Axel Bassani uśmiecha się. Jego kolega z drużyny Alex Lowes prowadzi w Mistrzostwach Świata Superbike, a Kawasaki jest drugi w klasyfikacji konstruktorów, zaledwie jeden punkt za Ducati. Tak wspaniałego początku jego zespołu nie spodziewał się nikt. Nawet jeśli miał trochę trudności, jest pewien, że ma świetny rower, który potrafi mierzyć bardzo wysoko. Po powrocie z Australii wenecki kierowca jest spokojny i z chłodną głową analizując weekend, może być tylko zadowolony. Nigdy nie jest łatwo dołączyć do nowego zespołu, przejść z prywatnego do oficjalnego, jednak od razu dobrze się zaaklimatyzował.
„Jak na pierwszy weekend poszło całkiem nieźle – Axel Bassani mówi Corsedimoto – Mieliśmy trochę pecha, nie poszliśmy dobrze w kwalifikacjach, ale nie ma w tym nic złego. Tempo nie było jednak złe, nie oddalaliśmy się zbytnio od liderów. Wyścig był trochę dziwny, wszyscy zostaliśmy zaatakowani i nie jest łatwo odzyskać pozycje. Ale jestem szczęśliwy, ponieważ wygrało Kawasaki, a to oznacza, że motocykl działa i nie jesteśmy daleko od tempa okrążeń. Wrażenia poprawiają się ze zmiany na zmianę, zespół pracuje bardzo dobrze i jestem szczęśliwy. ”
Testy Superbike wkrótce odbędą się w Katalonii
„Teraz spędzę kilka dni w domu, aby zregenerować się, a za dwa tygodnie pojadę do Barcelony na kolejne dwa dni testów. Spróbujemy innych rzeczy, które pozwolą nam jeszcze bardziej ulepszyć motocykl. Jednak musimy być już zadowoleni. Jeśli nie spojrzeć na pozycje, nie jesteśmy daleko od siebie, więc nie ma w tym nic złego.
Zdjęcie społecznościowe