MotoGP, Francesco Guidotti: „Pol Espargaro? Trudny wybór”

Z Manuela Pecino/motosan.es

Francesco Guidotti jest menadżerem zespołu KTM od 2021 r. Przy tej okazji przedstawił kilka interesujących wypowiedzi na temat ewolucji KTM, oczekiwań wobec jego zawodników, przybycia Pedro Acosty i jego podejścia do sezonu 2024. Zespół w dalszym ciągu przygotowuje to w nowym roku nadal brakuje testów w Katarze przed oficjalnym rozpoczęciem.

Czy musimy dopracować aerodynamikę i elektronikę, aby dotrzeć do miejsca, w którym znajduje się Ducati?

To nie jest dokładnie tak. W ciągu ostatnich dwóch lat projekt został ponownie zbalansowany i z pewnością elektronika była dla nas jednym z priorytetów, ponieważ byliśmy trochę w tyle. Jeśli chodzi o aerodynamikę, nie sądzę, że robimy cokolwiek więcej niż wszyscy inni, to nowa granica rozwoju i wszyscy dużo inwestują. Aerodynamika to dla wszystkich temat nowy, wszyscy zdobywamy doświadczenie. Dla nas elektronika była bardzo ważnym aspektem do poprawy, ale nie odłożyliśmy na bok silnika i podwozia.

KTM poprawił się w porównaniu do poprzednich lat.

W zeszłym roku poprawiliśmy wiele aspektów motocykla. Zaczynamy od kwalifikacji, bo wiemy, że ważny jest start w pierwszych trzech rzędach, w pierwszych dwóch rzędach, aby zająć wygodną pozycję i móc poprowadzić wyścig, bez ryzyka i dużego zużycia na regenerację. Zatem znacznie poprawiliśmy się pod tym względem w porównaniu do 2022 roku, co pomogło nam osiągnąć wynik, który osiągnęliśmy.

Postać Jacka Millera była ważna dla KTM.

To zasługa, ponieważ na początku sezonu bardzo wierzyłem w pewne rozwiązania, które nie były zbyt powszechne w KTM i nie były zbyt jasne, biorąc pod uwagę doświadczenie, jakie mieli zawodnicy KTM, a także inżynierowie. Z Jackiem odkrywaliśmy obszary, których wcześniej nie rozważaliśmy.

Z drugiej strony Brad Binder musiał się dostosować.

Jego styl jazdy, sposób hamowania jest znacznie mniej agresywny, bardziej miękki. Aspektów jest tak wiele, że aby wszystko uporządkować, trzeba także dostosować swój styl życia. Kierowca musi postępować wbrew swojemu instynktowi, a przy prędkości 350 km/h, gdy wszystko dzieje się bardzo szybko, trudno jest sprzeciwić się instynktowi.

Mimo to Brad jest kandydatem KTM.

Nie stawiamy limitów, mamy czterech kierowców i wszyscy czterej są mile widziani. Patrząc na ostatnie kilka lat, wyraźnie widać, że Brad zrobił wszystko, co najlepsze dla KTM. Mamy zatem nadzieję na dalszy rozwój.

KTM da z siebie wszystko w sezonie 2024.

Myślę, że za każdym razem, gdy znajdziesz się w czołówce, musisz tam być, niezależnie od tego, czy jest to pierwszy wyścig, dziesiąty, czy cokolwiek innego. Przy tak dużej liczbie wyścigów i obecnym poziomie MotoGP nie można być w czołówce w każdą niedzielę. Musimy więc zacząć od początku z przekonaniem.

Decyzja o rezygnacji z Pol Espargaro jako kierowcy była trudna.

To był bardzo trudny wybór, bo bardziej szanuję człowieka niż zawodnika, ale myślę, że Pol bardzo nam w tym wyborze pomógł. Na pewno był to dla niego na początku bardzo trudny wybór, ale myślę, że kilka dni później sytuacja była dla niego jasna i był to dla niego najlepszy wybór. Duży wpływ na tę decyzję miał również wypadek w Portimao.

Debiutant roku, Pedro Acosta, przyjeżdża do GASGAS z szansą na wygranie wyścigu.

Szybkość mnie nie zaskoczyła, a nawet mogłem się jej spodziewać. Byłem pod większym wrażeniem sposobu, w jaki wyjaśnia różne rzeczy, jakby miał o wiele więcej doświadczenia, a nie tylko 5 dni na torze.

Foto: Philip Platzer/KTM Images

Oryginalny artykuł na motosan.es