Lorenzo Baldassarri jest spokojny. Ciemne lata należą do bardzo odległej przeszłości. W zeszłym roku nie udało mu się uzyskać wyników, na jakie liczył w Yamasze podczas swojego pierwszego roku w Superbike. był na pierwszym roku, ale zespół GMT94 też był trochę niedojrzały. Nie dostał drugiej szansy i musiał wrócić do Supersportu, ale nie stracił uśmiechu, mając świadomość, że w przyszłości wróci do najwyższej klasy i jako bohater. Zespół Orelac Racing zdecydował się nie brać udziału w testach, w których obecne były wszystkie rywalizujące zespoły, dlatego nie ma dokładnych odniesień. Jednakże Lorenzo Baldassarri często jeździł, czasami na rowerze treningowym, a innym razem pracował z zespołem nad ustawieniami ze względu na rozpoczynający się sezon.
„W zeszłym tygodniu mieliśmy kilka ciekawych dni testów w Walencji – Lorenzo Baldassarri mówi Corsedimoto – obecnych było kilku szybkich jeźdźców. Jest coraz lepiej, zaczynam rozumieć motocykl, zarówno sposób, w jaki należy nim jeździć, jak i jego ustawienie.
Na czym skupiłeś się najbardziej?
„Przeprowadziliśmy kilka testów, aby zrozumieć reakcje motocykla na podstawie zmian w ustawieniach. Szyję to sobie. To Ducati zawsze czyni mnie szczęśliwszym. Jesteśmy gotowi na rozpoczęcie sezonu.”
Za kilka dni wyruszysz na Phillip Island.
„Tak, teraz będziemy mieli dni testowe w Australii, aby dalej się rozwijać i udoskonalać cały pakiet. W końcu ruszamy, jesteśmy gotowi do bitwy. Czuję się bardzo dobrze, jestem w dobrej formie i nie mogę się doczekać rozpoczęcia sezonu”.
Fotospołeczne zdjęcie zespołu Orelac Racing