Superbike, Andrea Locatelli: „Bulega i Iannone? Staram się wyprzedzić obu”

Impreza Yamaha Blu Racing Day odbyła się na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, a jednym z bohaterów była także Andrea Locatelli. Zawodnik Lombarda zajmuje siódme miejsce w rankingach World Superbike po pierwszych dwóch rundach kalendarza 2024. Na Phillip Island był bardzo konkurencyjny i w pierwszych dwóch wyścigach stawał na podium, jednak w Barcelonie było bardziej skomplikowanie: w drugim wyścigu miały wpływ początkowy wypad poza trasę. W Assen ponownie będzie próbował powalczyć o czołowe lokaty.

Superbike, Locatelli al Blue Yamaha Racing Day

Loka udzielił wywiadu dla Corsedimoto TV i opowiedział o swoim starcie w World SBK 2024: „Początek sezonu był z pewnością bardzo pozytywny. Zimą ciężko pracowaliśmy, świetnie się spisali na rowerze z moim nowym szefem załogi. Dobrze zaczęliśmy, potem mieliśmy trochę pecha w drugim wyścigu w Australii, a weekend w Barcelonie nie był najlepszy, ponieważ mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień i byciem tak konkurencyjnym jak na Phillip Island. Trochę pecha było także w drugim wyścigu w Katalonii, ale mistrzostwa są jeszcze długie. Nic na to nie poradzę, muszę patrzeć przed siebie i myśleć pozytywnie. Pokazaliśmy, że mamy dobry potencjał i szybkość, a wykonana praca jest bardzo pozytywna. Chcę z ufnością patrzeć na kolejne wyścigi„.

Każdego roku poziom siatki Superbike wzrasta, a zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha czuje, że z kolei go podniósł: „Kilku zawodników podniosło poziom, my staramy się być wśród najlepszych. My też to podnieśliśmy, już na Phillip Island, gdzie być może nikt nie spodziewał się, że od razu zobaczymy taką konkurencyjność. Każdy wyścig jest inny, będziemy się starać być coraz bardziej konkurencyjni. Jesteśmy pewni siebie, pracujemy dobrze i staramy się poprawiać. Pod koniec roku zobaczymy, co się wydarzy, ambicje i potencjał są duże. Myślę, że możemy walczyć do końca sezonu„.

Rozwój Loki i trudności Rhei

Locatelli podkreśla, jak poprawił się wraz z upływem sezonów: „Przez te wszystkie lata dojrzałam, rozwijam się i nauczyłam pracować przede wszystkim dla siebie. To była dla mnie mała zmiana. Po części miałem dobrego nauczyciela, takiego jak Toprak, który pokazał, dokąd to może zmierzać. Cały zespół pozwala mi podnosić swój poziom, jestem im wdzięczny. Mam coraz większą świadomość, że możemy tam być, udowodniliśmy to„.

Jego nowy kolega z zespołu, Jonathan Rea, miał więcej problemów z R1, niż się spodziewał, nadal potrzebuje czasu. Mistrz Supersport 2020 komentuje następująco: „Dla mnie ważne jest, aby w drugiej części garażu mieć wysokiej klasy kierowcę, teraz jest Jonathan. Nowa sytuacja dla niego, z nowym szefem załogi i nowym motocyklem. Jest w fazie rozwoju, musi nauczyć się poznawać motocykl i wierzyć w niego. Jestem dumny, że jestem w czołówce, bo to oznacza, że ​​to, co robimy, jest czymś pozytywnym. Potrafimy naprawdę dobrze„.

Locatelli na Assen, Bulega i Iannone

Następna runda kalendarza odbędzie się w Assen, gdzie Loka był w przeszłości bardzo mocny i gdzie z pewnością chce być na podium w trzech seriach: „Byliśmy także bardzo pewni Barcelony, szczególnie po testach. Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy będą w stanie jechać tak szybko. Zaczęliśmy trochę zbyt pewnie, ale pozostali ciężko pracowali i zbliżyli się do celu. Każdy weekend i każdy wyścig tworzy własną historię. Assen może być dobrym torem, tym razem nie możemy obniżać gardy, ale dobrze ją podnieść i spróbować walczyć. Damy z siebie wszystko„.

Locatelli został także zapytany o Nicolò Bulega i Andreę Iannone, którzy w swoim debiucie w tej kategorii okazali się niezwykle konkurencyjni: „Mówimy o dwóch znakomitych jeźdźcach. Bulega był mistrzem Supersportu i nie ma nic do powiedzenia na temat Iannone, nadal jest mistrzem i wygrywał wyścigi w MotoGP i Moto2, walcząc z Markiem Marquezem. Ich poziom jest wysoki, potem znaleźli dobry pakiet techniczny i dobry zespół. Mogli skorzystać z okazji, aby tam być. Postaramy się wyprzedzić go, na pewno nam się to uda. Wysoka osłona i gaz„.

Superbike, Andrea Locatelli: „Bulega i Iannone? Staram się wyprzedzić obu”

Impreza Yamaha Blu Racing Day odbyła się na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, a jednym z bohaterów była także Andrea Locatelli. Zawodnik Lombarda zajmuje siódme miejsce w rankingach World Superbike po pierwszych dwóch rundach kalendarza 2024. Na Phillip Island był bardzo konkurencyjny i w pierwszych dwóch wyścigach stawał na podium, jednak w Barcelonie było bardziej skomplikowanie: w drugim wyścigu miały wpływ początkowy wypad poza trasę. W Assen ponownie będzie próbował powalczyć o czołowe lokaty.

Superbike, Locatelli al Blue Yamaha Racing Day

Loka udzielił wywiadu dla Corsedimoto TV i opowiedział o swoim starcie w World SBK 2024: „Początek sezonu był z pewnością bardzo pozytywny. Zimą ciężko pracowaliśmy, świetnie się spisali na rowerze z moim nowym szefem załogi. Dobrze zaczęliśmy, potem mieliśmy trochę pecha w drugim wyścigu w Australii, a weekend w Barcelonie nie był najlepszy, ponieważ mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień i byciem tak konkurencyjnym jak na Phillip Island. Trochę pecha było także w drugim wyścigu w Katalonii, ale mistrzostwa są jeszcze długie. Nic na to nie poradzę, muszę patrzeć przed siebie i myśleć pozytywnie. Pokazaliśmy, że mamy dobry potencjał i szybkość, a wykonana praca jest bardzo pozytywna. Chcę z ufnością patrzeć na kolejne wyścigi„.

Każdego roku poziom siatki Superbike wzrasta, a zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha czuje, że z kolei go podniósł: „Kilku zawodników podniosło poziom, my staramy się być wśród najlepszych. My też to podnieśliśmy, już na Phillip Island, gdzie być może nikt nie spodziewał się, że od razu zobaczymy taką konkurencyjność. Każdy wyścig jest inny, będziemy się starać być coraz bardziej konkurencyjni. Jesteśmy pewni siebie, pracujemy dobrze i staramy się poprawiać. Pod koniec roku zobaczymy, co się wydarzy, ambicje i potencjał są duże. Myślę, że możemy walczyć do końca sezonu„.

Rozwój Loki i trudności Rhei

Locatelli podkreśla, jak poprawił się wraz z upływem sezonów: „Przez te wszystkie lata dojrzałam, rozwijam się i nauczyłam pracować przede wszystkim dla siebie. To była dla mnie mała zmiana. Po części miałem dobrego nauczyciela, takiego jak Toprak, który pokazał, dokąd to może zmierzać. Cały zespół pozwala mi podnosić swój poziom, jestem im wdzięczny. Mam coraz większą świadomość, że możemy tam być, udowodniliśmy to„.

Jego nowy kolega z zespołu, Jonathan Rea, miał więcej problemów z R1, niż się spodziewał, nadal potrzebuje czasu. Mistrz Supersport 2020 komentuje następująco: „Dla mnie ważne jest, aby w drugiej części garażu mieć wysokiej klasy kierowcę, teraz jest Jonathan. Nowa sytuacja dla niego, z nowym szefem załogi i nowym motocyklem. Jest w fazie rozwoju, musi nauczyć się poznawać motocykl i wierzyć w niego. Jestem dumny, że jestem w czołówce, bo to oznacza, że ​​to, co robimy, jest czymś pozytywnym. Potrafimy naprawdę dobrze„.

Locatelli na Assen, Bulega i Iannone

Następna runda kalendarza odbędzie się w Assen, gdzie Loka był w przeszłości bardzo mocny i gdzie z pewnością chce być na podium w trzech seriach: „Byliśmy także bardzo pewni Barcelony, szczególnie po testach. Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy będą w stanie jechać tak szybko. Zaczęliśmy trochę zbyt pewnie, ale pozostali ciężko pracowali i zbliżyli się do celu. Każdy weekend i każdy wyścig tworzy własną historię. Assen może być dobrym torem, tym razem nie możemy obniżać gardy, ale dobrze ją podnieść i spróbować walczyć. Damy z siebie wszystko„.

Locatelli został także zapytany o Nicolò Bulega i Andreę Iannone, którzy w swoim debiucie w tej kategorii okazali się niezwykle konkurencyjni: „Mówimy o dwóch znakomitych jeźdźcach. Bulega był mistrzem Supersportu i nie ma nic do powiedzenia na temat Iannone, nadal jest mistrzem i wygrywał wyścigi w MotoGP i Moto2, walcząc z Markiem Marquezem. Ich poziom jest wysoki, potem znaleźli dobry pakiet techniczny i dobry zespół. Mogli skorzystać z okazji, aby tam być. Postaramy się wyprzedzić go, na pewno nam się to uda. Wysoka osłona i gaz„.

Superbike, Andrea Locatelli: „Bulega i Iannone? Staram się wyprzedzić obu”

Impreza Yamaha Blu Racing Day odbyła się na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, a jednym z bohaterów była także Andrea Locatelli. Zawodnik z Lombardii zajmuje siódme miejsce w rankingach World Superbike po pierwszych dwóch rundach kalendarza 2024. Na Phillip Island był bardzo konkurencyjny i w pierwszych dwóch wyścigach stawał na podium, jednak w Barcelonie było bardziej skomplikowanie: miało to wpływ na wyścig 2. przez początkowy zjazd poza trasą. W Assen ponownie będzie próbował powalczyć o czołowe lokaty.

Superbike, Locatelli al Blue Yamaha Racing Day

Loka udzielił wywiadu dla Corsedimoto TV i opowiedział o swoim starcie w World SBK 2024: „Początek sezonu był z pewnością bardzo pozytywny. Zimą ciężko pracowaliśmy, świetnie się spisali na rowerze z moim nowym szefem załogi. Dobrze zaczęliśmy, potem mieliśmy trochę pecha w drugim wyścigu w Australii, a weekend w Barcelonie nie był najlepszy, ponieważ mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień i byciem tak konkurencyjnym jak na Phillip Island. Trochę pecha było także w drugim wyścigu w Katalonii, ale mistrzostwa są jeszcze długie. Nic na to nie poradzę, muszę patrzeć przed siebie i myśleć pozytywnie. Pokazaliśmy, że mamy dobry potencjał i szybkość, a wykonana praca jest bardzo pozytywna. Chcę z ufnością patrzeć na kolejne wyścigi„.

Każdego roku poziom siatki Superbike wzrasta, a zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha czuje, że z kolei go podniósł: „Kilku zawodników podniosło poziom, my staramy się być wśród najlepszych. My też to podnieśliśmy, już na Phillip Island, gdzie być może nikt nie spodziewał się, że od razu zobaczymy taką konkurencyjność. Każdy wyścig jest inny, będziemy się starać być coraz bardziej konkurencyjni. Jesteśmy pewni siebie, pracujemy dobrze i staramy się poprawiać. Pod koniec roku zobaczymy, co się wydarzy, ambicje i potencjał są duże. Myślę, że możemy walczyć do końca sezonu„.

Rozwój Loki i trudności Rhei

Locatelli podkreśla, jak poprawił się wraz z upływem sezonów: „Przez te wszystkie lata dojrzałam, rozwijam się i nauczyłam pracować przede wszystkim dla siebie. To była dla mnie mała zmiana. Po części miałem dobrego nauczyciela, takiego jak Toprak, który pokazał, dokąd to może zmierzać. Cały zespół pozwala mi podnosić swój poziom, jestem im wdzięczny. Mam coraz większą świadomość, że możemy tam być, udowodniliśmy to„.

Jego nowy kolega z zespołu, Jonathan Rea, miał więcej problemów z R1, niż się spodziewał, nadal potrzebuje czasu. Mistrz Supersport 2020 komentuje następująco: „Dla mnie ważne jest, aby w drugiej części garażu mieć wysokiej klasy kierowcę, teraz jest Jonathan. Nowa sytuacja dla niego, z nowym szefem załogi i nowym motocyklem. Jest w fazie rozwoju, musi nauczyć się poznawać motocykl i wierzyć w niego. Jestem dumny, że jestem w czołówce, bo to oznacza, że ​​to, co robimy, jest czymś pozytywnym. Potrafimy naprawdę dobrze„.

Locatelli na Assen, Bulega i Iannone

Następna runda kalendarza odbędzie się w Assen, gdzie Loka był w przeszłości bardzo mocny i gdzie z pewnością chce być na podium w trzech seriach: „Byliśmy także bardzo pewni Barcelony, szczególnie po testach. Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy będą w stanie jechać tak szybko. Zaczęliśmy trochę zbyt pewnie, ale pozostali ciężko pracowali i zbliżyli się do celu. Każdy weekend i każdy wyścig tworzy własną historię. Assen może być dobrym torem, tym razem nie możemy obniżać gardy, ale dobrze ją podnieść i spróbować walczyć. Damy z siebie wszystko„.

Locatelli został także zapytany o Nicolò Bulega i Andreę Iannone, którzy w swoim debiucie w tej kategorii okazali się niezwykle konkurencyjni: „Mówimy o dwóch znakomitych jeźdźcach. Bulega był mistrzem Supersportu i nie ma nic do powiedzenia na temat Iannone, nadal jest mistrzem i wygrywał wyścigi w MotoGP i Moto2, walcząc z Markiem Marquezem. Ich poziom jest wysoki, potem znaleźli dobry pakiet techniczny i dobry zespół. Mogli skorzystać z okazji, aby tam być. Postaramy się wyprzedzić go, na pewno nam się to uda. Wysoka osłona i gaz„.

Superbike, Andrea Locatelli: „Bulega i Iannone? Staram się wyprzedzić obu”

Impreza Yamaha Blu Racing Day odbyła się na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, a jednym z bohaterów była także Andrea Locatelli. Zawodnik z Lombardii zajmuje siódme miejsce w rankingach World Superbike po pierwszych dwóch rundach kalendarza 2024. Na Phillip Island był bardzo konkurencyjny i w pierwszych dwóch wyścigach stawał na podium, jednak w Barcelonie było bardziej skomplikowanie: miało to wpływ na wyścig 2. przez początkowy zjazd poza trasą. W Assen ponownie będzie próbował powalczyć o czołowe lokaty.

Superbike, Locatelli al Blue Yamaha Racing Day

Loka udzielił wywiadu dla Corsedimoto TV i opowiedział o swoim starcie w World SBK 2024: „Początek sezonu był z pewnością bardzo pozytywny. Zimą ciężko pracowaliśmy, świetnie się spisali na rowerze z moim nowym szefem załogi. Dobrze zaczęliśmy, potem mieliśmy trochę pecha w drugim wyścigu w Australii, a weekend w Barcelonie nie był najlepszy, ponieważ mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień i byciem tak konkurencyjnym jak na Phillip Island. Trochę pecha było także w drugim wyścigu w Katalonii, ale mistrzostwa są jeszcze długie. Nic na to nie poradzę, muszę patrzeć przed siebie i myśleć pozytywnie. Pokazaliśmy, że mamy dobry potencjał i szybkość, a wykonana praca jest bardzo pozytywna. Chcę z ufnością patrzeć na kolejne wyścigi„.

Każdego roku poziom siatki Superbike wzrasta, a zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha czuje, że z kolei go podniósł: „Kilku zawodników podniosło poziom, my staramy się być wśród najlepszych. My też to podnieśliśmy, już na Phillip Island, gdzie być może nikt nie spodziewał się, że od razu zobaczymy taką konkurencyjność. Każdy wyścig jest inny, będziemy się starać być coraz bardziej konkurencyjni. Jesteśmy pewni siebie, pracujemy dobrze i staramy się poprawiać. Pod koniec roku zobaczymy, co się wydarzy, ambicje i potencjał są duże. Myślę, że możemy walczyć do końca sezonu„.

Rozwój Loki i trudności Rhei

Locatelli podkreśla, jak poprawił się wraz z upływem sezonów: „Przez te wszystkie lata dojrzałam, rozwijam się i nauczyłam pracować przede wszystkim dla siebie. To była dla mnie mała zmiana. Po części miałem dobrego nauczyciela, takiego jak Toprak, który pokazał, dokąd to może zmierzać. Cały zespół pozwala mi podnosić swój poziom, jestem im wdzięczny. Mam coraz większą świadomość, że możemy tam być, udowodniliśmy to„.

Jego nowy kolega z zespołu, Jonathan Rea, miał więcej problemów z R1, niż się spodziewał, nadal potrzebuje czasu. Mistrz Supersport 2020 komentuje następująco: „Dla mnie ważne jest, aby w drugiej części garażu mieć wysokiej klasy kierowcę, teraz jest Jonathan. Nowa sytuacja dla niego, z nowym szefem załogi i nowym motocyklem. Jest w fazie rozwoju, musi nauczyć się poznawać motocykl i wierzyć w niego. Jestem dumny, że jestem w czołówce, bo to oznacza, że ​​to, co robimy, jest czymś pozytywnym. Potrafimy naprawdę dobrze„.

Locatelli na Assen, Bulega i Iannone

Następna runda kalendarza odbędzie się w Assen, gdzie Loka był w przeszłości bardzo mocny i gdzie z pewnością chce być na podium w trzech seriach: „Byliśmy także bardzo pewni Barcelony, szczególnie po testach. Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy będą w stanie jechać tak szybko. Zaczęliśmy trochę zbyt pewnie, ale pozostali ciężko pracowali i zbliżyli się do celu. Każdy weekend i każdy wyścig tworzy własną historię. Assen może być dobrym torem, tym razem nie możemy obniżać gardy, ale dobrze ją podnieść i spróbować walczyć. Damy z siebie wszystko„.

Locatelli został także zapytany o Nicolò Bulega i Andreę Iannone, którzy w swoim debiucie w tej kategorii okazali się niezwykle konkurencyjni: „Mówimy o dwóch znakomitych jeźdźcach. Bulega był mistrzem Supersportu i nie ma nic do powiedzenia na temat Iannone, nadal jest mistrzem i wygrywał wyścigi w MotoGP i Moto2, walcząc z Markiem Marquezem. Ich poziom jest wysoki, potem znaleźli dobry pakiet techniczny i dobry zespół. Mogli skorzystać z okazji, aby tam być. Postaramy się wyprzedzić go, na pewno nam się to uda. Wysoka osłona i gaz„.

Superbike, Andrea Locatelli: „Bulega i Iannone? Staram się wyprzedzić obu”

Impreza Yamaha Blu Racing Day odbyła się na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, a jednym z bohaterów była także Andrea Locatelli. Zawodnik z Lombardii zajmuje siódme miejsce w rankingach World Superbike po pierwszych dwóch rundach kalendarza 2024. Na Phillip Island był bardzo konkurencyjny i w pierwszych dwóch wyścigach stawał na podium, jednak w Barcelonie było bardziej skomplikowanie: miało to wpływ na wyścig 2. przez początkowy zjazd poza trasą. W Assen ponownie będzie próbował powalczyć o czołowe lokaty.

Superbike, Locatelli al Blue Yamaha Racing Day

Loka udzielił wywiadu dla Corsedimoto TV i opowiedział o swoim starcie w World SBK 2024: „Początek sezonu był z pewnością bardzo pozytywny. Zimą ciężko pracowaliśmy, świetnie się spisali na rowerze z moim nowym szefem załogi. Dobrze zaczęliśmy, potem mieliśmy trochę pecha w drugim wyścigu w Australii, a weekend w Barcelonie nie był najlepszy, ponieważ mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień i byciem tak konkurencyjnym jak na Phillip Island. Trochę pecha było także w drugim wyścigu w Katalonii, ale mistrzostwa są jeszcze długie. Nic na to nie poradzę, muszę patrzeć przed siebie i myśleć pozytywnie. Pokazaliśmy, że mamy dobry potencjał i szybkość, a wykonana praca jest bardzo pozytywna. Chcę z ufnością patrzeć na kolejne wyścigi„.

Każdego roku poziom siatki Superbike wzrasta, a zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha czuje, że z kolei go podniósł: „Kilku zawodników podniosło poziom, my staramy się być wśród najlepszych. My też to podnieśliśmy, już na Phillip Island, gdzie być może nikt nie spodziewał się, że od razu zobaczymy taką konkurencyjność. Każdy wyścig jest inny, będziemy się starać być coraz bardziej konkurencyjni. Jesteśmy pewni siebie, pracujemy dobrze i staramy się poprawiać. Pod koniec roku zobaczymy, co się wydarzy, ambicje i potencjał są duże. Myślę, że możemy walczyć do końca sezonu„.

Rozwój Loki i trudności Rhei

Locatelli podkreśla, jak poprawił się wraz z upływem sezonów: „Przez te wszystkie lata dojrzałam, rozwijam się i nauczyłam pracować przede wszystkim dla siebie. To była dla mnie mała zmiana. Po części miałem dobrego nauczyciela, takiego jak Toprak, który pokazał, dokąd to może zmierzać. Cały zespół pozwala mi podnosić swój poziom, jestem im wdzięczny. Mam coraz większą świadomość, że możemy tam być, udowodniliśmy to„.

Jego nowy kolega z zespołu, Jonathan Rea, miał więcej problemów z R1, niż się spodziewał, nadal potrzebuje czasu. Mistrz Supersport 2020 komentuje następująco: „Dla mnie ważne jest, aby w drugiej części garażu mieć wysokiej klasy kierowcę, teraz jest Jonathan. Nowa sytuacja dla niego, z nowym szefem załogi i nowym motocyklem. Jest w fazie rozwoju, musi nauczyć się poznawać motocykl i wierzyć w niego. Jestem dumny, że jestem w czołówce, bo to oznacza, że ​​to, co robimy, jest czymś pozytywnym. Potrafimy naprawdę dobrze„.

Locatelli na Assen, Bulega i Iannone

Następna runda kalendarza odbędzie się w Assen, gdzie Loka był w przeszłości bardzo mocny i gdzie z pewnością chce być na podium w trzech seriach: „Byliśmy także bardzo pewni Barcelony, szczególnie po testach. Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy będą w stanie jechać tak szybko. Zaczęliśmy trochę zbyt pewnie, ale pozostali ciężko pracowali i zbliżyli się do celu. Każdy weekend i każdy wyścig tworzy własną historię. Assen może być dobrym torem, tym razem nie możemy obniżać gardy, ale dobrze ją podnieść i spróbować walczyć. Damy z siebie wszystko„.

Locatelli został także zapytany o Nicolò Bulega i Andreę Iannone, którzy w swoim debiucie w tej kategorii okazali się niezwykle konkurencyjni: „Mówimy o dwóch znakomitych jeźdźcach. Bulega był mistrzem Supersportu i nie ma nic do powiedzenia na temat Iannone, nadal jest mistrzem i wygrywał wyścigi w MotoGP i Moto2, walcząc z Markiem Marquezem. Ich poziom jest wysoki, potem znaleźli dobry pakiet techniczny i dobry zespół. Mogli skorzystać z okazji, aby tam być. Postaramy się wyprzedzić go, na pewno nam się to uda. Wysoka osłona i gaz„.

Superbike, Andrea Locatelli: „Bulega i Iannone? Staram się wyprzedzić obu”

Impreza Yamaha Blu Racing Day odbyła się na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, a jednym z bohaterów była także Andrea Locatelli. Zawodnik z Lombardii zajmuje siódme miejsce w rankingach World Superbike po pierwszych dwóch rundach kalendarza 2024. Na Phillip Island był bardzo konkurencyjny i w pierwszych dwóch wyścigach stawał na podium, jednak w Barcelonie było bardziej skomplikowanie: miało to wpływ na wyścig 2. przez początkowy zjazd poza trasą. W Assen ponownie będzie próbował powalczyć o czołowe lokaty.

Superbike, Locatelli al Blue Yamaha Racing Day

Loka udzielił wywiadu dla Corsedimoto TV i opowiedział o swoim starcie w World SBK 2024: „Początek sezonu był z pewnością bardzo pozytywny. Zimą ciężko pracowaliśmy, świetnie się spisali na rowerze z moim nowym szefem załogi. Dobrze zaczęliśmy, potem mieliśmy trochę pecha w drugim wyścigu w Australii, a weekend w Barcelonie nie był najlepszy, ponieważ mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień i byciem tak konkurencyjnym jak na Phillip Island. Trochę pecha było także w drugim wyścigu w Katalonii, ale mistrzostwa są jeszcze długie. Nic na to nie poradzę, muszę patrzeć przed siebie i myśleć pozytywnie. Pokazaliśmy, że mamy dobry potencjał i szybkość, a wykonana praca jest bardzo pozytywna. Chcę z ufnością patrzeć na kolejne wyścigi„.

Każdego roku poziom siatki Superbike wzrasta, a zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha czuje, że z kolei go podniósł: „Kilku zawodników podniosło poziom, my staramy się być wśród najlepszych. My też to podnieśliśmy, już na Phillip Island, gdzie być może nikt nie spodziewał się, że od razu zobaczymy taką konkurencyjność. Każdy wyścig jest inny, będziemy się starać być coraz bardziej konkurencyjni. Jesteśmy pewni siebie, pracujemy dobrze i staramy się poprawiać. Pod koniec roku zobaczymy, co się wydarzy, ambicje i potencjał są duże. Myślę, że możemy walczyć do końca sezonu„.

Rozwój Loki i trudności Rhei

Locatelli podkreśla, jak poprawił się wraz z upływem sezonów: „Przez te wszystkie lata dojrzałam, rozwijam się i nauczyłam pracować przede wszystkim dla siebie. To była dla mnie mała zmiana. Po części miałem dobrego nauczyciela, takiego jak Toprak, który pokazał, dokąd to może zmierzać. Cały zespół pozwala mi podnosić swój poziom, jestem im wdzięczny. Mam coraz większą świadomość, że możemy tam być, udowodniliśmy to„.

Jego nowy kolega z zespołu, Jonathan Rea, miał więcej problemów z R1, niż się spodziewał, nadal potrzebuje czasu. Mistrz Supersport 2020 komentuje następująco: „Dla mnie ważne jest, aby w drugiej części garażu mieć wysokiej klasy kierowcę, teraz jest Jonathan. Nowa sytuacja dla niego, z nowym szefem załogi i nowym motocyklem. Jest w fazie rozwoju, musi nauczyć się poznawać motocykl i wierzyć w niego. Jestem dumny, że jestem w czołówce, bo to oznacza, że ​​to, co robimy, jest czymś pozytywnym. Potrafimy naprawdę dobrze„.

Locatelli na Assen, Bulega i Iannone

Następna runda kalendarza odbędzie się w Assen, gdzie Loka był w przeszłości bardzo mocny i gdzie z pewnością chce być na podium w trzech seriach: „Byliśmy także bardzo pewni Barcelony, szczególnie po testach. Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy będą w stanie jechać tak szybko. Zaczęliśmy trochę zbyt pewnie, ale pozostali ciężko pracowali i zbliżyli się do celu. Każdy weekend i każdy wyścig tworzy własną historię. Assen może być dobrym torem, tym razem nie możemy obniżać gardy, ale dobrze ją podnieść i spróbować walczyć. Damy z siebie wszystko„.

Locatelli został także zapytany o Nicolò Bulega i Andreę Iannone, którzy w swoim debiucie w tej kategorii okazali się niezwykle konkurencyjni: „Mówimy o dwóch znakomitych jeźdźcach. Bulega był mistrzem Supersportu i nie ma nic do powiedzenia na temat Iannone, nadal jest mistrzem i wygrywał wyścigi w MotoGP i Moto2, walcząc z Markiem Marquezem. Ich poziom jest wysoki, potem znaleźli dobry pakiet techniczny i dobry zespół. Mogli skorzystać z okazji, aby tam być. Postaramy się wyprzedzić go, na pewno nam się to uda. Wysoka osłona i gaz„.

Superbike, Andrea Locatelli: „Bulega i Iannone? Staram się wyprzedzić obu”

Impreza Yamaha Blu Racing Day odbyła się na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, a jednym z bohaterów była także Andrea Locatelli. Zawodnik z Lombardii zajmuje siódme miejsce w rankingach World Superbike po pierwszych dwóch rundach kalendarza 2024. Na Phillip Island był bardzo konkurencyjny i w pierwszych dwóch wyścigach stawał na podium, jednak w Barcelonie było bardziej skomplikowanie: miało to wpływ na wyścig 2. przez początkowy zjazd poza trasą. W Assen ponownie będzie próbował powalczyć o czołowe lokaty.

Superbike, Locatelli al Blue Yamaha Racing Day

Loka udzielił wywiadu dla Corsedimoto TV i opowiedział o swoim starcie w World SBK 2024: „Początek sezonu był z pewnością bardzo pozytywny. Zimą ciężko pracowaliśmy, świetnie się spisali na rowerze z moim nowym szefem załogi. Dobrze zaczęliśmy, potem mieliśmy trochę pecha w drugim wyścigu w Australii, a weekend w Barcelonie nie był najlepszy, ponieważ mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień i byciem tak konkurencyjnym jak na Phillip Island. Trochę pecha było także w drugim wyścigu w Katalonii, ale mistrzostwa są jeszcze długie. Nic na to nie poradzę, muszę patrzeć przed siebie i myśleć pozytywnie. Pokazaliśmy, że mamy dobry potencjał i szybkość, a wykonana praca jest bardzo pozytywna. Chcę z ufnością patrzeć na kolejne wyścigi„.

Każdego roku poziom siatki Superbike wzrasta, a zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha czuje, że z kolei go podniósł: „Kilku zawodników podniosło poziom, my staramy się być wśród najlepszych. My też to podnieśliśmy, już na Phillip Island, gdzie być może nikt nie spodziewał się, że od razu zobaczymy taką konkurencyjność. Każdy wyścig jest inny, będziemy się starać być coraz bardziej konkurencyjni. Jesteśmy pewni siebie, pracujemy dobrze i staramy się poprawiać. Pod koniec roku zobaczymy, co się wydarzy, ambicje i potencjał są duże. Myślę, że możemy walczyć do końca sezonu„.

Rozwój Loki i trudności Rhei

Locatelli podkreśla, jak poprawił się wraz z upływem sezonów: „Przez te wszystkie lata dojrzałam, rozwijam się i nauczyłam pracować przede wszystkim dla siebie. To była dla mnie mała zmiana. Po części miałem dobrego nauczyciela, takiego jak Toprak, który pokazał, dokąd to może zmierzać. Cały zespół pozwala mi podnosić swój poziom, jestem im wdzięczny. Mam coraz większą świadomość, że możemy tam być, udowodniliśmy to„.

Jego nowy kolega z zespołu, Jonathan Rea, miał więcej problemów z R1, niż się spodziewał, nadal potrzebuje czasu. Mistrz Supersport 2020 komentuje następująco: „Dla mnie ważne jest, aby w drugiej części garażu mieć wysokiej klasy kierowcę, teraz jest Jonathan. Nowa sytuacja dla niego, z nowym szefem załogi i nowym motocyklem. Jest w fazie rozwoju, musi nauczyć się poznawać motocykl i wierzyć w niego. Jestem dumny, że jestem w czołówce, bo to oznacza, że ​​to, co robimy, jest czymś pozytywnym. Potrafimy naprawdę dobrze„.

Locatelli na Assen, Bulega i Iannone

Następna runda kalendarza odbędzie się w Assen, gdzie Loka był w przeszłości bardzo mocny i gdzie z pewnością chce być na podium w trzech seriach: „Byliśmy także bardzo pewni Barcelony, szczególnie po testach. Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy będą w stanie jechać tak szybko. Zaczęliśmy trochę zbyt pewnie, ale pozostali ciężko pracowali i zbliżyli się do celu. Każdy weekend i każdy wyścig tworzy własną historię. Assen może być dobrym torem, tym razem nie możemy obniżać gardy, ale dobrze ją podnieść i spróbować walczyć. Damy z siebie wszystko„.

Locatelli został także zapytany o Nicolò Bulega i Andreę Iannone, którzy w swoim debiucie w tej kategorii okazali się niezwykle konkurencyjni: „Mówimy o dwóch znakomitych jeźdźcach. Bulega był mistrzem Supersportu i nie ma nic do powiedzenia na temat Iannone, nadal jest mistrzem i wygrywał wyścigi w MotoGP i Moto2, walcząc z Markiem Marquezem. Ich poziom jest wysoki, potem znaleźli dobry pakiet techniczny i dobry zespół. Mogli skorzystać z okazji, aby tam być. Postaramy się wyprzedzić go, na pewno nam się to uda. Wysoka osłona i gaz„.

Superbike, Andrea Locatelli: „Bulega i Iannone? Staram się wyprzedzić obu”

Impreza Yamaha Blu Racing Day odbyła się na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, a jednym z bohaterów była także Andrea Locatelli. Zawodnik z Lombardii zajmuje siódme miejsce w rankingach World Superbike po pierwszych dwóch rundach kalendarza 2024. Na Phillip Island był bardzo konkurencyjny i w pierwszych dwóch wyścigach stawał na podium, jednak w Barcelonie było bardziej skomplikowanie: miało to wpływ na wyścig 2. przez początkowy zjazd poza trasą. W Assen ponownie będzie próbował powalczyć o czołowe lokaty.

Superbike, Locatelli al Blue Yamaha Racing Day

Loka udzielił wywiadu dla Corsedimoto TV i opowiedział o swoim starcie w World SBK 2024: „Początek sezonu był z pewnością bardzo pozytywny. Zimą ciężko pracowaliśmy, świetnie się spisali na rowerze z moim nowym szefem załogi. Dobrze zaczęliśmy, potem mieliśmy trochę pecha w drugim wyścigu w Australii, a weekend w Barcelonie nie był najlepszy, ponieważ mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień i byciem tak konkurencyjnym jak na Phillip Island. Trochę pecha było także w drugim wyścigu w Katalonii, ale mistrzostwa są jeszcze długie. Nic na to nie poradzę, muszę patrzeć przed siebie i myśleć pozytywnie. Pokazaliśmy, że mamy dobry potencjał i szybkość, a wykonana praca jest bardzo pozytywna. Chcę z ufnością patrzeć na kolejne wyścigi„.

Każdego roku poziom siatki Superbike wzrasta, a zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha czuje, że z kolei go podniósł: „Kilku zawodników podniosło poziom, my staramy się być wśród najlepszych. My też to podnieśliśmy, już na Phillip Island, gdzie być może nikt nie spodziewał się, że od razu zobaczymy taką konkurencyjność. Każdy wyścig jest inny, będziemy się starać być coraz bardziej konkurencyjni. Jesteśmy pewni siebie, pracujemy dobrze i staramy się poprawiać. Pod koniec roku zobaczymy, co się wydarzy, ambicje i potencjał są duże. Myślę, że możemy walczyć do końca sezonu„.

Rozwój Loki i trudności Rhei

Locatelli podkreśla, jak poprawił się wraz z upływem sezonów: „Przez te wszystkie lata dojrzałam, rozwijam się i nauczyłam pracować przede wszystkim dla siebie. To była dla mnie mała zmiana. Po części miałem dobrego nauczyciela, takiego jak Toprak, który pokazał, dokąd to może zmierzać. Cały zespół pozwala mi podnosić swój poziom, jestem im wdzięczny. Mam coraz większą świadomość, że możemy tam być, udowodniliśmy to„.

Jego nowy kolega z zespołu, Jonathan Rea, miał więcej problemów z R1, niż się spodziewał, nadal potrzebuje czasu. Mistrz Supersport 2020 komentuje następująco: „Dla mnie ważne jest, aby w drugiej części garażu mieć wysokiej klasy kierowcę, teraz jest Jonathan. Nowa sytuacja dla niego, z nowym szefem załogi i nowym motocyklem. Jest w fazie rozwoju, musi nauczyć się poznawać motocykl i wierzyć w niego. Jestem dumny, że jestem w czołówce, bo to oznacza, że ​​to, co robimy, jest czymś pozytywnym. Potrafimy naprawdę dobrze„.

Locatelli na Assen, Bulega i Iannone

Następna runda kalendarza odbędzie się w Assen, gdzie Loka był w przeszłości bardzo mocny i gdzie z pewnością chce być na podium w trzech seriach: „Byliśmy także bardzo pewni Barcelony, szczególnie po testach. Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy będą w stanie jechać tak szybko. Zaczęliśmy trochę zbyt pewnie, ale pozostali ciężko pracowali i zbliżyli się do celu. Każdy weekend i każdy wyścig tworzy własną historię. Assen może być dobrym torem, tym razem nie możemy obniżać gardy, ale dobrze ją podnieść i spróbować walczyć. Damy z siebie wszystko„.

Locatelli został także zapytany o Nicolò Bulega i Andreę Iannone, którzy w swoim debiucie w tej kategorii okazali się niezwykle konkurencyjni: „Mówimy o dwóch znakomitych jeźdźcach. Bulega był mistrzem Supersportu i nie ma nic do powiedzenia na temat Iannone, nadal jest mistrzem i wygrywał wyścigi w MotoGP i Moto2, walcząc z Markiem Marquezem. Ich poziom jest wysoki, potem znaleźli dobry pakiet techniczny i dobry zespół. Mogli skorzystać z okazji, aby tam być. Postaramy się wyprzedzić go, na pewno nam się to uda. Wysoka osłona i gaz„.

Superbike, Andrea Locatelli: „Bulega i Iannone? Staram się wyprzedzić obu”

Impreza Yamaha Blu Racing Day odbyła się na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, a jednym z bohaterów była także Andrea Locatelli. Zawodnik z Lombardii zajmuje siódme miejsce w rankingach World Superbike po pierwszych dwóch rundach kalendarza 2024. Na Phillip Island był bardzo konkurencyjny i w pierwszych dwóch wyścigach stawał na podium, jednak w Barcelonie było bardziej skomplikowanie: miało to wpływ na wyścig 2. przez początkowy zjazd poza trasą. W Assen ponownie będzie próbował powalczyć o czołowe lokaty.

Superbike, Locatelli al Blue Yamaha Racing Day

Loka udzielił wywiadu dla Corsedimoto TV i opowiedział o swoim starcie w World SBK 2024: „Początek sezonu był z pewnością bardzo pozytywny. Zimą ciężko pracowaliśmy, świetnie się spisali na rowerze z moim nowym szefem załogi. Dobrze zaczęliśmy, potem mieliśmy trochę pecha w drugim wyścigu w Australii, a weekend w Barcelonie nie był najlepszy, ponieważ mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień i byciem tak konkurencyjnym jak na Phillip Island. Trochę pecha było także w drugim wyścigu w Katalonii, ale mistrzostwa są jeszcze długie. Nic na to nie poradzę, muszę patrzeć przed siebie i myśleć pozytywnie. Pokazaliśmy, że mamy dobry potencjał i szybkość, a wykonana praca jest bardzo pozytywna. Chcę z ufnością patrzeć na kolejne wyścigi„.

Każdego roku poziom siatki Superbike wzrasta, a zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha czuje, że z kolei go podniósł: „Kilku zawodników podniosło poziom, my staramy się być wśród najlepszych. My też to podnieśliśmy, już na Phillip Island, gdzie być może nikt nie spodziewał się, że od razu zobaczymy taką konkurencyjność. Każdy wyścig jest inny, będziemy się starać być coraz bardziej konkurencyjni. Jesteśmy pewni siebie, pracujemy dobrze i staramy się poprawiać. Pod koniec roku zobaczymy, co się wydarzy, ambicje i potencjał są duże. Myślę, że możemy walczyć do końca sezonu„.

Rozwój Loki i trudności Rhei

Locatelli podkreśla, jak poprawił się wraz z upływem sezonów: „Przez te wszystkie lata dojrzałam, rozwijam się i nauczyłam pracować przede wszystkim dla siebie. To była dla mnie mała zmiana. Po części miałem dobrego nauczyciela, takiego jak Toprak, który pokazał, dokąd to może zmierzać. Cały zespół pozwala mi podnosić swój poziom, jestem im wdzięczny. Mam coraz większą świadomość, że możemy tam być, udowodniliśmy to„.

Jego nowy kolega z zespołu, Jonathan Rea, miał więcej problemów z R1, niż się spodziewał, nadal potrzebuje czasu. Mistrz Supersport 2020 komentuje następująco: „Dla mnie ważne jest, aby w drugiej części garażu mieć wysokiej klasy kierowcę, teraz jest Jonathan. Nowa sytuacja dla niego, z nowym szefem załogi i nowym motocyklem. Jest w fazie rozwoju, musi nauczyć się poznawać motocykl i wierzyć w niego. Jestem dumny, że jestem w czołówce, bo to oznacza, że ​​to, co robimy, jest czymś pozytywnym. Potrafimy naprawdę dobrze„.

Locatelli na Assen, Bulega i Iannone

Następna runda kalendarza odbędzie się w Assen, gdzie Loka był w przeszłości bardzo mocny i gdzie z pewnością chce być na podium w trzech seriach: „Byliśmy także bardzo pewni Barcelony, szczególnie po testach. Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy będą w stanie jechać tak szybko. Zaczęliśmy trochę zbyt pewnie, ale pozostali ciężko pracowali i zbliżyli się do celu. Każdy weekend i każdy wyścig tworzy własną historię. Assen może być dobrym torem, tym razem nie możemy obniżać gardy, ale dobrze ją podnieść i spróbować walczyć. Damy z siebie wszystko„.

Locatelli został także zapytany o Nicolò Bulega i Andreę Iannone, którzy w swoim debiucie w tej kategorii okazali się niezwykle konkurencyjni: „Mówimy o dwóch znakomitych jeźdźcach. Bulega był mistrzem Supersportu i nie ma nic do powiedzenia na temat Iannone, nadal jest mistrzem i wygrywał wyścigi w MotoGP i Moto2, walcząc z Markiem Marquezem. Ich poziom jest wysoki, potem znaleźli dobry pakiet techniczny i dobry zespół. Mogli skorzystać z okazji, aby tam być. Postaramy się wyprzedzić go, na pewno nam się to uda. Wysoka osłona i gaz„.

Superbike, Andrea Locatelli: „Bulega i Iannone? Staram się wyprzedzić obu”

Impreza Yamaha Blu Racing Day odbyła się na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, a jednym z bohaterów była także Andrea Locatelli. Zawodnik z Lombardii zajmuje siódme miejsce w rankingach World Superbike po pierwszych dwóch rundach kalendarza 2024. Na Phillip Island był bardzo konkurencyjny i w pierwszych dwóch wyścigach stawał na podium, jednak w Barcelonie było bardziej skomplikowanie: miało to wpływ na wyścig 2. przez początkowy zjazd poza trasą. W Assen ponownie będzie próbował powalczyć o czołowe lokaty.

Superbike, Locatelli al Blue Yamaha Racing Day

Loka udzielił wywiadu dla Corsedimoto TV i opowiedział o swoim starcie w World SBK 2024: „Początek sezonu był z pewnością bardzo pozytywny. Zimą ciężko pracowaliśmy, świetnie się spisali na rowerze z moim nowym szefem załogi. Dobrze zaczęliśmy, potem mieliśmy trochę pecha w drugim wyścigu w Australii, a weekend w Barcelonie nie był najlepszy, ponieważ mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień i byciem tak konkurencyjnym jak na Phillip Island. Trochę pecha było także w drugim wyścigu w Katalonii, ale mistrzostwa są jeszcze długie. Nic na to nie poradzę, muszę patrzeć przed siebie i myśleć pozytywnie. Pokazaliśmy, że mamy dobry potencjał i szybkość, a wykonana praca jest bardzo pozytywna. Chcę z ufnością patrzeć na kolejne wyścigi„.

Każdego roku poziom siatki Superbike wzrasta, a zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha czuje, że z kolei go podniósł: „Kilku zawodników podniosło poziom, my staramy się być wśród najlepszych. My też to podnieśliśmy, już na Phillip Island, gdzie być może nikt nie spodziewał się, że od razu zobaczymy taką konkurencyjność. Każdy wyścig jest inny, będziemy się starać być coraz bardziej konkurencyjni. Jesteśmy pewni siebie, pracujemy dobrze i staramy się poprawiać. Pod koniec roku zobaczymy, co się wydarzy, ambicje i potencjał są duże. Myślę, że możemy walczyć do końca sezonu„.

Rozwój Loki i trudności Rhei

Locatelli podkreśla, jak poprawił się wraz z upływem sezonów: „Przez te wszystkie lata dojrzałam, rozwijam się i nauczyłam pracować przede wszystkim dla siebie. To była dla mnie mała zmiana. Po części miałem dobrego nauczyciela, takiego jak Toprak, który pokazał, dokąd to może zmierzać. Cały zespół pozwala mi podnosić swój poziom, jestem im wdzięczny. Mam coraz większą świadomość, że możemy tam być, udowodniliśmy to„.

Jego nowy kolega z zespołu, Jonathan Rea, miał więcej problemów z R1, niż się spodziewał, nadal potrzebuje czasu. Mistrz Supersport 2020 komentuje następująco: „Dla mnie ważne jest, aby w drugiej części garażu mieć wysokiej klasy kierowcę, teraz jest Jonathan. Nowa sytuacja dla niego, z nowym szefem załogi i nowym motocyklem. Jest w fazie rozwoju, musi nauczyć się poznawać motocykl i wierzyć w niego. Jestem dumny, że jestem w czołówce, bo to oznacza, że ​​to, co robimy, jest czymś pozytywnym. Potrafimy naprawdę dobrze„.

Locatelli na Assen, Bulega i Iannone

Następna runda kalendarza odbędzie się w Assen, gdzie Loka był w przeszłości bardzo mocny i gdzie z pewnością chce być na podium w trzech seriach: „Byliśmy także bardzo pewni Barcelony, szczególnie po testach. Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy będą w stanie jechać tak szybko. Zaczęliśmy trochę zbyt pewnie, ale pozostali ciężko pracowali i zbliżyli się do celu. Każdy weekend i każdy wyścig tworzy własną historię. Assen może być dobrym torem, tym razem nie możemy obniżać gardy, ale dobrze ją podnieść i spróbować walczyć. Damy z siebie wszystko„.

Locatelli został także zapytany o Nicolò Bulega i Andreę Iannone, którzy w swoim debiucie w tej kategorii okazali się niezwykle konkurencyjni: „Mówimy o dwóch znakomitych jeźdźcach. Bulega był mistrzem Supersportu i nie ma nic do powiedzenia na temat Iannone, nadal jest mistrzem i wygrywał wyścigi w MotoGP i Moto2, walcząc z Markiem Marquezem. Ich poziom jest wysoki, potem znaleźli dobry pakiet techniczny i dobry zespół. Mogli skorzystać z okazji, aby tam być. Postaramy się wyprzedzić go, na pewno nam się to uda. Wysoka osłona i gaz„.

Superbike, Andrea Locatelli: „Bulega i Iannone? Staram się wyprzedzić obu”

Impreza Yamaha Blu Racing Day odbyła się na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, a jednym z bohaterów była także Andrea Locatelli. Zawodnik z Lombardii zajmuje siódme miejsce w rankingach World Superbike po pierwszych dwóch rundach kalendarza 2024. Na Phillip Island był bardzo konkurencyjny i w pierwszych dwóch wyścigach stawał na podium, jednak w Barcelonie było bardziej skomplikowanie: miało to wpływ na wyścig 2. przez początkowy zjazd poza trasą. W Assen ponownie będzie próbował powalczyć o czołowe lokaty.

Superbike, Locatelli al Blue Yamaha Racing Day

Loka udzielił wywiadu dla Corsedimoto TV i opowiedział o swoim starcie w World SBK 2024: „Początek sezonu był z pewnością bardzo pozytywny. Zimą ciężko pracowaliśmy, świetnie się spisali na rowerze z moim nowym szefem załogi. Dobrze zaczęliśmy, potem mieliśmy trochę pecha w drugim wyścigu w Australii, a weekend w Barcelonie nie był najlepszy, ponieważ mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień i byciem tak konkurencyjnym jak na Phillip Island. Trochę pecha było także w drugim wyścigu w Katalonii, ale mistrzostwa są jeszcze długie. Nic na to nie poradzę, muszę patrzeć przed siebie i myśleć pozytywnie. Pokazaliśmy, że mamy dobry potencjał i szybkość, a wykonana praca jest bardzo pozytywna. Chcę z ufnością patrzeć na kolejne wyścigi„.

Każdego roku poziom siatki Superbike wzrasta, a zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha czuje, że z kolei go podniósł: „Kilku zawodników podniosło poziom, my staramy się być wśród najlepszych. My też to podnieśliśmy, już na Phillip Island, gdzie być może nikt nie spodziewał się, że od razu zobaczymy taką konkurencyjność. Każdy wyścig jest inny, będziemy się starać być coraz bardziej konkurencyjni. Jesteśmy pewni siebie, pracujemy dobrze i staramy się poprawiać. Pod koniec roku zobaczymy, co się wydarzy, ambicje i potencjał są duże. Myślę, że możemy walczyć do końca sezonu„.

Rozwój Loki i trudności Rhei

Locatelli podkreśla, jak poprawił się wraz z upływem sezonów: „Przez te wszystkie lata dojrzałam, rozwijam się i nauczyłam pracować przede wszystkim dla siebie. To była dla mnie mała zmiana. Po części miałem dobrego nauczyciela, takiego jak Toprak, który pokazał, dokąd to może zmierzać. Cały zespół pozwala mi podnosić swój poziom, jestem im wdzięczny. Mam coraz większą świadomość, że możemy tam być, udowodniliśmy to„.

Jego nowy kolega z zespołu, Jonathan Rea, miał więcej problemów z R1, niż się spodziewał, nadal potrzebuje czasu. Mistrz Supersport 2020 komentuje następująco: „Dla mnie ważne jest, aby w drugiej części garażu mieć wysokiej klasy kierowcę, teraz jest Jonathan. Nowa sytuacja dla niego, z nowym szefem załogi i nowym motocyklem. Jest w fazie rozwoju, musi nauczyć się poznawać motocykl i wierzyć w niego. Jestem dumny, że jestem w czołówce, bo to oznacza, że ​​to, co robimy, jest czymś pozytywnym. Potrafimy naprawdę dobrze„.

Locatelli na Assen, Bulega i Iannone

Następna runda kalendarza odbędzie się w Assen, gdzie Loka był w przeszłości bardzo mocny i gdzie z pewnością chce być na podium w trzech seriach: „Byliśmy także bardzo pewni Barcelony, szczególnie po testach. Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy będą w stanie jechać tak szybko. Zaczęliśmy trochę zbyt pewnie, ale pozostali ciężko pracowali i zbliżyli się do celu. Każdy weekend i każdy wyścig tworzy własną historię. Assen może być dobrym torem, tym razem nie możemy obniżać gardy, ale dobrze ją podnieść i spróbować walczyć. Damy z siebie wszystko„.

Locatelli został także zapytany o Nicolò Bulega i Andreę Iannone, którzy w swoim debiucie w tej kategorii okazali się niezwykle konkurencyjni: „Mówimy o dwóch znakomitych jeźdźcach. Bulega był mistrzem Supersportu i nie ma nic do powiedzenia na temat Iannone, nadal jest mistrzem i wygrywał wyścigi w MotoGP i Moto2, walcząc z Markiem Marquezem. Ich poziom jest wysoki, potem znaleźli dobry pakiet techniczny i dobry zespół. Mogli skorzystać z okazji, aby tam być. Postaramy się wyprzedzić go, na pewno nam się to uda. Wysoka osłona i gaz„.

Superbike, Andrea Locatelli: „Bulega i Iannone? Staram się wyprzedzić obu”

Impreza Yamaha Blu Racing Day odbyła się na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, a jednym z bohaterów była także Andrea Locatelli. Zawodnik z Lombardii zajmuje siódme miejsce w rankingach World Superbike po pierwszych dwóch rundach kalendarza 2024. Na Phillip Island był bardzo konkurencyjny i w pierwszych dwóch wyścigach stawał na podium, jednak w Barcelonie było bardziej skomplikowanie: miało to wpływ na wyścig 2. przez początkowy zjazd poza trasą. W Assen ponownie będzie próbował powalczyć o czołowe lokaty.

Superbike, Locatelli al Blue Yamaha Racing Day

Loka udzielił wywiadu dla Corsedimoto TV i opowiedział o swoim starcie w World SBK 2024: „Początek sezonu był z pewnością bardzo pozytywny. Zimą ciężko pracowaliśmy, świetnie się spisali na rowerze z moim nowym szefem załogi. Dobrze zaczęliśmy, potem mieliśmy trochę pecha w drugim wyścigu w Australii, a weekend w Barcelonie nie był najlepszy, ponieważ mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień i byciem tak konkurencyjnym jak na Phillip Island. Trochę pecha było także w drugim wyścigu w Katalonii, ale mistrzostwa są jeszcze długie. Nic na to nie poradzę, muszę patrzeć przed siebie i myśleć pozytywnie. Pokazaliśmy, że mamy dobry potencjał i szybkość, a wykonana praca jest bardzo pozytywna. Chcę z ufnością patrzeć na kolejne wyścigi„.

Każdego roku poziom siatki Superbike wzrasta, a zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha czuje, że z kolei go podniósł: „Kilku zawodników podniosło poziom, my staramy się być wśród najlepszych. My też to podnieśliśmy, już na Phillip Island, gdzie być może nikt nie spodziewał się, że od razu zobaczymy taką konkurencyjność. Każdy wyścig jest inny, będziemy się starać być coraz bardziej konkurencyjni. Jesteśmy pewni siebie, pracujemy dobrze i staramy się poprawiać. Pod koniec roku zobaczymy, co się wydarzy, ambicje i potencjał są duże. Myślę, że możemy walczyć do końca sezonu„.

Rozwój Loki i trudności Rhei

Locatelli podkreśla, jak poprawił się wraz z upływem sezonów: „Przez te wszystkie lata dojrzałam, rozwijam się i nauczyłam pracować przede wszystkim dla siebie. To była dla mnie mała zmiana. Po części miałem dobrego nauczyciela, takiego jak Toprak, który pokazał, dokąd to może zmierzać. Cały zespół pozwala mi podnosić swój poziom, jestem im wdzięczny. Mam coraz większą świadomość, że możemy tam być, udowodniliśmy to„.

Jego nowy kolega z zespołu, Jonathan Rea, miał więcej problemów z R1, niż się spodziewał, nadal potrzebuje czasu. Mistrz Supersport 2020 komentuje następująco: „Dla mnie ważne jest, aby w drugiej części garażu mieć wysokiej klasy kierowcę, teraz jest Jonathan. Nowa sytuacja dla niego, z nowym szefem załogi i nowym motocyklem. Jest w fazie rozwoju, musi nauczyć się poznawać motocykl i wierzyć w niego. Jestem dumny, że jestem w czołówce, bo to oznacza, że ​​to, co robimy, jest czymś pozytywnym. Potrafimy naprawdę dobrze„.

Locatelli na Assen, Bulega i Iannone

Następna runda kalendarza odbędzie się w Assen, gdzie Loka był w przeszłości bardzo mocny i gdzie z pewnością chce być na podium w trzech seriach: „Byliśmy także bardzo pewni Barcelony, szczególnie po testach. Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy będą w stanie jechać tak szybko. Zaczęliśmy trochę zbyt pewnie, ale pozostali ciężko pracowali i zbliżyli się do celu. Każdy weekend i każdy wyścig tworzy własną historię. Assen może być dobrym torem, tym razem nie możemy obniżać gardy, ale dobrze ją podnieść i spróbować walczyć. Damy z siebie wszystko„.

Locatelli został także zapytany o Nicolò Bulega i Andreę Iannone, którzy w swoim debiucie w tej kategorii okazali się niezwykle konkurencyjni: „Mówimy o dwóch znakomitych jeźdźcach. Bulega był mistrzem Supersportu i nie ma nic do powiedzenia na temat Iannone, nadal jest mistrzem i wygrywał wyścigi w MotoGP i Moto2, walcząc z Markiem Marquezem. Ich poziom jest wysoki, potem znaleźli dobry pakiet techniczny i dobry zespół. Mogli skorzystać z okazji, aby tam być. Postaramy się wyprzedzić go, na pewno nam się to uda. Wysoka osłona i gaz„.

Superbike, Andrea Locatelli: „Bulega i Iannone? Staram się wyprzedzić obu”

Impreza Yamaha Blu Racing Day odbyła się na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, a jednym z bohaterów była także Andrea Locatelli. Zawodnik z Lombardii zajmuje siódme miejsce w rankingach World Superbike po pierwszych dwóch rundach kalendarza 2024. Na Phillip Island był bardzo konkurencyjny i w pierwszych dwóch wyścigach stawał na podium, jednak w Barcelonie było bardziej skomplikowanie: miało to wpływ na wyścig 2. przez początkowy zjazd poza trasą. W Assen ponownie będzie próbował powalczyć o czołowe lokaty.

Superbike, Locatelli al Blue Yamaha Racing Day

Loka udzielił wywiadu dla Corsedimoto TV i opowiedział o swoim starcie w World SBK 2024: „Początek sezonu był z pewnością bardzo pozytywny. Zimą ciężko pracowaliśmy, świetnie się spisali na rowerze z moim nowym szefem załogi. Dobrze zaczęliśmy, potem mieliśmy trochę pecha w drugim wyścigu w Australii, a weekend w Barcelonie nie był najlepszy, ponieważ mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień i byciem tak konkurencyjnym jak na Phillip Island. Trochę pecha było także w drugim wyścigu w Katalonii, ale mistrzostwa są jeszcze długie. Nic na to nie poradzę, muszę patrzeć przed siebie i myśleć pozytywnie. Pokazaliśmy, że mamy dobry potencjał i szybkość, a wykonana praca jest bardzo pozytywna. Chcę z ufnością patrzeć na kolejne wyścigi„.

Każdego roku poziom siatki Superbike wzrasta, a zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha czuje, że z kolei go podniósł: „Kilku zawodników podniosło poziom, my staramy się być wśród najlepszych. My też to podnieśliśmy, już na Phillip Island, gdzie być może nikt nie spodziewał się, że od razu zobaczymy taką konkurencyjność. Każdy wyścig jest inny, będziemy się starać być coraz bardziej konkurencyjni. Jesteśmy pewni siebie, pracujemy dobrze i staramy się poprawiać. Pod koniec roku zobaczymy, co się wydarzy, ambicje i potencjał są duże. Myślę, że możemy walczyć do końca sezonu„.

Rozwój Loki i trudności Rhei

Locatelli podkreśla, jak poprawił się wraz z upływem sezonów: „Przez te wszystkie lata dojrzałam, rozwijam się i nauczyłam pracować przede wszystkim dla siebie. To była dla mnie mała zmiana. Po części miałem dobrego nauczyciela, takiego jak Toprak, który pokazał, dokąd to może zmierzać. Cały zespół pozwala mi podnosić swój poziom, jestem im wdzięczny. Mam coraz większą świadomość, że możemy tam być, udowodniliśmy to„.

Jego nowy kolega z zespołu, Jonathan Rea, miał więcej problemów z R1, niż się spodziewał, nadal potrzebuje czasu. Mistrz Supersport 2020 komentuje następująco: „Dla mnie ważne jest, aby w drugiej części garażu mieć wysokiej klasy kierowcę, teraz jest Jonathan. Nowa sytuacja dla niego, z nowym szefem załogi i nowym motocyklem. Jest w fazie rozwoju, musi nauczyć się poznawać motocykl i wierzyć w niego. Jestem dumny, że jestem w czołówce, bo to oznacza, że ​​to, co robimy, jest czymś pozytywnym. Potrafimy naprawdę dobrze„.

Locatelli na Assen, Bulega i Iannone

Następna runda kalendarza odbędzie się w Assen, gdzie Loka był w przeszłości bardzo mocny i gdzie z pewnością chce być na podium w trzech seriach: „Byliśmy także bardzo pewni Barcelony, szczególnie po testach. Nie spodziewaliśmy się, że wszyscy będą w stanie jechać tak szybko. Zaczęliśmy trochę zbyt pewnie, ale pozostali ciężko pracowali i zbliżyli się do celu. Każdy weekend i każdy wyścig tworzy własną historię. Assen może być dobrym torem, tym razem nie możemy obniżać gardy, ale dobrze ją podnieść i spróbować walczyć. Damy z siebie wszystko„.

Locatelli został także zapytany o Nicolò Bulega i Andreę Iannone, którzy w swoim debiucie w tej kategorii okazali się niezwykle konkurencyjni: „Mówimy o dwóch znakomitych jeźdźcach. Bulega był mistrzem Supersportu i nie ma nic do powiedzenia na temat Iannone, nadal jest mistrzem i wygrywał wyścigi w MotoGP i Moto2, walcząc z Markiem Marquezem. Ich poziom jest wysoki, potem znaleźli dobry pakiet techniczny i dobry zespół. Mogli skorzystać z okazji, aby tam być. Postaramy się wyprzedzić go, na pewno nam się to uda. Wysoka osłona i gaz„.