Jonathan Rea znajduje się w poważnych tarapatach, a Andrea Locatelli rzuca światło na Yamahę. Drugie miejsce w pierwszym wyścigu, jego najlepszy wynik na Phillip Island odkąd ścigał się w klasie Superbike. Potwierdzenie wzrostu, który zaobserwowano już w 2023 roku i który powinien być kontynuowany w nowym sezonie. Przybycie do garażu sześciokrotnego mistrza świata dodało mu dalszej motywacji. Zobaczymy, czy uda mu się także odnieść swoje pierwsze zwycięstwo w SBK, być może już jutro. Nie będzie to łatwe, ale taki jest jego cel.
Superbike Phillip Island, Locatelli Felice w P2
Zawodnik Lombardii jest zadowolony z dzisiejszego wyniku osiągniętego w Australii: „Zdecydowanie dobry sposób na rozpoczęcie. Myślę, że to był jeden z najlepszych wyścigów, jakie przejechałem. Miałem duże problemy, szczególnie z drugą oponą. Musimy być szczęśliwi. Na początku wyścigu miałem trochę trudności, było trochę rozczarowujące, ale próbowałem się zregenerować, co nie było łatwe. W drugiej części wyścigu dałem z siebie wszystko, moje wyczucie było lepsze i wyprzedziłem dwóch zawodników przede mną, kończąc na mecie drugie miejsce. Dobry start dla nas, wiele punktów zdobytych dzięki P2, a jutro spróbujemy ponownie„.
Locatelli wyjaśnił, co wydarzyło się po rozpoczęciu pierwszego wyścigu: „Na początku było to dziwne. Miałem naprawdę dobry start i wyprzedziłem innych zawodników, ale nie wiem, dlaczego na końcu prostej straciłem tak wiele pozycji. Nie było łatwo utrzymać pierwsze okrążenie, potem zacząłem wracać do zdrowia. Jutro musimy się poprawić. Myślę, że potencjał, jaki mamy pod względem tempa jest dość duży. Kiedy jesteśmy za innymi zawodnikami, czasem coś tracimy, więc musimy starać się pozostać na czele.”
Strategia i rywale
Nicolò Bulega i inni kierowcy zjechali do pit stopu pierwsi, ale Loka zrobił to na ostatnim dostępnym okrążeniu, starając się cisnąć jak najwięcej, zanim wróci na wymianę opon: „Zatrzymałem się dwa okrążenia później niż pozostali, może to była najlepsza strategia, nie wiem. Ciężko powiedzieć. Czekałem i naciskałem, a kiedy wróciłem na tor, miałem przewagę, ponieważ miałem nową oponę, podczas gdy inni przejechali już kilka okrążeń. Ta strategia była najlepsza, aby zmniejszyć dystans i wyprzedzić pozostałych zawodników. Dobrze pracowaliśmy w ten weekend, naprawdę dobrze przygotowaliśmy motocykl i odczucia nie są złe. Musimy spróbować jeszcze trochę się poprawić i myślę, że stać nas na dobry wynik„.
Dzielił podium z Bulega i Iannone, co było niespodzianką dla zawodnika zespołu Pata Prometeon Yamaha: „Nie spodziewałem się tego. Ale Nicolò jest dobrym jeźdźcem, a Andrea jest szybki, jestem pomiędzy nimi i to był dla mnie dobry start. Musimy wykorzystać ten wynik, aby mieć dodatkową motywację na niedzielę„.
Zdjęcie: Pata Prometeon Yamaha