Remy Gardner zakończył swoją pierwszą przygodę w klasie Superbike z dobrą notą i był najszybszy ze wszystkich w testach na koniec sezonu w Jerez. Teraz były mistrz Moto2 ma pełne wsparcie techniczne Yamahy, czyli leczenie na najwyższym poziomie powierzone opiece techników włoskiego GRT. Po świetnych występach w Andaluzji w zeszłym tygodniu Remy również pojechał bardzo szybko w Portimao (tutaj są ostatnie czasy), mimo że zaczął skupiać się bardziej na tempie wyścigowym niż na poszukiwaniu rewelacyjnego okrążenia. Po znakomitym okresie przygotowawczym może z bardzo wysokim morale polecieć do rodzinnej Australii: „Jesteśmy w czołowej szóstce”. Nie wygląda to na jednorazową proklamację. Cały wywiad w powyższym filmie, za pośrednictwem CorsedimoTV
Nieobecność Dominique’a Aegertera
Yamaha GRT w podwójnej rundzie Jerez-Portimao musiała poradzić sobie bez Dominique’a Aegertera, który cierpiał na wirusa, który zmusił go do powrotu do Szwajcarii przed rozpoczęciem testów w Andaluzji. Dwukrotny mistrz świata Supersport przechodzi leczenie, aby dotrzeć na Phillip Island w jak najlepszym stanie. Przypomnijmy, że Puchar Świata rozpoczyna się 24-25 lutego. Nieobecność była także problemem dla Remy’ego Garndera. „Przydałaby się wymiana danych, a szybki kolega z drużyny w następnym garażu zawsze działa stymulująco”.