MotoGP, Ezpeleta: „Niczego nie sprzedałem, zostaję tutaj”

Podczas długiego weekendu wielkanocnego nadeszła oficjalna wiadomość: Liberty Media nowym właścicielem MotoGP. Oświadczenie zostało ogłoszone przez prezydenta i Grega Maffei, za kontrasygnatą Carmelo Ezpelety, ojca Dorny, który zarządza MotoGP od 1992 roku. Amerykański organ zabezpieczył 89% całości, przejmując od funduszu Bridgepoint i CPPIB. Fundusz emerytalny. „Możliwość globalnej ekspansji jest niezwykle atrakcyjna„: przeznaczeniem mistrzostw na dwóch kołach jest przesunięcie środka ciężkości w stronę USA i Azji, co może mieć konsekwencje dla Włoch i Hiszpanii…

Dorna pozostaje w projekcie MotoGP

Były właściciel Carmelo Ezpeleta nie tylko zachowa rolę reprezentacyjną, choć jego funkcje ulegną zrewolucjonizowaniu. Mimo 77 lat (34 lata jako patron Motocyklowych Mistrzostw Świata) nadal ma w sobie entuzjazm małego chłopca. „Liberty Media uważnie przyjrzało się naszym rachunkom i było zadowolonych z sposobu prowadzenia firmy. Dla nas ważny był jednak dostęp do ich zasobów i wiedzy, aby lepiej opisać nasze mistrzostwa– wyjaśnia w wywiadzie dla „La Gazzetta dello Sport”. Dla hiszpańskiego menadżera nie jest to pożegnanie, ani nawet pożegnanie. „Nic nie sprzedałem, zostaję„.

Dorna i Liberty rozpoczęły te historyczne negocjacje dawno temu, a Stefano Domenicali, prezes i dyrektor generalny Grupy Formuły 1, zadbał o przyspieszenie spraw. Celem jest dalszy rozwój MotoGP.”dotrzeć do miejsc, do których jeszcze nie dotarliśmy„. Ostatnią przeszkodą w kwestiach antymonopolowych pozostaje umowa o wartości 4,2 miliarda euro. Liberty Media gwarantuje, że F.1 i MotoGP pozostaną dwoma odrębnymi podmiotami i „nie będzie ludzi pracujących dla obu„. Carlos Ezpeleta zostanie na dłużej, ale „Nie będę mógł zostać na zawsze. Dorna radzi sobie bardzo dobrze ze mną lub beze mnie„.

Foto: MotoGP.com