Ducati i Francesco Bagnaia postanowili podpisać przedłużenie kontraktu przed Grand Prix Kataru i tak się stało. Jakiś czas temu zespół Borgo Panigale oficjalnie ogłosił podpisanie kontraktu z dwukrotnym mistrzem świata MotoGP do 2026 roku. Nic dziwnego, zawsze było jasne, że strony chcą kontynuować współpracę i nigdy nie było wątpliwości co do pomyślnego wyniku negocjacji.
MotoGP, Bagnaia marzy o kolejnych zwycięstwach z Ducati
Oczywiście Bagnaia jest entuzjastycznie nastawiony do osiągniętego porozumienia: „Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę kontynuować ściganie się z moją drużyną marzeń! Noszenie tych kolorów to dla mnie zaszczyt. To fantastyczne i powód do dumy. Razem z Ducati, moim zespołem i wszystkimi chłopakami z Ducati Corse udało nam się dokonać niesamowitych rzeczy i przez te pozostałe trzy lata (w tym rok 2024), które nas razem czekają, będziemy nadal dawać z siebie wszystko, aby osiągnąć jak najwięcej sukcesów . Jestem bardzo szczęśliwy i gotowy, aby za kilka dni wyruszyć na tor w Katarze na pierwszy wyścig w tym roku„.
Nawet Claudio Domenicali, dyrektor generalny Ducati Motor Holding, może być zadowolony jedynie z tego, że chronił obecnego mistrza MotoGP: „Pecco jest naprawdę idealnym kierowcą dla Ducati. Najlepiej reprezentuje nasze wartości, styl, elegancję i wydajność. Jest nie tylko szybki, zdeterminowany i wytrwały na torze, ale wyróżnia się elegancją i wykształceniem poza torem. Jestem bardzo zadowolony z odnowienia kontraktu, które – jestem pewien – Ducatisti z całego świata powita z entuzjazmemo”.
Gigi Dall’Igna również jest zachwycona faktem, że w nadchodzących latach kolarz z Piemontu nadal będzie ścigał się na Desmosedici GP: „Jesteśmy niezwykle szczęśliwi, że Bagnaia jest z nami również w latach 2025 i 2026. Razem zapisaliśmy ważną kartę w historii motocykli: Pecco był pierwszym włoskim zawodnikiem, który zdobył tytuł mistrza świata w MotoGP na włoskim motocyklu, naszym Desmosedici GP. Razem przywieźliśmy do Bolonii tytuł mistrza świata kierowców, którego brakowało nam od 15 lat, a w zeszłym roku ponownie go zdobyliśmy. Jest dwukrotnym mistrzem świata i niejednokrotnie pokazał, że naprawdę zasługuje na numer 1 na owiewce swojego motocykla. Oprócz tych wyników Bagnaia nadal pokazuje, że pozostaje w doskonałej harmonii ze swoim motocyklem i zespołem. Z tych wszystkich powodów było dla nas naturalne, że chcemy kontynuować współpracę z nim. Dlatego nie możemy się doczekać wspólnego rozpoczęcia nowego rozdziału, pewni, że uda nam się osiągnąć inne cele„.
Zdjęcie: Ducati Corse