Magiczny świt dla wielu fanów Andrei Iannone, którzy w pierwszej rundzie testów na Phillip Island zobaczyli swojego faworyta na drugim miejscu za Nicolò Bulega, a nawet przed Toprakiem Razgatlioglu. Rano kilkukrotnie prowadził, jadąc świetnym tempem na Ducati Go Eleven. W drugiej rundzie prawie wszystkim innym udało się poprawić swój czas, z wyjątkiem niego, który nadal utrzymywał się na niezmienionym poziomie. Jechał szybko, nie obciążając zbytnio opon. Następnie zakończył dzień na czwartym miejscu w łącznej klasyfikacji. Świetny wynik Andrei Iannone, który zawsze był mocny na Phillip Island, ale nigdy tak bardzo: był o cztery dziesiąte szybszy niż w MotoGP cztery lata temu.
Bilans jest pozytywny, dobrze zaczęliśmy – komentuje kierowca Go Eleven – Nie spodziewałem się, że osiągnę taki poziom i jestem dumny. Miło było wrócić na tor na Phillip Island po długim czasie. Ten utwór jest zawsze bardzo przyjemny i zabawny. Pracowaliśmy, ale musimy lepiej zrozumieć sytuację z oponami. Nadal musimy dogłębnie przeanalizować dane, aby dokonać bardziej szczegółowych ocen. Z pewnością pod pewnymi względami radzimy sobie dobrze, ale pod innymi wciąż mamy pewne trudności”.
Menedżer zespołu Denis Sacchetti jest bardzo zadowolony z pracy wykonanej przez zespół. Atmosfera w zespole jest doskonała, panuje harmonia i chęć rozwoju. Początek z pewnością jest pozytywny.
„Udało nam się wcielić w życie 70% pracy, którą zaplanowaliśmy przed wyjściem z domu. Pomimo trudności logistycznych muszę podziękować firmie Pirelli za to, że była w stanie zapewnić nam dzisiaj wszystko, czego potrzebowaliśmy do przeprowadzenia testu. Andrea Iannone coraz lepiej poznaje właściwości opon, które bardzo różnią się od opon, których używał w MotoGP, więc wymaga to czasu. Podobnie jak w Portimao, na miękkiej oponie brakuje nam trochę osiągów, natomiast na twardej oponie wyścigowej, nawet po wielu okrążeniach, jesteśmy dość szybcy. To był bardzo interesujący test i od piątku zaczynamy podchodzić do niego poważnie.”
Zdjęcia społecznościowe Go Eleven