Podczas dwóch dni testów Superbike w Portimao kilku zawodników MotoGP było także widzianych na torze, którzy ćwiczyli na rowerach szosowych i przygotowywali się do rozpoczęcia sezonu. Wśród nich był także Franco Morbidelli, który po południu uległ wypadkowi.
MotoGP, jak się ma Morbidelli
Jak wyjaśnił Sky Sport MotoGP, w dziewiątym zakręcie stracił przód swojego Ducati Panigale V4 S i upadł fatalnie, uderzając się w głowę, a także stracił przytomność. Pierwszymi, którzy mu pomogli, byli bracia Marc i Alex Marquez. Następnie włosko-brazylijski pilot został zabrany do Centrum Medycznego na pierwsze badania, po czym zdecydowano o zabraniu go do Hospital Partific do Algarve na dalsze badania.
Nic poważnego, co od razu było widać. Tomografia komputerowa dała wynik negatywny i oficjalnie zapobiegła wszelkim problemom z mózgiem. Zespół Prima Pramac Racing poinformował, że Morbidelli spędzi noc w szpitalu ze względów ostrożności i bezpieczeństwa. Na zdjęciu opublikowanym w mediach społecznościowych Franky podnosi kciuk, co uspokaja wszystkich.
Zdjęcie: Wyścigi Prima Pramac