długim murze: mamy narzędzia, aby to zbudować i możemy to urzeczywistnić. Pracuję z tym duchem w Fantic, jedziemy z tym do Teksasu i chcemy to utrzymać aż do Walencji.

Fantic: Roberto Locatelli i poszukiwanie idealnego przepisu w stylu MasterChef

Jako kierowca Roberto Locatelli był przyzwyczajony do szczytu. W latach 1994-2009 zdobył tytuł mistrza świata w kategorii 125, był blisko drugiego, dwadzieścia pięć razy stawał na podium i wygrał dziewięć Grand Prix. Pierwszy sukces w roli menadżera zespołu Fantic ma szczególny, niepowtarzalny smak. 24 marca Aron Canet zatriumfował podczas GP Portugalii i objął prowadzenie w Mistrzostwach Świata Moto2. Roberto Locatelli opowiada o swoich emocjach.

Pierwsze zwycięstwo z Fanticiem: jak w Luna Parku

„Wygrywając po raz pierwszy jako menadżer zespołu, czułem się w Luna Park jak dziecko. Doświadczenie na podium i obserwowanie, jak mój kierowca wzrusza się podczas hymnu narodowego, było jak wejście do Disney World, z filmem rozpoczynającym się w mojej głowie. To jak dotknięcie czegoś, co sprawia, że ​​czujesz się niepokonany. Nie trwa to zbyt długo, ale schodząc z pit-wallu, podczas gdy wszyscy biegli, zwolniłem, aby ten moment trwał jak najdłużej. Wciąż pamiętam, jak zdobyłem mistrzostwo świata w Japonii i przejechałem honorowe okrążenie, zwalniając, aby móc dłużej doświadczyć tych emocji. Zrobiłem to ponownie w Portimao dla Arona Caneta. To były naprawdę silne emocje, ponieważ Aron nigdy nie wygrał wyścigu w Moto2, a Fantic powierzył mi rolę menadżera zespołu. Poczułem się z nimi zwycięsko, to część moich zwycięstw. Było też trochę presji ze względu na wynik, który straciliśmy w pierwszym wyścigu i nie należy w ogóle okazywać tej presji, bo trzeba ją zdjąć z kierowcy. To trochę jak bycie ojcem z dziećmi. Dla mnie dzisiejszy Aron Canet jest moim sportowym synem.”

Aron Canet pod pewnymi względami przypomina Caseya Stonera

„Wierzę, że mamy najlepszego zawodnika w Moto2. Jak instynktownie myślę o Casey Stonerze. Australijczyk i ja byliśmy kolegami z zespołu i gdy w piątek i sobotę trwała jeszcze sesja kwalifikacyjna, a jego czas wyznaczony był na piątek, on nadal prowadził w klasyfikacji także w sobotę. Jego występ był przytłaczający i wybuchowy. Nie twierdzę, że Aron jest taki sam, ale przypomina mi o tym. Czasami między jeźdźcami występują podobieństwa, a sposób, w jaki wyraża swoją prędkość, Aron przypomina mi Caseya. Zrozumiałem to, odkąd zacząłem z nim pracować pierwszego dnia testów po GP Walencji w 2023 roku. Aron jest bardzo wybuchowy i trzeba kontrolować tę jego wybuchowość. Mam wrażenie, że pokazał, że da sobie radę. To kontrola trakcji, to nie jest przycisk elektroniczny, ale przycisk psychologiczny. Jeśli zawsze uda mu się aktywować tę funkcję we właściwym czasie, łatwo będzie obejść pozycję Portimao”.

Przyjdź jako MasterChef

„Mieliśmy dopiero dwa wyścigi, musimy postawić przecinek, zacząć od nowa i zawsze wykonać dobrą robotę, aby uzyskać jak najwięcej. Podam prosty przykład: to jest jak MasterChef. Mamy te same składniki, co wszyscy inni, ale w zależności od tego, jak je ugotujemy, wynik może być gorszy lub lepszy. Musimy być dobrzy w wykonywaniu dobrej roboty ze składnikami, które każdy ma.

Nie możesz wygrać każdego wyścigu, ale zawsze być wśród bohaterów razem z innymi, tak. Zawsze chcemy dać z siebie wszystko i stawiać jedną cegłę za drugą na bardzo długim murze: mamy narzędzia, aby to zbudować i możemy to urzeczywistnić. Pracuję z tym duchem w Fantic, jedziemy z tym do Teksasu i chcemy to utrzymać aż do Walencji.