W 2023 roku dołączyli do odnowionego CIV PreMoto3 2024 z dużym wyprzedzeniem, nawet w obliczu niewielkiego leże demonstracja Hondy NSF250R we wrześniu ubiegłego roku. Przejdźmy szybko do dnia dzisiejszego: zespół Roc’N’Dea po raz kolejny wyprzedził swoje czasy, ujawniając swoje programy w przedsprzedaży z okazji oficjalnych testów Włoskich Mistrzostw Prędkości na scenie w Misano World Circuit Marco Simoncellego. A jakie plany można by dodać! Zespół prowadzony przez tandem Massimo Roccoli-Alex De Angelis, zaangażowany już w CIV Supersport 300, Yamaha R7 i R3 Cup, będzie mógł cieszyć się wsparciem zespołu Leopard Racing Team na nowym torze włoskiej klasy podstawowej.
Roc’N’Dea i Leopard łączą siły w CIV PreMoto3
Dokładnie, właśnie tak. Wysoce odznaczona włosko-luksemburska struktura, czterokrotny mistrz świata Moto3 (2015, 2017, 2019, 2023), połączy siły z zespołem Roc’N’Dea podczas inauguracyjnej edycji CIV PreMoto3 w stylu „Talent Cup”. Mając wspólny cel: stworzyć ścieżkę rozwoju dla najmłodszych talentów sceny narodowej poprzez program przygotowawczo-szkoleniowy z dbałością o najmniejsze szczegóły przez “Niektóre” Massimo Roccoli i Alexa De Angelisa.
Hondy są pomalowane na niebiesko
Aby uczcić to ważne partnerstwo, cały zespół Roc’N’Dea ubierze niepowtarzalny błękit Leopard. Zaczynając od ubioru, kończąc na barwach NSF250R (patrz zdjęcie początkowe) powierzone Kevinowi Cancellieri i mistrzowi FIM MiniGP Italy Series Ohvale 190 2022 Edoardo Savino, produkty Leopard Academy, przybywające z CIV Junior. Trochę tak, jak miało to miejsce, gdy w tamtym czasie zespół Leopard Racing Team oficjalnie ścigał się w CIV Moto3.
Trwają testy w Misano
Więcej szczegółów można spodziewać się w kolejnych dniach. W międzyczasie osoby bezpośrednio zaangażowane w prace kontynuowały swoją pracę, udając się na tor w Misano na oficjalne przedsezonowe testy CIV 2024. Dla obiecujących Kevina Cancellieriego i Edoardo Savino, którzy debiutują na wysokich kołach, jest to wyjście więcej ważniejsze niż kiedykolwiek, aby zmierzyć odpowiednie NSF250R na tym samym torze, na którym za kilka tygodni odbędzie się pierwsza runda sezonu.
Źródło zdjęcia: Filippo Mingardi