Ostatni weekend był fantastyczny dla BMW, które na Topraku Razgatlioglu osiągnęło: pole position, zwycięstwo w 1. wyścigu, zwycięstwo w Superpole Race i trzeci stopień na podium w 2. wyścigu. Największe wrażenie robią oczywiście wyniki Turka, jednak Michael van der Mark również spisał się całkiem nieźle.
Po dziewiątym miejscu w pierwszej serii, w której zapłacił za wybór bardziej miękkiej przedniej opony, w pozostałych uplasował się na szóstej i czwartej pozycji. Porównanie z kolegą z drużyny jest skomplikowane, ale Holender właśnie wrócił po dwóch trudnych sezonach z powodu kontuzji i teraz chce ponownie znaleźć ciągłość. Ostatnim sukcesem BMW w Superbike był sukces w wyścigu Superpole w Portimao w 2021 r., a teraz ma nadzieję wrócić na podium: ostatni w drugim wyścigu na torze Mandalika również w 2021 r.
Superbike, van der Mark zadowolony po Barcelonie
Były kierowca Hondy i Yamahy wyglądał na zdecydowanie uśmiechniętego pod koniec rundy w Katalonii, a jego ogólny bilans jest pozytywny: „Byłoby miło stanąć na podium – Przyznał – odkąd minęło trochę czasu! Mieliśmy naprawdę mocny weekend i jeśli uda nam się zrobić to samo w Assen, pod nieco większą presją, mam nadzieję, że uda nam się tam. Zyskałem dużo pewności siebie, miło widzieć, że motocykl tak dobrze spisuje się, a także współpracę z Toprakiem„.
Van der Mark okazuje się być doskonałym członkiem zespołu dla Razgatlioglu, ich współpraca jest bardzo konstruktywna, a dziś jeszcze wyraźniej widać, dlaczego zespół ROKiT BMW Motorrad WorldSBK zdecydował się potwierdzić to właśnie jego, a nie Scotta Reddinga.
Mickey na podium w Assen?
Holenderski kierowca jest bardzo zadowolony ze swojej obecnej sytuacji, obecność tak silnego kolegi z zespołu motywuje go: „Wiemy, że Toprak to wyjątkowy zawodnik, ale od razu pokazał, że motocykl nie jest taki zły, jak wszyscy myśleli. Przez ostatnie dwa lata miałem pecha, nie byłem w formie, ale zawsze staraliśmy się znaleźć właściwy kierunek w tym projekcie i rozwoju motocykla. Atmosfera w zespole jest naprawdę dobra, jeśli będziemy tak dalej grać, sytuacja będzie tylko lepsza„.
Następna runda kalendarza Superbike odbędzie się w Assen, a więc w „domu” van der Marka. Dla niego jest to zawsze wyjątkowe i serdeczne spotkanie. Sześciokrotnie stawał na podium, choć nigdy nie stanął na najwyższym stopniu. Właśnie tam w 2023 roku był bohaterem groźnego upadku w drugim wyścigu: złamania lewej kości udowej. Rok wcześniej w Estoril złamał prawą rękę. Mickey wyszedł silniejszy po problemach fizycznych, z którymi się borykał, i teraz skupia się wyłącznie na swoich celach w BMW.
Zdjęcie: BMW