Superbike Phillip Island: straszne wypadki, zakończone testy w Lecuonie

Po rozwiązaniu w ostatniej chwili opóźnień w dostawie opon, Superbike w końcu uruchomił silniki na Phillip Island, ale był to traumatyczny start. W pierwszej części dnia wiele, wiele osób odleciało. Najpoważniejsze konsekwencje dotknęły Ikera Lecuonę, protegowanego Hondy HRC: highside na jedenastym zakręcie, jeden z najszybszych, spowodował u niego kontuzję barkowo-obojczykową lewego barku. W czwartek zostanie ponownie zbadany przez lekarzy, jego udział w pierwszej rundzie Pucharu Świata 2024 stoi pod znakiem zapytania. W Hondzie pada deszcz, co poszło strasznie źle podczas poprzednich wyjazdów testowych w Jerez i Portimao.

Jonathan Rea uderza mocno

To był także poranek wysokiego ryzyka dla Jonathana Rei, który również gwałtownie wylądował w tym samym zakręcie 11. Zawodnik Yamahy doznał otarcia lewego kolana i spędził dużo czasu w centrum medycznym. Nie najlepszy początek tygodnia na australijskim torze, który tradycyjnie jest jednym z najkorzystniejszych dla sześciokrotnego mistrza świata. Michael van der Mark wcześniej rozbił się w drugim zakręcie. Pod koniec sesji w Ducati doszło również do powtarzających się wypadków. Najpierw przyszła kolej Alvaro Bautisty, który rozbił się na bardzo szybkim siódmym zakręcie, potem Davide Bulega. Wreszcie debiut na asfalcie Andrei Iannone, który stracił przód na nawrocie Hondy w zakręcie 4. Wypadek przy małej prędkości, bez żadnych uszkodzeń nawet motocykla, do tego stopnia, że ​​były zawodnik MotoGP normalnie wrócił do boksów.

Nicolò Bulega nalega

Po czterech godzinach porannych najszybsze okrążenie nosi podpis Nicolò Bulega, którego nie należy już uważać za debiutanta, ale poważnego kandydata na ważne pozycje. Nie brał jeszcze udziału w wyścigu Superbike, ale w Jerez i Portiamo ukończył trzy z czterech sesji przed siebie, a tutaj leci ta sama melodia. „Jest wśród kandydatów do Pucharu Świata” twierdzi jego partner Alvaro Bautista: nie wydaje się to przesadą. Drugie miejsce w klasyfikacji pierwszej rundy zajmuje Andrea Iannone, ze stratą zaledwie 111 tysięcznych: nie było wątpliwości, że na Phillip Island, jednym z jego magicznych torów, zobaczymy go ponownie na czele. Przypominamy, że w sobotę powróci do rywalizacji po ponad czterech latach od swojego ostatniego występu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Podążając za typowymi podejrzanymi: Toprak Razgatlioglu, Andrea Locatelli i Alvaro Bautista. Zakończenie o 07:40 czasu włoskiego.

Zdjęcie: WorldSBK