Motocross MX2: Andrea Adamo, rok jako numer 1 (ale z 80)

W tym roku poprzeczka została podniesiona, biorąc pod uwagę ciężar tytułu mistrza świata, który spoczywa teraz na jego barkach. Andrea Adamo wkroczył w rok, w którym będzie musiał bronić tytułu MX2 zdobytego w triumfalnym sezonie 2023. Nie z numerem 1, ale zawsze z wyraźnie widocznymi 80. na KTM 250 SX-F, za pomocą których będzie musiał bronić tytułu korona mistrzostw świata w motocrossie. Najpierw patrzę na siebie, w szczególności na Liama ​​Evertsa, który w zeszłym roku znacznie się poprawił i jest gotowy dać nieźle popalić swojemu włoskiemu koledze.

O tym jednak porozmawiamy później: na razie oficjalnie zaprezentowano całą ofertę KTM na nowy sezon. Jeffrey Herlings pozostaje jedyną wskazówką w MXGP (i jest nadzieja, że ​​oszczędzą go kontuzje), w MX2 wszyscy bohaterowie 2023 roku są bardzo potwierdzeni, a mianowicie młody i agresywny Adamo, Everts i Sacha Coenen. Pierwszy sezonowy występ na Międzynarodowych Mistrzostwach Włoch w Mantui. Nie trzeba dodawać, że szczególnie warto będzie obserwować mistrza Sycylii.

  • 2
  • Obrazy



    Andrea Adamo: „Celem jest podniesienie poziomu”

    Jak wspomniano, w KTM panującego mistrza MX2 nie będzie numeru 1. „Trzymam się 80, nie jestem wielkim fanem liczby 1” Andrea Adamo przyznała się do swojego wyboru. Nawet jeśli tylko tymczasowo: „Zobaczymy, czy będę mógł go założyć w MXGP!” Spojrzenie w przyszłość, ale bez odrywania wzroku od teraźniejszości i celów bardziej doraźnych. „Chcę się doskonalić wszędzie” – podkreślił. „W 2023 roku czułem się jak prawie kompletny kolarz, jeśli chodzi o jazdę”.

    „Chcę przez to powiedzieć, że w wielu obszarach jeździeckich nie byłem zły, ale jednocześnie w niektórych nie błyszczałem” wskazał mistrz z Calatafimi. „Starty, kondycja i prędkość nie były złe, teraz celem jest podniesienie ogólnego poziomu”. Mistrzostwa Świata w Motocrossie 2024 już niedaleko, czy coś się zmieni? „W 2024 będę miał takie samo nastawienie jak w 2023” to odpowiedź Andrei Adamo. „Teraz mam tytuł na ramionach i to robi różnicę, ale postaram się cieszyć czasem spędzonym w wyścigu i dać z siebie wszystko”.

    Zdjęcie: Ray Archer/KTM Obrazy