VFT Racing od razu było głównym bohaterem pierwszej rundy Mistrzostw Świata Supersport, a teraz zamierza stale utrzymywać się na ważnych pozycjach. Zespół kierowany przez Fabio Menghiego, dobrego inżyniera i byłego kolarza, wypuszcza Yeraya Ruiza, który będzie jedenasty w obu seriach na Phillip Island. Dwudziestoletni Hiszpan bytuje na padoku Superbike od kilku lat, ale jest to jego pierwszy pełny sezon w Supersport. Wcześniej ścigał się w Supersport 300 i wziął udział w kilku wyścigach w Pucharze R3 Blu Cru, odnosząc zwycięstwo i drugie miejsce. Z pewnością jest talentem, na który warto zwrócić uwagę.
„Jestem bardzo zadowolony z tego, jak poszło w Australii, ponieważ chłopak jest młody, ma chęci, ciężko pracuje i tworzy bardzo spokojną atmosferę – Fabio Meghi mówi Corsedimoto – praca z nim jest cudowna. W obu wyścigach dotarł do pierwszej dziesiątki, po czym został lekko ukarany, ale jest w porządku. Jeśli uda nam się wydobyć z niego potencjał, będzie chłopcem, który może sprawić, że będziemy się dobrze bawić”.
Jakie wyniki może osiągnąć VFT Racing w tym roku?
„Musimy celować w czołową dziesiątkę we wszystkich wyścigach. Jeśli chłopak dobrze zrozumie kategorię, będzie mógł zrobić coś więcej, ale musimy być szczerzy: taki jest cel. Wtedy jest jasne, normalne, że on, jak wszyscy zawodnicy, chciałby stawać na podium we wszystkich wyścigach. Chciałbym to kontynuować przez lata.”
Czy poziom jest wyższy niż w 2023 roku?
„Tak, moim zdaniem tak. Co roku nas zaskakuje, bo jest coraz wyżej. Fakt, że Bulega osiągnęła takie wyniki w Superbike, wzbudził szacunek, jakim ludzie darzą te mistrzostwa, i napawa nas dumą. Bulega wygrała osuwiskiem, podczas gdy wszyscy myśleli, że Ducati wygrało osuwiskiem. Zawsze mówiłem, że Nicolò robi różnicę, podobnie jak Manzi czy nawet Montella, który moim zdaniem najlepiej się kwalifikuje. Wszyscy chłopaki z Supersport radzą sobie bardzo dobrze, ale są dobrym przykładem, na którym warto patrzeć.
Jakie są oczekiwania wobec drugiej rundy Mistrzostw Świata Supersport?
„Tak bardzo lubię pracować z moim kierowcą, że nie mogę się doczekać jego przybycia. Moim zdaniem stać nas na dobry wynik, ale twardo stąpamy po ziemi”.
Zdjęcie społecznościowe