Po trudnej pierwszej rundzie na Phillip Island testy w Barcelonie dały Scottowi Reddingowi szansę na wznowienie wyścigu. Jednak brytyjski kierowca miał problemy przez dwa dni w Katalonii, kończąc wyścig na siedemnastym miejscu w klasyfikacji generalnej (1,4 sekundy za liderem Nicolò Bulega) i jako najgorsze BMW w rankingach (nie licząc kierowców testowych). Mając wiele innych problemów do rozwiązania, nie skupiał się zbytnio na latającym okrążeniu, a przede wszystkim starał się ustalić tempo wyścigowe, biorąc pod uwagę, że w najbliższy weekend będziemy ścigać się na tym właśnie torze. Dopiero w finale zrobił pewien postęp, ale na spotkanie przyjdzie z wieloma niewiadomymi.
Superbike, test w Katalonii: ocena Reddinga
Zawodnik zespołu Bonovo Action BMW przyznał, że napotkał problem, z którym borykał się już wcześniej: „To było dość trudne kilka dni w Barcelonie. Zmagałem się z tym samym, z czym zmagałem się w przeszłości, czyli z tylnym uchwytem roweru. Poprawiliśmy kilka rzeczy pod względem elektroniki, a następnie w ciągu ostatniej godziny testów poczyniliśmy pewne postępy w zakresie ustawień, czasu okrążenia i czucia„.
Kroki podjęte na koniec testu dają Reddingowi pewną pewność: „Cieszę się, że znalazłem trochę prędkości, nawet jeśli było już późno, ale dobrze było znaleźć ją przed wyścigami„. Zobaczymy, czy podczas piątkowego wolnego treningu będzie w stanie podjąć inne przydatne kroki, które pozwolą mu znaleźć się w czołowej dziesiątce.
Scott skomentował także nowe opony Pirelli (przednie rozwiązanie SC1 i tylne SCX) przetestowane w Katalonii i jego wrażenia były pozytywne: „Wypróbowaliśmy kilka rozwojowych opon Pirelli i dla mnie jest to dobry krok naprzód. jestem bardzo usatysfakcjonowany„.
Zdjęcie: BMW