MotoGP, nowy krok z Liberty Media: KTM promuje umowę

W poniedziałek ogłoszono umowę nabycia 86% Dorna Sports przez Liberty Media, która do końca 2024 roku powinna stać się nowym właścicielem MotoGP i World Superbike. Aby sfinalizować tę operację o wartości 4,2 miliarda euro, wymagana jest zgoda właściwych organów ds. konkurencji. Czekając na ostatni krok, który wcale nie jest trywialny, są już tacy, którzy wyobrażają sobie, jaka będzie przyszłość wyścigów wraz z pojawieniem się tej samej firmy, która również zarządza F1.

MotoGP, co stanie się z Liberty Media?

Chyba to dobry moment na zmiany. Konieczne będzie zrozumienie skali oddziaływania Liberty Media, czy nastąpi prawdziwa rewolucja, czy też nie dojdzie do większych wstrząsów, pomimo wprowadzenia pewnych zmian mających na celu popularyzację MotoGP (i Superbike).

W ostatnich latach firma założona przez Johna C. Malone’a znacznie rozwinęła Formułę 1, pokazując, że wie, jak dobrze sprzedać produkt. Celem będzie powtórzenie tego w MotoGP, wdrażając odpowiednie strategie. Łatwo przewidzieć, że oprócz tego, które od lat zaplanowano w Austin, w kalendarzu pojawi się jeszcze co najmniej jedno Grand Prix w Stanach Zjednoczonych. Rynek amerykański jest fundamentalny,

Opinia Beirera (KTM)

Pit Beirer, dyrektor ds. sportów motorowych KTM, jest przekonany, że pojawienie się Liberty Media pozytywnie wpłynie na przyszłość MotoGP: „To wspaniała wiadomość – powiedział Speedweekowi – dla nas i dla sportu. Patrząc na to, co Liberty Media zrobiło w F1 w zakresie marketingu sportowego, jest to wyjątkowa okazja, aby przenieść MotoGP na wyższy poziom. Dzięki ich sieci i możliwościom możemy zrobić krok naprzód. Z jeszcze intensywniejszego marketingu powinni skorzystać wszyscy: kierowcy, producenci i kibice„.

Firma kierowana przez dyrektora generalnego Grega Maffei może pomóc najwyższej klasie mistrzostw świata w zrobieniu dużego kroku w rozwoju. Już rok temu zatrudnienie Amerykanina Dana Rossomondo na nowego dyrektora handlowego było oznaką chęci zmian ze strony Dorna Sports, która pod przewodnictwem Liberty Media będzie mogła przeprowadzić jeszcze bardziej dynamiczny rozwój projekt. Dla MotoGP ważne jest przyciąganie coraz większej liczby fanów, a także nowych sponsorów, a co za tym idzie, nowego kapitału. Zobaczymy, jaką ścieżkę podążymy, aby uzyskać rezultaty.

Foto: KTM/Rob Gray (zdjęcie polaryzacji)

MotoGP, nowy krok z Liberty Media: KTM promuje umowę

W poniedziałek ogłoszono umowę nabycia 86% Dorna Sports przez Liberty Media, która do końca 2024 roku powinna stać się nowym właścicielem MotoGP i World Superbike. Aby sfinalizować tę operację o wartości 4,2 miliarda euro, wymagana jest zgoda właściwych organów ds. konkurencji. Czekając na ostatni krok, który wcale nie jest trywialny, są już tacy, którzy wyobrażają sobie, jaka będzie przyszłość wyścigów wraz z pojawieniem się tej samej firmy, która również zarządza F1.

MotoGP, co stanie się z Liberty Media?

Chyba to dobry moment na zmiany. Konieczne będzie zrozumienie skali oddziaływania Liberty Media, czy nastąpi prawdziwa rewolucja, czy też nie dojdzie do większych wstrząsów, pomimo wprowadzenia pewnych zmian mających na celu popularyzację MotoGP (i Superbike).

W ostatnich latach firma założona przez Johna C. Malone’a znacznie rozwinęła Formułę 1, pokazując, że wie, jak dobrze sprzedać produkt. Celem będzie powtórzenie tego w MotoGP, wdrażając odpowiednie strategie. Łatwo przewidzieć, że oprócz tego, które od lat zaplanowano w Austin, w kalendarzu pojawi się jeszcze co najmniej jedno Grand Prix w Stanach Zjednoczonych. Rynek amerykański jest fundamentalny,

Opinia Beirera (KTM)

Pit Beirer, dyrektor ds. sportów motorowych KTM, jest przekonany, że pojawienie się Liberty Media pozytywnie wpłynie na przyszłość MotoGP: „To wspaniała wiadomość – powiedział Speedweekowi – dla nas i dla sportu. Patrząc na to, co Liberty Media zrobiło w F1 w zakresie marketingu sportowego, jest to wyjątkowa okazja, aby przenieść MotoGP na wyższy poziom. Dzięki ich sieci i możliwościom możemy zrobić krok naprzód. Z jeszcze intensywniejszego marketingu powinni skorzystać wszyscy: kierowcy, producenci i kibice„.

Firma kierowana przez dyrektora generalnego Grega Maffei może pomóc najwyższej klasie mistrzostw świata w zrobieniu dużego kroku w rozwoju. Już rok temu zatrudnienie Amerykanina Dana Rossomondo na nowego dyrektora handlowego było oznaką chęci zmian ze strony Dorna Sports, która pod przewodnictwem Liberty Media będzie mogła przeprowadzić jeszcze bardziej dynamiczny rozwój projekt. Dla MotoGP ważne jest przyciąganie coraz większej liczby fanów, a także nowych sponsorów, a co za tym idzie, nowego kapitału. Zobaczymy, jaką ścieżkę podążymy, aby uzyskać rezultaty.

Foto: KTM/Rob Gray (zdjęcie polaryzacji)

MotoGP, nowy krok z Liberty Media: KTM promuje umowę

W poniedziałek ogłoszono umowę nabycia 86% Dorna Sports przez Liberty Media, która do końca 2024 roku powinna stać się nowym właścicielem MotoGP i World Superbike. Aby sfinalizować tę operację o wartości 4,2 miliarda euro, wymagana jest zgoda właściwych organów ds. konkurencji. Czekając na ostatni krok, który wcale nie jest trywialny, są już tacy, którzy wyobrażają sobie, jaka będzie przyszłość wyścigów wraz z pojawieniem się tej samej firmy, która również zarządza F1.

MotoGP, co stanie się z Liberty Media?

Chyba to dobry moment na zmiany. Konieczne będzie zrozumienie skali oddziaływania Liberty Media, czy nastąpi prawdziwa rewolucja, czy też nie dojdzie do większych wstrząsów, pomimo wprowadzenia pewnych zmian mających na celu popularyzację MotoGP (i Superbike).

W ostatnich latach firma założona przez Johna C. Malone’a znacznie rozwinęła Formułę 1, pokazując, że wie, jak dobrze sprzedać produkt. Celem będzie powtórzenie tego w MotoGP, wdrażając odpowiednie strategie. Łatwo przewidzieć, że oprócz tego, które od lat zaplanowano w Austin, w kalendarzu pojawi się jeszcze co najmniej jedno Grand Prix w Stanach Zjednoczonych. Rynek amerykański jest fundamentalny,

Opinia Beirera (KTM)

Pit Beirer, dyrektor ds. sportów motorowych KTM, jest przekonany, że pojawienie się Liberty Media pozytywnie wpłynie na przyszłość MotoGP: „To wspaniała wiadomość – powiedział Speedweekowi – dla nas i dla sportu. Patrząc na to, co Liberty Media zrobiło w F1 w zakresie marketingu sportowego, jest to wyjątkowa okazja, aby przenieść MotoGP na wyższy poziom. Dzięki ich sieci i możliwościom możemy zrobić krok naprzód. Z jeszcze intensywniejszego marketingu powinni skorzystać wszyscy: kierowcy, producenci i kibice„.

Firma kierowana przez dyrektora generalnego Grega Maffei może pomóc najwyższej klasie mistrzostw świata w zrobieniu dużego kroku w rozwoju. Już rok temu zatrudnienie Amerykanina Dana Rossomondo na nowego dyrektora handlowego było oznaką chęci zmian ze strony Dorna Sports, która pod przewodnictwem Liberty Media będzie mogła przeprowadzić jeszcze bardziej dynamiczny rozwój projekt. Dla MotoGP ważne jest przyciąganie coraz większej liczby fanów, a także nowych sponsorów, a co za tym idzie, nowego kapitału. Zobaczymy, jaką ścieżkę podążymy, aby uzyskać rezultaty.

Foto: KTM/Rob Gray (zdjęcie polaryzacji)

MotoGP, nowy krok z Liberty Media: KTM promuje umowę

W poniedziałek ogłoszono umowę nabycia 86% Dorna Sports przez Liberty Media, która do końca 2024 roku powinna stać się nowym właścicielem MotoGP i World Superbike. Aby sfinalizować tę operację o wartości 4,2 miliarda euro, wymagana jest zgoda właściwych organów ds. konkurencji. Czekając na ostatni krok, który wcale nie jest trywialny, są już tacy, którzy wyobrażają sobie, jaka będzie przyszłość wyścigów wraz z pojawieniem się tej samej firmy, która również zarządza F1.

MotoGP, co stanie się z Liberty Media?

Chyba to dobry moment na zmiany. Konieczne będzie zrozumienie skali oddziaływania Liberty Media, czy nastąpi prawdziwa rewolucja, czy też nie dojdzie do większych wstrząsów, pomimo wprowadzenia pewnych zmian mających na celu popularyzację MotoGP (i Superbike).

W ostatnich latach firma założona przez Johna C. Malone’a znacznie rozwinęła Formułę 1, pokazując, że wie, jak dobrze sprzedać produkt. Celem będzie powtórzenie tego w MotoGP, wdrażając odpowiednie strategie. Łatwo przewidzieć, że oprócz tego, które od lat zaplanowano w Austin, w kalendarzu pojawi się jeszcze co najmniej jedno Grand Prix w Stanach Zjednoczonych. Rynek amerykański jest fundamentalny,

Opinia Beirera (KTM)

Pit Beirer, dyrektor ds. sportów motorowych KTM, jest przekonany, że pojawienie się Liberty Media pozytywnie wpłynie na przyszłość MotoGP: „To wspaniała wiadomość – powiedział Speedweekowi – dla nas i dla sportu. Patrząc na to, co Liberty Media zrobiło w F1 w zakresie marketingu sportowego, jest to wyjątkowa okazja, aby przenieść MotoGP na wyższy poziom. Dzięki ich sieci i możliwościom możemy zrobić krok naprzód. Z jeszcze intensywniejszego marketingu powinni skorzystać wszyscy: kierowcy, producenci i kibice„.

Firma kierowana przez dyrektora generalnego Grega Maffei może pomóc najwyższej klasie mistrzostw świata w zrobieniu dużego kroku w rozwoju. Już rok temu zatrudnienie Amerykanina Dana Rossomondo na nowego dyrektora handlowego było oznaką chęci zmian ze strony Dorna Sports, która pod przewodnictwem Liberty Media będzie mogła przeprowadzić jeszcze bardziej dynamiczny rozwój projekt. Dla MotoGP ważne jest przyciąganie coraz większej liczby fanów, a także nowych sponsorów, a co za tym idzie, nowego kapitału. Zobaczymy, jaką ścieżkę podążymy, aby uzyskać rezultaty.

Foto: KTM/Rob Gray (zdjęcie polaryzacji)

MotoGP, nowy krok z Liberty Media: KTM promuje umowę

W poniedziałek ogłoszono umowę nabycia 86% Dorna Sports przez Liberty Media, która do końca 2024 roku powinna stać się nowym właścicielem MotoGP i World Superbike. Aby sfinalizować tę operację o wartości 4,2 miliarda euro, wymagana jest zgoda właściwych organów ds. konkurencji. Czekając na ostatni krok, który wcale nie jest trywialny, są już tacy, którzy wyobrażają sobie, jaka będzie przyszłość wyścigów wraz z pojawieniem się tej samej firmy, która również zarządza F1.

MotoGP, co stanie się z Liberty Media?

Chyba to dobry moment na zmiany. Konieczne będzie zrozumienie skali oddziaływania Liberty Media, czy nastąpi prawdziwa rewolucja, czy też nie dojdzie do większych wstrząsów, pomimo wprowadzenia pewnych zmian mających na celu popularyzację MotoGP (i Superbike).

W ostatnich latach firma założona przez Johna C. Malone’a znacznie rozwinęła Formułę 1, pokazując, że wie, jak dobrze sprzedać produkt. Celem będzie powtórzenie tego w MotoGP, wdrażając odpowiednie strategie. Łatwo przewidzieć, że oprócz tego, które od lat zaplanowano w Austin, w kalendarzu pojawi się jeszcze co najmniej jedno Grand Prix w Stanach Zjednoczonych. Rynek amerykański jest fundamentalny,

Opinia Beirera (KTM)

Pit Beirer, dyrektor ds. sportów motorowych KTM, jest przekonany, że pojawienie się Liberty Media pozytywnie wpłynie na przyszłość MotoGP: „To wspaniała wiadomość – powiedział Speedweekowi – dla nas i dla sportu. Patrząc na to, co Liberty Media zrobiło w F1 w zakresie marketingu sportowego, jest to wyjątkowa okazja, aby przenieść MotoGP na wyższy poziom. Dzięki ich sieci i możliwościom możemy zrobić krok naprzód. Z jeszcze intensywniejszego marketingu powinni skorzystać wszyscy: kierowcy, producenci i kibice„.

Firma kierowana przez dyrektora generalnego Grega Maffei może pomóc najwyższej klasie mistrzostw świata w zrobieniu dużego kroku w rozwoju. Już rok temu zatrudnienie Amerykanina Dana Rossomondo na nowego dyrektora handlowego było oznaką chęci zmian ze strony Dorna Sports, która pod przewodnictwem Liberty Media będzie mogła przeprowadzić jeszcze bardziej dynamiczny rozwój projekt. Dla MotoGP ważne jest przyciąganie coraz większej liczby fanów, a także nowych sponsorów, a co za tym idzie, nowego kapitału. Zobaczymy, jaką ścieżkę podążymy, aby uzyskać rezultaty.

Foto: KTM/Rob Gray (zdjęcie polaryzacji)

MotoGP, nowy krok z Liberty Media: KTM promuje umowę

W poniedziałek ogłoszono umowę nabycia 86% Dorna Sports przez Liberty Media, która do końca 2024 roku powinna stać się nowym właścicielem MotoGP i World Superbike. Aby sfinalizować tę operację o wartości 4,2 miliarda euro, wymagana jest zgoda właściwych organów ds. konkurencji. Czekając na ostatni krok, który wcale nie jest trywialny, są już tacy, którzy wyobrażają sobie, jaka będzie przyszłość wyścigów wraz z pojawieniem się tej samej firmy, która również zarządza F1.

MotoGP, co stanie się z Liberty Media?

Chyba to dobry moment na zmiany. Konieczne będzie zrozumienie skali oddziaływania Liberty Media, czy nastąpi prawdziwa rewolucja, czy też nie dojdzie do większych wstrząsów, pomimo wprowadzenia pewnych zmian mających na celu popularyzację MotoGP (i Superbike).

W ostatnich latach firma założona przez Johna C. Malone’a znacznie rozwinęła Formułę 1, pokazując, że wie, jak dobrze sprzedać produkt. Celem będzie powtórzenie tego w MotoGP, wdrażając odpowiednie strategie. Łatwo przewidzieć, że oprócz tego, które od lat zaplanowano w Austin, w kalendarzu pojawi się jeszcze co najmniej jedno Grand Prix w Stanach Zjednoczonych. Rynek amerykański jest fundamentalny,

Opinia Beirera (KTM)

Pit Beirer, dyrektor ds. sportów motorowych KTM, jest przekonany, że pojawienie się Liberty Media pozytywnie wpłynie na przyszłość MotoGP: „To wspaniała wiadomość – powiedział Speedweekowi – dla nas i dla sportu. Patrząc na to, co Liberty Media zrobiło w F1 w zakresie marketingu sportowego, jest to wyjątkowa okazja, aby przenieść MotoGP na wyższy poziom. Dzięki ich sieci i możliwościom możemy zrobić krok naprzód. Z jeszcze intensywniejszego marketingu powinni skorzystać wszyscy: kierowcy, producenci i kibice„.

Firma kierowana przez dyrektora generalnego Grega Maffei może pomóc najwyższej klasie mistrzostw świata w zrobieniu dużego kroku w rozwoju. Już rok temu zatrudnienie Amerykanina Dana Rossomondo na nowego dyrektora handlowego było oznaką chęci zmian ze strony Dorna Sports, która pod przewodnictwem Liberty Media będzie mogła przeprowadzić jeszcze bardziej dynamiczny rozwój projekt. Dla MotoGP ważne jest przyciąganie coraz większej liczby fanów, a także nowych sponsorów, a co za tym idzie, nowego kapitału. Zobaczymy, jaką ścieżkę podążymy, aby uzyskać rezultaty.

Foto: KTM/Rob Gray (zdjęcie polaryzacji)

MotoGP, nowy krok z Liberty Media: KTM promuje umowę

W poniedziałek ogłoszono umowę nabycia 86% Dorna Sports przez Liberty Media, która do końca 2024 roku powinna stać się nowym właścicielem MotoGP i World Superbike. Aby sfinalizować tę operację o wartości 4,2 miliarda euro, wymagana jest zgoda właściwych organów ds. konkurencji. Czekając na ostatni krok, który wcale nie jest trywialny, są już tacy, którzy wyobrażają sobie, jaka będzie przyszłość wyścigów wraz z pojawieniem się tej samej firmy, która również zarządza F1.

MotoGP, co stanie się z Liberty Media?

Chyba to dobry moment na zmiany. Konieczne będzie zrozumienie skali oddziaływania Liberty Media, czy nastąpi prawdziwa rewolucja, czy też nie dojdzie do większych wstrząsów, pomimo wprowadzenia pewnych zmian mających na celu popularyzację MotoGP (i Superbike).

W ostatnich latach firma założona przez Johna C. Malone’a znacznie rozwinęła Formułę 1, pokazując, że wie, jak dobrze sprzedać produkt. Celem będzie powtórzenie tego w MotoGP, wdrażając odpowiednie strategie. Łatwo przewidzieć, że oprócz tego, które od lat zaplanowano w Austin, w kalendarzu pojawi się jeszcze co najmniej jedno Grand Prix w Stanach Zjednoczonych. Rynek amerykański jest fundamentalny,

Opinia Beirera (KTM)

Pit Beirer, dyrektor ds. sportów motorowych KTM, jest przekonany, że pojawienie się Liberty Media pozytywnie wpłynie na przyszłość MotoGP: „To wspaniała wiadomość – powiedział Speedweekowi – dla nas i dla sportu. Patrząc na to, co Liberty Media zrobiło w F1 w zakresie marketingu sportowego, jest to wyjątkowa okazja, aby przenieść MotoGP na wyższy poziom. Dzięki ich sieci i możliwościom możemy zrobić krok naprzód. Z jeszcze intensywniejszego marketingu powinni skorzystać wszyscy: kierowcy, producenci i kibice„.

Firma kierowana przez dyrektora generalnego Grega Maffei może pomóc najwyższej klasie mistrzostw świata w zrobieniu dużego kroku w rozwoju. Już rok temu zatrudnienie Amerykanina Dana Rossomondo na nowego dyrektora handlowego było oznaką chęci zmian ze strony Dorna Sports, która pod przewodnictwem Liberty Media będzie mogła przeprowadzić jeszcze bardziej dynamiczny rozwój projekt. Dla MotoGP ważne jest przyciąganie coraz większej liczby fanów, a także nowych sponsorów, a co za tym idzie, nowego kapitału. Zobaczymy, jaką ścieżkę podążymy, aby uzyskać rezultaty.

Foto: KTM/Rob Gray (zdjęcie polaryzacji)

MotoGP, nowy krok z Liberty Media: KTM promuje umowę

W poniedziałek ogłoszono umowę nabycia 86% Dorna Sports przez Liberty Media, która do końca 2024 roku powinna stać się nowym właścicielem MotoGP i World Superbike. Aby sfinalizować tę operację o wartości 4,2 miliarda euro, wymagana jest zgoda właściwych organów ds. konkurencji. Czekając na ostatni krok, który wcale nie jest trywialny, są już tacy, którzy wyobrażają sobie, jaka będzie przyszłość wyścigów wraz z pojawieniem się tej samej firmy, która również zarządza F1.

MotoGP, co stanie się z Liberty Media?

Chyba to dobry moment na zmiany. Konieczne będzie zrozumienie skali oddziaływania Liberty Media, czy nastąpi prawdziwa rewolucja, czy też nie dojdzie do większych wstrząsów, pomimo wprowadzenia pewnych zmian mających na celu popularyzację MotoGP (i Superbike).

W ostatnich latach firma założona przez Johna C. Malone’a znacznie rozwinęła Formułę 1, pokazując, że wie, jak dobrze sprzedać produkt. Celem będzie powtórzenie tego w MotoGP, wdrażając odpowiednie strategie. Łatwo przewidzieć, że oprócz tego, które od lat zaplanowano w Austin, w kalendarzu pojawi się jeszcze co najmniej jedno Grand Prix w Stanach Zjednoczonych. Rynek amerykański jest fundamentalny,

Opinia Beirera (KTM)

Pit Beirer, dyrektor ds. sportów motorowych KTM, jest przekonany, że pojawienie się Liberty Media pozytywnie wpłynie na przyszłość MotoGP: „To wspaniała wiadomość – powiedział Speedweekowi – dla nas i dla sportu. Patrząc na to, co Liberty Media zrobiło w F1 w zakresie marketingu sportowego, jest to wyjątkowa okazja, aby przenieść MotoGP na wyższy poziom. Dzięki ich sieci i możliwościom możemy zrobić krok naprzód. Z jeszcze intensywniejszego marketingu powinni skorzystać wszyscy: kierowcy, producenci i kibice„.

Firma kierowana przez dyrektora generalnego Grega Maffei może pomóc najwyższej klasie mistrzostw świata w zrobieniu dużego kroku w rozwoju. Już rok temu zatrudnienie Amerykanina Dana Rossomondo na nowego dyrektora handlowego było oznaką chęci zmian ze strony Dorna Sports, która pod przewodnictwem Liberty Media będzie mogła przeprowadzić jeszcze bardziej dynamiczny rozwój projekt. Dla MotoGP ważne jest przyciąganie coraz większej liczby fanów, a także nowych sponsorów, a co za tym idzie, nowego kapitału. Zobaczymy, jaką ścieżkę podążymy, aby uzyskać rezultaty.

Foto: KTM/Rob Gray (zdjęcie polaryzacji)

MotoGP, nowy krok z Liberty Media: KTM promuje umowę

W poniedziałek ogłoszono umowę nabycia 86% Dorna Sports przez Liberty Media, która do końca 2024 roku powinna stać się nowym właścicielem MotoGP i World Superbike. Aby sfinalizować tę operację o wartości 4,2 miliarda euro, wymagana jest zgoda właściwych organów ds. konkurencji. Czekając na ostatni krok, który wcale nie jest trywialny, są już tacy, którzy wyobrażają sobie, jaka będzie przyszłość wyścigów wraz z pojawieniem się tej samej firmy, która również zarządza F1.

MotoGP, co stanie się z Liberty Media?

Chyba to dobry moment na zmiany. Konieczne będzie zrozumienie skali oddziaływania Liberty Media, czy nastąpi prawdziwa rewolucja, czy też nie dojdzie do większych wstrząsów, pomimo wprowadzenia pewnych zmian mających na celu popularyzację MotoGP (i Superbike).

W ostatnich latach firma założona przez Johna C. Malone’a znacznie rozwinęła Formułę 1, pokazując, że wie, jak dobrze sprzedać produkt. Celem będzie powtórzenie tego w MotoGP, wdrażając odpowiednie strategie. Łatwo przewidzieć, że oprócz tego, które od lat zaplanowano w Austin, w kalendarzu pojawi się jeszcze co najmniej jedno Grand Prix w Stanach Zjednoczonych. Rynek amerykański jest fundamentalny,

Opinia Beirera (KTM)

Pit Beirer, dyrektor ds. sportów motorowych KTM, jest przekonany, że pojawienie się Liberty Media pozytywnie wpłynie na przyszłość MotoGP: „To wspaniała wiadomość – powiedział Speedweekowi – dla nas i dla sportu. Patrząc na to, co Liberty Media zrobiło w F1 w zakresie marketingu sportowego, jest to wyjątkowa okazja, aby przenieść MotoGP na wyższy poziom. Dzięki ich sieci i możliwościom możemy zrobić krok naprzód. Z jeszcze intensywniejszego marketingu powinni skorzystać wszyscy: kierowcy, producenci i kibice„.

Firma kierowana przez dyrektora generalnego Grega Maffei może pomóc najwyższej klasie mistrzostw świata w zrobieniu dużego kroku w rozwoju. Już rok temu zatrudnienie Amerykanina Dana Rossomondo na nowego dyrektora handlowego było oznaką chęci zmian ze strony Dorna Sports, która pod przewodnictwem Liberty Media będzie mogła przeprowadzić jeszcze bardziej dynamiczny rozwój projekt. Dla MotoGP ważne jest przyciąganie coraz większej liczby fanów, a także nowych sponsorów, a co za tym idzie, nowego kapitału. Zobaczymy, jaką ścieżkę podążymy, aby uzyskać rezultaty.

Foto: KTM/Rob Gray (zdjęcie polaryzacji)

MotoGP, nowy krok z Liberty Media: KTM promuje umowę

W poniedziałek ogłoszono umowę nabycia 86% Dorna Sports przez Liberty Media, która do końca 2024 roku powinna stać się nowym właścicielem MotoGP i World Superbike. Aby sfinalizować tę operację o wartości 4,2 miliarda euro, wymagana jest zgoda właściwych organów ds. konkurencji. Czekając na ostatni krok, który wcale nie jest trywialny, są już tacy, którzy wyobrażają sobie, jaka będzie przyszłość wyścigów wraz z pojawieniem się tej samej firmy, która również zarządza F1.

MotoGP, co stanie się z Liberty Media?

Chyba to dobry moment na zmiany. Konieczne będzie zrozumienie skali oddziaływania Liberty Media, czy nastąpi prawdziwa rewolucja, czy też nie dojdzie do większych wstrząsów, pomimo wprowadzenia pewnych zmian mających na celu popularyzację MotoGP (i Superbike).

W ostatnich latach firma założona przez Johna C. Malone’a znacznie rozwinęła Formułę 1, pokazując, że wie, jak dobrze sprzedać produkt. Celem będzie powtórzenie tego w MotoGP, wdrażając odpowiednie strategie. Łatwo przewidzieć, że oprócz tego, które od lat zaplanowano w Austin, w kalendarzu pojawi się jeszcze co najmniej jedno Grand Prix w Stanach Zjednoczonych. Rynek amerykański jest fundamentalny,

Opinia Beirera (KTM)

Pit Beirer, dyrektor ds. sportów motorowych KTM, jest przekonany, że pojawienie się Liberty Media pozytywnie wpłynie na przyszłość MotoGP: „To wspaniała wiadomość – powiedział Speedweekowi – dla nas i dla sportu. Patrząc na to, co Liberty Media zrobiło w F1 w zakresie marketingu sportowego, jest to wyjątkowa okazja, aby przenieść MotoGP na wyższy poziom. Dzięki ich sieci i możliwościom możemy zrobić krok naprzód. Z jeszcze intensywniejszego marketingu powinni skorzystać wszyscy: kierowcy, producenci i kibice„.

Firma kierowana przez dyrektora generalnego Grega Maffei może pomóc najwyższej klasie mistrzostw świata w zrobieniu dużego kroku w rozwoju. Już rok temu zatrudnienie Amerykanina Dana Rossomondo na nowego dyrektora handlowego było oznaką chęci zmian ze strony Dorna Sports, która pod przewodnictwem Liberty Media będzie mogła przeprowadzić jeszcze bardziej dynamiczny rozwój projekt. Dla MotoGP ważne jest przyciąganie coraz większej liczby fanów, a także nowych sponsorów, a co za tym idzie, nowego kapitału. Zobaczymy, jaką ścieżkę podążymy, aby uzyskać rezultaty.

Foto: KTM/Rob Gray (zdjęcie polaryzacji)

MotoGP, nowy krok z Liberty Media: KTM promuje umowę

W poniedziałek ogłoszono umowę nabycia 86% Dorna Sports przez Liberty Media, która do końca 2024 roku powinna stać się nowym właścicielem MotoGP i World Superbike. Aby sfinalizować tę operację o wartości 4,2 miliarda euro, wymagana jest zgoda właściwych organów ds. konkurencji. Czekając na ostatni krok, który wcale nie jest trywialny, są już tacy, którzy wyobrażają sobie, jaka będzie przyszłość wyścigów wraz z pojawieniem się tej samej firmy, która również zarządza F1.

MotoGP, co stanie się z Liberty Media?

Chyba to dobry moment na zmiany. Konieczne będzie zrozumienie skali oddziaływania Liberty Media, czy nastąpi prawdziwa rewolucja, czy też nie dojdzie do większych wstrząsów, pomimo wprowadzenia pewnych zmian mających na celu popularyzację MotoGP (i Superbike).

W ostatnich latach firma założona przez Johna C. Malone’a znacznie rozwinęła Formułę 1, pokazując, że wie, jak dobrze sprzedać produkt. Celem będzie powtórzenie tego w MotoGP, wdrażając odpowiednie strategie. Łatwo przewidzieć, że oprócz tego, które od lat zaplanowano w Austin, w kalendarzu pojawi się jeszcze co najmniej jedno Grand Prix w Stanach Zjednoczonych. Rynek amerykański jest fundamentalny,

Opinia Beirera (KTM)

Pit Beirer, dyrektor ds. sportów motorowych KTM, jest przekonany, że pojawienie się Liberty Media pozytywnie wpłynie na przyszłość MotoGP: „To wspaniała wiadomość – powiedział Speedweekowi – dla nas i dla sportu. Patrząc na to, co Liberty Media zrobiło w F1 w zakresie marketingu sportowego, jest to wyjątkowa okazja, aby przenieść MotoGP na wyższy poziom. Dzięki ich sieci i możliwościom możemy zrobić krok naprzód. Z jeszcze intensywniejszego marketingu powinni skorzystać wszyscy: kierowcy, producenci i kibice„.

Firma kierowana przez dyrektora generalnego Grega Maffei może pomóc najwyższej klasie mistrzostw świata w zrobieniu dużego kroku w rozwoju. Już rok temu zatrudnienie Amerykanina Dana Rossomondo na nowego dyrektora handlowego było oznaką chęci zmian ze strony Dorna Sports, która pod przewodnictwem Liberty Media będzie mogła przeprowadzić jeszcze bardziej dynamiczny rozwój projekt. Dla MotoGP ważne jest przyciąganie coraz większej liczby fanów, a także nowych sponsorów, a co za tym idzie, nowego kapitału. Zobaczymy, jaką ścieżkę podążymy, aby uzyskać rezultaty.

Foto: KTM/Rob Gray (zdjęcie polaryzacji)

MotoGP, nowy krok z Liberty Media: KTM promuje umowę

W poniedziałek ogłoszono umowę nabycia 86% Dorna Sports przez Liberty Media, która do końca 2024 roku powinna stać się nowym właścicielem MotoGP i World Superbike. Aby sfinalizować tę operację o wartości 4,2 miliarda euro, wymagana jest zgoda właściwych organów ds. konkurencji. Czekając na ostatni krok, który wcale nie jest trywialny, są już tacy, którzy wyobrażają sobie, jaka będzie przyszłość wyścigów wraz z pojawieniem się tej samej firmy, która również zarządza F1.

MotoGP, co stanie się z Liberty Media?

Chyba to dobry moment na zmiany. Konieczne będzie zrozumienie skali oddziaływania Liberty Media, czy nastąpi prawdziwa rewolucja, czy też nie dojdzie do większych wstrząsów, pomimo wprowadzenia pewnych zmian mających na celu popularyzację MotoGP (i Superbike).

W ostatnich latach firma założona przez Johna C. Malone’a znacznie rozwinęła Formułę 1, pokazując, że wie, jak dobrze sprzedać produkt. Celem będzie powtórzenie tego w MotoGP, wdrażając odpowiednie strategie. Łatwo przewidzieć, że oprócz tego, które od lat zaplanowano w Austin, w kalendarzu pojawi się jeszcze co najmniej jedno Grand Prix w Stanach Zjednoczonych. Rynek amerykański jest fundamentalny,

Opinia Beirera (KTM)

Pit Beirer, dyrektor ds. sportów motorowych KTM, jest przekonany, że pojawienie się Liberty Media pozytywnie wpłynie na przyszłość MotoGP: „To wspaniała wiadomość – powiedział Speedweekowi – dla nas i dla sportu. Patrząc na to, co Liberty Media zrobiło w F1 w zakresie marketingu sportowego, jest to wyjątkowa okazja, aby przenieść MotoGP na wyższy poziom. Dzięki ich sieci i możliwościom możemy zrobić krok naprzód. Z jeszcze intensywniejszego marketingu powinni skorzystać wszyscy: kierowcy, producenci i kibice„.

Firma kierowana przez dyrektora generalnego Grega Maffei może pomóc najwyższej klasie mistrzostw świata w zrobieniu dużego kroku w rozwoju. Już rok temu zatrudnienie Amerykanina Dana Rossomondo na nowego dyrektora handlowego było oznaką chęci zmian ze strony Dorna Sports, która pod przewodnictwem Liberty Media będzie mogła przeprowadzić jeszcze bardziej dynamiczny rozwój projekt. Dla MotoGP ważne jest przyciąganie coraz większej liczby fanów, a także nowych sponsorów, a co za tym idzie, nowego kapitału. Zobaczymy, jaką ścieżkę podążymy, aby uzyskać rezultaty.

Foto: KTM/Rob Gray (zdjęcie polaryzacji)