Moto2, uważajcie na Manuela Gonzaleza „Cel jest tam, jesteśmy na dobrej drodze”

W zeszłym roku po raz pierwszy stanął na podium, w Portimao Manuel Gonzalez zrobił to ponownie. Były mistrz świata Supersport 300, występujący w tym roku w Gresini Racing, kontynuuje swój niezwykły postęp w Moto2, coraz bardziej pozycjonując się jako jeden z zawodników, na których warto zwracać uwagę. Przejście z produkcyjnych pochodnych do MotoGP nigdy nie jest łatwe, ale Gonzalez pokazał już, że ma talent i na portugalskim torze wyścigowym dołożył kolejną cegiełkę, która zapewniła mu tymczasowe 3. miejsce w klasyfikacji generalnej. Oczywiście to dopiero początek Mistrzostw Świata Moto2 2024, ale sygnały były widoczne już od jakiegoś czasu i 21-latek z Madrytu jest gotowy, aby w tym roku zacząć działać na poważnie.

„Spodziewałem się więcej”

Mimo wszystko Hiszpan nie jest do końca usatysfakcjonowany. „Szczerze mówiąc spodziewałem się trochę więcej” w rzeczywistości zawodnik Moto2 przyznał się do motogp.com po wyścigu. „Na pierwszych okrążeniach czucie nie było stuprocentowe. Na wyścig dokonaliśmy drobnych zmian w motocyklu, ale nie miałem tego samego poziomu pewności siebie, co w sobotę. Jednak naciskałem mocno, starając się także kontrolować opony. ” Doszło także do zaciętego pojedynku z Ogurą, trudnym przeciwnikiem dla Gonzaleza. „Było bardzo agresywne, szczególnie podczas hamowania”. Po minięciu zagroził nawet drugiemu miejscu Joe Robertsowi, ale w końcu nie był w stanie go utrzymać i dosłownie zamknął się za amerykańskim kierowcą. Jednak agresywnemu Ogurowi, który próbował do końca, udało się pokonać. „Byłem na niego trochę zły, nie chciałem znaleźć się za nim po tych wyprzedzaniach. Ale to normalne, to są wyścigi, a on też chciał podium. ”

Na co warto zwrócić uwagę w Moto2 2024

Solidny wyścig dla Gonzaleza, który jednak podkreślił to, co mu się nie podobało. „Miałem pewne trudności w środku zakrętu i na wyjściu” rzeczywiście powiedział. „Dla nas to wszystko doświadczenie, podium to kluczowy wynik dla mistrzostw”. Tak naprawdę nie ukrywa swojego celu na swój trzeci sezon w Moto2. „Jak dotąd byliśmy konsekwentni: 5. miejsce w Katarze i 3. w Portimao, więc cel jest osiągnięty i jesteśmy na dobrej drodze. Musimy nadal grać w taki sposób w każdym wyścigu”. Nie ukrywa, że ​​też przez chwilę liczył na zwycięstwo. „W pewnym momencie wyścigu pomyślałem, że możliwe jest dogonienie Caneta” Przyznał. „Naciskałem mocno, ale naprawdę łatwo było popełnić błąd”. Trzecie miejsce to kolejny świetny wynik, potwierdzający jego rozwój i chęć zaistnienia. Gonzalez jest gotowy, aby zostać bohaterem Moto2, który po raz kolejny wydaje się być prowadzony przez Hiszpanów.

Zdjęcie: QJMOTOR Gresini Racing