Bardzo niski profil i odniesienie do czegoś w rodzaju „przypowieści o zstępującym”. Marc Marquez, który niedawno skończył 31 lat i po dziesięciu latach spędzonych w Hondzie nowy rozdział w Ducati, otwiera w ten sposób sezon MotoGP 2024. Z pewnością jest jednym z ważnych tematów nowych Mistrzostw Świata, ośmiokrotny mistrz, który wystawia się na próbę obecny rower do pokonania. Ale Marquez ponownie ustawia sprawę prosto: pamiętajcie cztery trudne lata od kontuzji, na razie jedyną myślą jest przywrócenie uśmiechu pod kaskiem, a wszystko inne przyjdzie samo, rok 2025 jest odległą myślą.
Marc Marquez, rok odbudowy
„Na razie czuję się dobrze, ale nie jestem w stanie walczyć o podium”. Nowy chorąży Gresini natychmiast ustanawia rekord w przededniu pierwszego wolnego treningu w nowym roku. To nowa marka i nowe środowisko, Ducati już ma ogromne wsparcie, które wyraźnie chce zobaczyć, co może zrobić mistrz swojego kalibru. Marc Marquez dobrze wie, że oczekiwania wobec niego są bardzo wysokie, ale „Nie wyobrażam sobie, żebym mógł od razu wygrać, to byłby duży błąd. Wiem, skąd pochodzę i potrzebuję czasu. Po raz kolejny wskazuje to innym na obserwowanie nowego sezonu MotoGP. „W Ducati jest kilku bardzo szybkich chłopaków: Bagnaia, Martin, Bastianini… Muszę się od nich uczyć, dostosować swój styl jazdy i pracować, aby osiągnąć ten poziom”.
„Rywalizacja nie oznacza zdobycia tytułu MotoGP”
Wspomina coś w rodzaju „przypowieści o zniżaniu” podczas swojej podróży jako pilot. „W drugiej fazie musimy ciężko pracować, aby utrzymać poziom tak długo, jak to możliwe, ucząc się także od przybywających młodych ludzi”. podkreślił Marc Marquez. Czy widzisz siebie w fazie upadku? „Zastanowię się nad tym w tym roku” jest odpowiedzią. „Muszę sprawdzić, czy nadal jestem konkurencyjny, ale to nie oznacza zdobycia tytułu MotoGP”. Jeszcze raz przypomina sobie wypadek cztery lata temu w Jerez. „2020 zmienił moje życie. W tym roku muszę znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania, które sobie zadaję, ale nie pojawią się one w pierwszym wyścigu. Rok 2025 to odległa przyszłość, najpierw Marc Marquez chce zrozumieć swoją teraźniejszość. To będzie rok fundamentalny.
Zdjęcie: Społeczny