MotoE, Matteo Ferrari „Szkoda deszczu, ale dobrze rozpoczęliśmy”

MotoE odkryło Portimao, jak poszło? Matteo Ferrari, jeden z weteranów tej kategorii, po raz kolejny docenił portugalski tor, który podobnie jak jego koledzy z klasy elektrycznej odwiedził po raz pierwszy na Ducati V21L. Trwają trzy dni testów, a pogoda nieco spowalnia prace. Zawodnik FELO Gresini przyznaje, że z tego powodu nie ukończył całego programu, ale pozytywnie komentuje nowe funkcje motocykla i opon i nie może się doczekać ostatniego dnia testów. Matteo Ferrari będzie jednym z oczywistych bohaterów także w 2024 roku, chce być jak najlepiej przygotowany od pierwszej rundy sezonu.

Kilka nowości na temat Ducati

Jeździł już tam wcześniej na Autodromo do Algarve, więc nie był to nieznany tor, ale jak jest z MotoE? „Dla mnie to bardzo fajny tor ze wszystkimi motocyklami” skomentował Matteo Ferrari Corsedimoto. „Jest spektakularny, a przede wszystkim trudny, z wieloma wzlotami i upadkami oraz zakrętami o przeciwnym nachyleniu. Ostatecznie ten MotoE to dobrze wyważony rower, który dostosowuje się do wszystkich torów, ale świetnie się bawiliśmy, także dlatego, że zwolniono nieco zabezpieczenie przed kołami, dzięki czemu możemy trochę pojeździć na kółkach po zboczach!” To nie jedyna rzecz, która zmieniła się w Ducati V21L, choć ogólnie rzecz biorąc, niewiele jest nowego. „Elektronika nieco się zmieniła, do wyboru są nowe mapy hamowania silnikiem na suchej nawierzchni, natomiast na mokrej nawierzchni pozostały te same trzy. Zmieniła się także kontrola trakcji, która została naprawiona przez cały czas trwania wyścigu, dzięki czemu jest znacznie bardziej precyzyjna niż w zeszłym roku.

Nowe opony i niestabilna pogoda

Pojawiły się także wieści dotyczące opon. „Moim zdaniem zrobili kolejny krok w porównaniu z testami w Misano” wyjaśnił Ferrari. „Ale przekonamy się na kolejnych torach, Portimao nie należy do tych, na których opony zużywają się najbardziej”. Następnie zaznacz kroki do przodu. „Tył jest lepszy pod względem stabilności przyczepności, podobnie jak przód. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi.” Nawet jeśli warunki nie były idealne, biorąc pod uwagę pojawienie się deszczu. „To są najbardziej bezużyteczne warunki” przyznał Ferrari. „Czasami jechaliśmy po mokrym torze, ale przy słońcu, więc coś, co rzadko się zdarza… To trochę pokrzyżowało nam plany, bo musieliśmy przeprowadzić inne testy”. Jednak zaplanowany jest jeszcze jeden dzień testów. „Mamy jeszcze czwartek weekendu wyścigowego, aby osiągnąć 100% wyniku. Jednakże zawsze byliśmy bardzo konkurencyjni, a czasy nigdy nie były opóźnione, więc na pewno to się opłaci.”

Ferrari usatysfakcjonowane: „Testy poszły dobrze”

Była też symulacja wyścigu, jak poszło? “Moim zdaniem było to bardziej przydatne dla mechaników i nowych pilotów, którzy nigdy nie wykonywali procedury rozruchu, ładowania… Jednak dla już doświadczonych pilotów było to niestety mniej przydatne ze względu na deszcz, a co za tym idzie warunki na torze, ktoś nawet upadł z powodu ten powód.” Matteo Ferrari jest jednak ogólnie zadowolony. „Testy wyszły dobrze, dużo pracowaliśmy przez te trzy dni. Zaczęliśmy dobrą nogą.” rzeczywiście podkreślił. „Znaleźliśmy już dobrą równowagę w Portimao i mamy pewne dane do wykorzystania, więc jestem bardzo, bardzo szczęśliwy”.

Zdjęcie: Zespół FELO GRESINI MotoE

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?

MotoE, Matteo Ferrari „Szkoda deszczu, ale dobrze rozpoczęliśmy”

MotoE odkryło Portimao, jak poszło? Matteo Ferrari, jeden z weteranów tej kategorii, po raz kolejny docenił portugalski tor, który podobnie jak jego koledzy z klasy elektrycznej odwiedził po raz pierwszy na Ducati V21L. Trwają trzy dni testów, a pogoda nieco spowalnia prace. Zawodnik FELO Gresini przyznaje, że z tego powodu nie ukończył całego programu, ale pozytywnie komentuje nowe funkcje motocykla i opon i nie może się doczekać ostatniego dnia testów. Matteo Ferrari będzie jednym z oczywistych bohaterów także w 2024 roku, chce być jak najlepiej przygotowany od pierwszej rundy sezonu.

Kilka nowości na temat Ducati

Jeździł już tam wcześniej na Autodromo do Algarve, więc nie był to nieznany tor, ale jak jest z MotoE? „Dla mnie to bardzo fajny tor ze wszystkimi motocyklami” skomentował Matteo Ferrari Corsedimoto. „Jest spektakularny, a przede wszystkim trudny, z wieloma wzlotami i upadkami oraz zakrętami o przeciwnym nachyleniu. Ostatecznie ten MotoE to dobrze wyważony rower, który dostosowuje się do wszystkich torów, ale świetnie się bawiliśmy, także dlatego, że zwolniono nieco zabezpieczenie przed kołami, dzięki czemu możemy trochę pojeździć na kółkach po zboczach!” To nie jedyna rzecz, która zmieniła się w Ducati V21L, choć ogólnie rzecz biorąc, niewiele jest nowego. „Elektronika nieco się zmieniła, do wyboru są nowe mapy hamowania silnikiem na suchej nawierzchni, natomiast na mokrej nawierzchni pozostały te same trzy. Zmieniła się także kontrola trakcji, która została naprawiona przez cały czas trwania wyścigu, dzięki czemu jest znacznie bardziej precyzyjna niż w zeszłym roku.

Nowe opony i niestabilna pogoda

Pojawiły się także wieści dotyczące opon. „Moim zdaniem zrobili kolejny krok w porównaniu z testami w Misano” wyjaśnił Ferrari. „Ale przekonamy się na kolejnych torach, Portimao nie należy do tych, na których opony zużywają się najbardziej”. Następnie zaznacz kroki do przodu. „Tył jest lepszy pod względem stabilności przyczepności, podobnie jak przód. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi.” Nawet jeśli warunki nie były idealne, biorąc pod uwagę pojawienie się deszczu. „To są najbardziej bezużyteczne warunki” przyznał Ferrari. „Czasami jechaliśmy po mokrym torze, ale przy słońcu, więc coś, co rzadko się zdarza… To trochę pokrzyżowało nam plany, bo musieliśmy przeprowadzić inne testy”. Jednak zaplanowany jest jeszcze jeden dzień testów. „Mamy jeszcze czwartek weekendu wyścigowego, aby osiągnąć 100% wyniku. Jednakże zawsze byliśmy bardzo konkurencyjni, a czasy nigdy nie były opóźnione, więc na pewno to się opłaci.”

Ferrari usatysfakcjonowane: „Testy poszły dobrze”

Była też symulacja wyścigu, jak poszło? “Moim zdaniem było to bardziej przydatne dla mechaników i nowych pilotów, którzy nigdy nie wykonywali procedury rozruchu, ładowania… Jednak dla już doświadczonych pilotów było to niestety mniej przydatne ze względu na deszcz, a co za tym idzie warunki na torze, ktoś nawet upadł z powodu ten powód.” Matteo Ferrari jest jednak ogólnie zadowolony. „Testy wyszły dobrze, dużo pracowaliśmy przez te trzy dni. Zaczęliśmy dobrą nogą.” rzeczywiście podkreślił. „Znaleźliśmy już dobrą równowagę w Portimao i mamy pewne dane do wykorzystania, więc jestem bardzo, bardzo szczęśliwy”.

Zdjęcie: Zespół FELO GRESINI MotoE

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?

MotoE, Matteo Ferrari „Szkoda deszczu, ale dobrze rozpoczęliśmy”

MotoE odkryło Portimao, jak poszło? Matteo Ferrari, jeden z weteranów tej kategorii, po raz kolejny docenił portugalski tor, który podobnie jak jego koledzy z klasy elektrycznej odwiedził po raz pierwszy na Ducati V21L. Trwają trzy dni testów, a pogoda nieco spowalnia prace. Zawodnik FELO Gresini przyznaje, że z tego powodu nie ukończył całego programu, ale pozytywnie komentuje nowe funkcje motocykla i opon i nie może się doczekać ostatniego dnia testów. Matteo Ferrari będzie jednym z oczywistych bohaterów także w 2024 roku, chce być jak najlepiej przygotowany od pierwszej rundy sezonu.

Kilka nowości na temat Ducati

Jeździł już tam wcześniej na Autodromo do Algarve, więc nie był to nieznany tor, ale jak jest z MotoE? „Dla mnie to bardzo fajny tor ze wszystkimi motocyklami” skomentował Matteo Ferrari Corsedimoto. „Jest spektakularny, a przede wszystkim trudny, z wieloma wzlotami i upadkami oraz zakrętami o przeciwnym nachyleniu. Ostatecznie ten MotoE to dobrze wyważony rower, który dostosowuje się do wszystkich torów, ale świetnie się bawiliśmy, także dlatego, że zwolniono nieco zabezpieczenie przed kołami, dzięki czemu możemy trochę pojeździć na kółkach po zboczach!” To nie jedyna rzecz, która zmieniła się w Ducati V21L, choć ogólnie rzecz biorąc, niewiele jest nowego. „Elektronika nieco się zmieniła, do wyboru są nowe mapy hamowania silnikiem na suchej nawierzchni, natomiast na mokrej nawierzchni pozostały te same trzy. Zmieniła się także kontrola trakcji, która została naprawiona przez cały czas trwania wyścigu, dzięki czemu jest znacznie bardziej precyzyjna niż w zeszłym roku.

Nowe opony i niestabilna pogoda

Pojawiły się także wieści dotyczące opon. „Moim zdaniem zrobili kolejny krok w porównaniu z testami w Misano” wyjaśnił Ferrari. „Ale przekonamy się na kolejnych torach, Portimao nie należy do tych, na których opony zużywają się najbardziej”. Następnie zaznacz kroki do przodu. „Tył jest lepszy pod względem stabilności przyczepności, podobnie jak przód. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi.” Nawet jeśli warunki nie były idealne, biorąc pod uwagę pojawienie się deszczu. „To są najbardziej bezużyteczne warunki” przyznał Ferrari. „Czasami jechaliśmy po mokrym torze, ale przy słońcu, więc coś, co rzadko się zdarza… To trochę pokrzyżowało nam plany, bo musieliśmy przeprowadzić inne testy”. Jednak zaplanowany jest jeszcze jeden dzień testów. „Mamy jeszcze czwartek weekendu wyścigowego, aby osiągnąć 100% wyniku. Jednakże zawsze byliśmy bardzo konkurencyjni, a czasy nigdy nie były opóźnione, więc na pewno to się opłaci.”

Ferrari usatysfakcjonowane: „Testy poszły dobrze”

Była też symulacja wyścigu, jak poszło? “Moim zdaniem było to bardziej przydatne dla mechaników i nowych pilotów, którzy nigdy nie wykonywali procedury rozruchu, ładowania… Jednak dla już doświadczonych pilotów było to niestety mniej przydatne ze względu na deszcz, a co za tym idzie warunki na torze, ktoś nawet upadł z powodu ten powód.” Matteo Ferrari jest jednak ogólnie zadowolony. „Testy wyszły dobrze, dużo pracowaliśmy przez te trzy dni. Zaczęliśmy dobrą nogą.” rzeczywiście podkreślił. „Znaleźliśmy już dobrą równowagę w Portimao i mamy pewne dane do wykorzystania, więc jestem bardzo, bardzo szczęśliwy”.

Zdjęcie: Zespół FELO GRESINI MotoE

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?