Superbike, Sam Lowes ambitny i Marc VDS: „Zawsze chcemy więcej”

Proces uczenia się Sama Lowesa w Superbike przebiega całkiem nieźle. Testy przeprowadzone w Jerez i Portimao pozwoliły mu na ciągły postęp na pokładzie swojego Panigale V4 R. Z szefem załogi Giovannim Crupim panuje dobra współpraca, a sam zespół Marc VDS również stara się podjąć działania w tej kategorii, w której osiąga zadebiutował jako pilot.

W Portugalii przejechał 150 okrążeń, pracując przede wszystkim nad znalezieniem najlepszego ustawienia na wyścig. Odpowiedzi były zachęcające. Anglik ściga się między innymi Ducati obciążonym kilogramem, biorąc pod uwagę, że w niezbędnym ubraniu waży 78 kilogramów i znajduje się poniżej minimalnego limitu 80 kilogramów obowiązującego od 2024 roku. Tylko on i Alvaro Bautista (+6 kilogramów) w tej chwili obciążają Panigales.

Superbike, Sam Lowes uśmiecha się do Portimao

Po dwóch dniach pracy na Autodromo Internacional do Algarve były zawodnik MotoGP powiedział, że jest zadowolony ze swojej sytuacji: „Ten test był dla nas bardzo interesujący, ponieważ byliśmy na innym torze niż Jerez. Jestem zadowolony z rozwoju sytuacji i postępu, jaki poczyniliśmy, ale zawsze chcemy więcej. Nie ma jednak wątpliwości, że możemy być szczęśliwi i pozytywnie nastawieni do wykonanej przez nas pracy„.

Lowes uważa, że ​​on i zespół Marca VDS pracują we właściwym kierunku, aby dobrze spisać się w tak trudnych mistrzostwach, jak World SBK: „Zdobyłem wiedzę i dane w ciągu tych dwóch dni, ale wciąż muszę się wiele nauczyć i zrozumieć, aby jak najlepiej jeździć na Superbike’u. Udało nam się ukończyć bardzo napięty program i, jak w każdym teście, znaleźliśmy rzeczy pozytywne i takie, które możemy na razie odrzucić. Teraz mogę trochę odpocząć, a potem skupię się na przygotowaniach do Australii„.

Kolejny test odbędzie się na Phillip Island w dniach 19-20 lutego, następnie w weekend 23-25 ​​lutego odbędzie się pierwsza runda w Australii. Sam z pewnością będzie chciał znaleźć się w pierwszej dziesiątce, ale poziom rankingowy jest wysoki i w 2024 roku będzie wiele bitew do rozegrania.

Foto: Zespół Marc VDS Racing

Superbike, Sam Lowes ambitny i Marc VDS: „Zawsze chcemy więcej”

Proces uczenia się Sama Lowesa w Superbike przebiega całkiem nieźle. Testy przeprowadzone w Jerez i Portimao pozwoliły mu na ciągły postęp na pokładzie swojego Panigale V4 R. Z szefem załogi Giovannim Crupim panuje dobra współpraca, a sam zespół Marc VDS również stara się podjąć działania w tej kategorii, w której osiąga zadebiutował jako pilot.

W Portugalii przejechał 150 okrążeń, pracując przede wszystkim nad znalezieniem najlepszego ustawienia na wyścig. Odpowiedzi były zachęcające. Anglik ściga się między innymi Ducati obciążonym kilogramem, biorąc pod uwagę, że w niezbędnym ubraniu waży 78 kilogramów i znajduje się poniżej minimalnego limitu 80 kilogramów obowiązującego od 2024 roku. Tylko on i Alvaro Bautista (+6 kilogramów) w tej chwili obciążają Panigales.

Superbike, Sam Lowes uśmiecha się do Portimao

Po dwóch dniach pracy na Autodromo Internacional do Algarve były zawodnik MotoGP powiedział, że jest zadowolony ze swojej sytuacji: „Ten test był dla nas bardzo interesujący, ponieważ byliśmy na innym torze niż Jerez. Jestem zadowolony z rozwoju sytuacji i postępu, jaki poczyniliśmy, ale zawsze chcemy więcej. Nie ma jednak wątpliwości, że możemy być szczęśliwi i pozytywnie nastawieni do wykonanej przez nas pracy„.

Lowes uważa, że ​​on i zespół Marca VDS pracują we właściwym kierunku, aby dobrze spisać się w tak trudnych mistrzostwach, jak World SBK: „Zdobyłem wiedzę i dane w ciągu tych dwóch dni, ale wciąż muszę się wiele nauczyć i zrozumieć, aby jak najlepiej jeździć na Superbike’u. Udało nam się ukończyć bardzo napięty program i, jak w każdym teście, znaleźliśmy rzeczy pozytywne i takie, które możemy na razie odrzucić. Teraz mogę trochę odpocząć, a potem skupię się na przygotowaniach do Australii„.

Kolejny test odbędzie się na Phillip Island w dniach 19-20 lutego, następnie w weekend 23-25 ​​lutego odbędzie się pierwsza runda w Australii. Sam z pewnością będzie chciał znaleźć się w pierwszej dziesiątce, ale poziom rankingowy jest wysoki i w 2024 roku będzie wiele bitew do rozegrania.

Foto: Zespół Marc VDS Racing