Bulega leci do Portimão: „I pomyśleć, że na początku się bałem…”

Nicolò Bulega na pewno się tym cieszy. Po zmonopolizowaniu sceny w ciągu dwóch dni w Jerez de la Frontera, mistrz świata Supersport 2023 zakończył także na oczach wszystkich pierwszy dzień Mistrzostw Świata Superbike na torze Autódromo Internacional do Algarve w Portimão. Oczywiście, wiemy, że testy przedsezonowe liczą się (historycznie i tradycyjnie) do pewnego momentu. Jednak ciągłe obserwowanie debiutanta zespołu Aruba.it Racing Ducati na takim poziomie konkurencyjności jest zdumiewające. To tyle, jeśli chodzi o nowicjusza!

Nicolò Bulega prowadzi pierwszego dnia w Portimão

Na tym samym etapie, na którym w październiku ubiegłego roku sięgnął po pierwszy w swojej karierze tytuł mistrza świata, Nicolò Bulega zatrzymał zegar na 1.39”913, zostawiając Toprak Razgatlioglu 94 tysięczne za sobą w BMW: „Na początku dnia byłem trochę przestraszony. Niełatwo było być szybkim Superbike’iem na tym torze, jednym z najbardziej skomplikowanych w kalendarzu – przyznał były zawodnik MotoGP – Musiałem dostosować się do nowych linii i nowych referencji, bardzo różniących się od tych, gdy ścigałem się w Supersport. Ogólnie jednak jestem zadowolony, moje tempo też było dobre”.

Chemia z Ducati V4

Sumując dwie sesje w Jerez, dzisiejszy dzień daje Nicolò Bulega trzy z trzech. Początek przygody na silniku 1000 cm3 przekraczający wszelkie oczekiwania: „Myślę, że jesteśmy w lepszym miejscu niż w zeszłym tygodniu. W Jerez byłem szybki na oponach kwalifikacyjnych. Jednak dzisiaj bardziej skupiłem się na oponie wyścigowej i moje tempo było lepsze – on kontynuował – Nie mam niczego nowego do wypróbowania, po prostu próbuję dostosować się do V4 R. Wykonujemy świetną robotę z zespołem, musimy kontynuować tę ścieżkę..