Rok 2024 rozpoczął się ostro dla Dominique’a Aegertera, osłabionego infekcją wirusową, która zmusiła go do opuszczenia testów (przeczytaj tutaj). Mimo to trzydziestotrzyletni Szwajcar brał udział w zawodach na Phillip Island, zdobywając punkty we wszystkich trzech wyścigach i tym samym wchodzi do pierwszej europejskiej rundy z siódmym miejscem w ogólnym rankingu World Superbike. W zeszłotygodniowych testach nie błyszczał, ale jest przekonany, że może dobrze sobie poradzić. Na poziomie fizycznym nie jest jeszcze w stu procentach gotowy.
„Jestem gotowy na wyścigi i czuję się znacznie lepiej niż w Australii – powiedz Dominique Aegerter – ale minie jeszcze trochę czasu, zanim wrócę na szczyt. W ciągu ostatnich kilku dni dobrze trenowałem tutaj, w Hiszpanii i nadal wracam do zdrowia. Zeszłotygodniowe testy w Barcelonie dostarczyły nam ważnych danych na weekend wyścigowy. Miejmy nadzieję, że pogoda się utrzyma i będzie ładna, bo na razie na sobotę i niedzielę zapowiadane są opady deszczu. Lubię tor Barcelony.”
Dominique Aegerter wskazuje na pierwszą szóstkę.
“Cw kwalifikacjach postaramy się wejść do dwóch pierwszych rzędów stawki. Podczas testów próbowaliśmy także startów i udało nam się poprawić: to z pewnością pozytywne. Wyścigi będą jednak bardzo długie, ponieważ Barcelona to także tor, na którym testowana jest tylna opona.
Ważne będzie, aby utrzymać spójną formę przez 20 okrążeń. Dla mnie byłby to wyjątkowy weekend, gdybyśmy ukończyli wszystkie wyścigi w pierwszej szóstce. Potencjał do osiągnięcia celu istnieje. Barcelona to pierwszy europejski przystanek, więc będzie tam kilku moich sponsorów, fanów i mój brat i chcę cieszyć się tym weekendem”.
Zdjęcia Domi77