Superbike, arcydzieło Bulega i łzy: „Najlepszy dzień w moim życiu”

Fantastyczny debiut pt Nicolo Bulega w Mistrzostwach Świata Superbike. Po zdobyciu pole position wygrał także pierwszy wyścig na Phillip Island. Przedsezonowe testy sugerowały, że prawdopodobnie od razu będzie konkurencyjny, ale wciąż trudno było sobie wyobrazić debiut tego typu. Zawodnik ekipy Aruba.it Racing Ducati poradził sobie ze wszystkim znakomicie, potrafił powalczyć po niezbyt dobrym starcie, a potem w pierwszej części serii wystawił się przed wszystkimi, po pit stopie na wymianę opon pociągnął do przodu i nikomu nie udało się go odzyskać. Arcydzieło, po którym też popłynęły łzy z powodu wielkich wzruszeń. Między innymi jest to pierwszy mistrz Supersport, który zatriumfował w swoim pierwszym wyścigu SBK.

Superbike Phillip Island, Bulega cieszy się sukcesem

Oczywiście zawodnik z Emilian był bardzo szczęśliwy pod koniec pierwszego wyścigu: „Być może był to najlepszy dzień w moim życiu. Wciąż trudno w to uwierzyć, to niesamowite. Marzyłem o tym od wielu miesięcy i teraz to rzeczywistość. Zdobyłem pole position, wygrałem w swoim pierwszym wyścigu i ustanowiłem rekord okrążenia. Coś wyjątkowego, czego nigdy nie zapomnę„.

Bulega zapytano, co myśli po przekroczeniu linii mety, kiedy poczuł tak wiele emocji, które można było dostrzec nawet z zewnątrz: „Nic, zacząłem trochę płakać. To były wspaniałe emocje, na mecie widziałem moich chłopaków z wielkim uśmiechem. To było dla mnie miłe. Mój zespół jest jak druga rodzina, zawsze we mnie wierzyli. Kiedy przybyłem z Moto2, byłem w złym momencie, a oni we mnie uwierzyli. Jesteśmy już razem trzeci rok i zaczęliśmy naprawdę dobrze. Dziękuję im i mam nadzieję, że sprawię im jeszcze wiele uśmiechów„.

Cele Nicolò się nie zmieniają

Talent zespołu Aruba.it Racing Ducati nie miał idealnego startu, ale wiedział, że ma więcej niż inni i maksymalnie wykorzystał swoją wyższość: „Zacząłem źle, zwolnienie sprzęgła nie było idealne. Na pierwszych okrążeniach byłem czwarty lub piąty, nie pamiętam, ale będąc z tyłu, czułem, że jestem szybszy. Może nie naciskał zbyt mocno, aby oszczędzać opony, ale widziałem, że jestem znacznie szybszy od innych i pomyślałem, że muszę wysunąć się na prowadzenie, aby utrzymać swoje tempo. Myślę, że to był klucz„.

W niedzielę pobiegnie swój pierwszy wyścig Superpole, 10 okrążeń, podczas których czeka go wspaniała walka, na którą czuje się przygotowany: „Jestem gotowy, postaram się dać z siebie wszystko„.

Czy dzisiejszy triumf zmienia jego debiutanckie cele na rok 2024? Nicolò jest jasny: „Nie, ponieważ jesteśmy dopiero na pierwszym wyścigu, a mistrzostwa są długie, pozostało jeszcze wiele wyścigów do rozegrania. Chcę się tylko dobrze bawić, a potem zobaczymy, co da się zrobić w następnych wyścigach„.

Zdjęcie: Aruba Racing Ducati