Dziś, 15 stycznia 2024 r., nadchodzi wiadomość o śmierci Carlesa Falcona. Zespół TwinTrial Racing nie mógł powstrzymać się od zakomunikowania najgorszego zakończenia bardzo poważnego wypadku, w którym uczestniczył jego kierowca około 15 km przed końcem drugiego etapu tej edycji Dakaru. Długie zatrzymanie krążenia i oddechu, które nastąpiło po upadku, spowodowało nieodwracalne uszkodzenia neurologiczne, które doprowadziły do śmierci 34-latka z Tarragony.
Carles Falcon, smutne oświadczenie
W ubiegły piątek Hiszpan został przetransportowany samolotem ze szpitala w Riyadzie, gdzie przebywał od czasu akcji ratunkowej, do Hiszpanii. Warunki zawsze były krytyczne, personel medyczny na bieżąco monitorował sytuację, aby ocenić dalsze kroki. Dziś jednak nastąpił tragiczny epilog, o czym poinformował zespół TwinTrial Racing Team. „W poniedziałek 15 stycznia opuścił nas Carles Falcon. Personel medyczny potwierdził, że uszkodzenia neurologiczne powstałe w chwili wypadku w wyniku zatrzymania krążenia i oddechu są nieodwracalne.”
„Carles był osobą uśmiechniętą, zawsze aktywną, która z pasją żyła wszystkim, co robił, a zwłaszcza motocyklami. Zostawił nas, gdy żył marzeniem, ścigając się w Dakarze i bawiąc się na motocyklu. Musimy pamiętać o jego uśmiechu i radości, jaką zarażał innych. Z wykształcenia był inżynierem oprogramowania, instruktorem motocyklowym i z zamiłowania pilotem wycieczek motocyklowych. Jest wielu, którzy uczyli się u jego boku. Uczył z cierpliwością, energią i radością, dbając o to, aby wszyscy dobrze się bawili na motocyklu. To właśnie zostawił nam Carles Falcon i to zawsze będziemy trzymać przy sobie, ze wszystkimi, którzy byli mu bliscy, rodziną, przyjaciółmi i fanami.”
„Rodzina i zespół proszą o poszanowanie prywatności przy wszystkich pozdrowieniach, które zostaną złożone w nadchodzących dniach. Dzięki za zrozumienie.”