Superbike, Alvaro Bautista: „Teraz nadaję większej wartości zwycięstwu”

Nie jest już tak dominujący jak w 2023 roku i na początku sezonu Superbike napotkał pewne trudności, ale nigdy nie należy lekceważyć Alvaro Bautisty. Dziś wygrał 2. wyścig w Barcelonie, pokonując kolegę z drużyny Nicolò Bulega, który wyprzedza go teraz w klasyfikacji generalnej zaledwie o 12 punktów. Była reakcja aktualnego mistrza, wyśmiewanego przez Topraka Razgatlioglu na ostatnim zakręcie wyścigu Superpole Race i chcącego to nadrobić. Misja wykonana.

Superbike Barcelona, ​​entuzjazm Bautisty

Zawodnik zespołu Aruba Racing Ducati jest bardzo zadowolony ze swojego pierwszego zwycięstwa w 2024 roku i opowiedział, jak sobie ze wszystkim poradził: „Bardzo się cieszę, że ponownie stanąłem na pierwszym stopniu podium. To było wspaniałe. Trudny weekend dla nas, wczoraj dostałem karę na starcie i musiałem odrabiać kolejne pozycje. W wyścigu Superpole, pomimo startu z tyłu, byłem konkurencyjny i osiągnąłem bardzo dobry wynik. Do ostatniego okrążenia walczyłem o zwycięstwo. Potem w drugim wyścigu dobrze się bawiłem, nie było łatwo. Starałem się dobrze wystartować, nie mieć przed sobą zbyt wielu kolarzy, jechać czysto, aby nie zużywać zbytnio opon. Na starcie zdecydowałem się na zmianę tylnej opony, bo przy nieco niższej temperaturze uznałem, że SCX to lepsza opcja niż 900. Było idealnie„.

Jego tempo było doskonałe i wiedzieliśmy, że w drugim wyścigu będzie walczył o zwycięstwo, ale dla Bautisty ważne było również zabezpieczenie opon: „Na początku starałem się nie zmuszać, może nawet jechałem za wolno. Prowadziłem i nikt nie chciał jechać szybciej. Potem, po kilku okrążeniach, Nico mnie wyprzedził i pomyślałem, że jadę za wolno, więc cisnąłem trochę mocniej. Złapałem go i pomyślałem, że najlepiej będzie jechać z przodu, zawsze uważając na opony. Jestem naprawdę szczęśliwy. Wystartowaliśmy w trzech różnych wyścigach i zawsze byliśmy konkurencyjni„.

Wyprzedzanie Alvaro i Toprak Razgatlioglu

Hiszpańskiego kolarza zapytano także o wyprzedzenie Topraka Razgatlioglu na ostatnim zakręcie ostatniego okrążenia wyścigu Superpole Race, to był prawdziwy żart, ponieważ w ciągu zaledwie kilku sekund awansował z pierwszej na trzecią pozycję. Oto jego historia: „Byłem pewien, że Toprak spróbuje. Próbowałem zamknąć trajektorię, ale nie za bardzo. I tak by wszedł, niezależnie od mojego stanowiska. Najważniejsze było to, żeby nie upaść. Próbowałem nie zostawiać otwartych drzwi, ale on wszedł, próbowałem utrzymać linię i zamknąć, ale on pojechał na wprost i musiałem wrócić na rower. Skończyłem na ziemi i straciłem pozycję z Iannone. To był bardzo agresywny manewr, ale gdybym zamknął bardziej, doszłoby do kontaktu. Potrafię być agresywny, ale do pewnego limitu. Dziś czuję, że granica była już bardzo blisko„.

Alvaro nie jest zaskoczony poziomem Mistrzostw Świata Superbike 2024, miał świadomość, że mógł mieć większe trudności ze zwycięstwem i ta sytuacja go motywuje: „Wiedziałem, że będzie trudniej niż w zeszłym sezonie. Musimy osiągać to, co najlepsze w każdych okolicznościach. Nie ma znaczenia, czy chodzi o ukończenie wyścigu na pierwszym, drugim czy trzecim miejscu, muszę osiągnąć jak najlepszy wynik. Jest wielu konkurencyjnych kierowców i dużo walki o zwycięstwo. W zeszłym roku wygrałem wiele wyścigów, ale nie było to łatwe kiedy zostajesz pokonany, nadajesz większej wartości zwycięstwom, które odniesiesz. Dzisiejszy sukces był wyjątkowy„.

Dwukrotny mistrz SBK jest w doskonałej formie fizycznej i psychicznej, jednak wciąż szuka idealnych wrażeń w swoim Ducati Panigale V4 R: „Alvaro Bautista wrócił, ale problem leży we mnie z motocyklem. Połączenie nie jest idealne, jeszcze nie jest takie, jak chcę, ale nadchodzi. Wypróbowaliśmy inne rozwiązanie w konfiguracji i bardzo mi to pomogło. Teraz Ducati ma trochę czasu, aby wszystko przeanalizować i poprawić„.

Zdjęcie: WorldSBK