MotoGP, Pablo Nieto: VR46 i czynnik Di Giannantonio

Zespół VR46 Valentino Rossiego ma za sobą wspaniały sezon MotoGP i przygotowuje się do sezonu 24, wiedząc, że trudno będzie powtórzyć pewne wyniki. Marco Bezzecchi dzięki trzem zwycięstwom i czterem podium w wyścigu zajął trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców. Od tego roku Luca Marini, który przeniósł się do Repsol Honda, nie będzie już u jego boku, ale raczej nowicjusz Fabio Di Giannantonio, świeżo po zaskakującym zakończeniu mistrzostw.

Zespół VR46 próbuje ponownie

Menedżer zespołu Pertamina VR46, Pablo Nieto, twardo stąpa po ziemi i woli zachować realizm w obliczu Mistrzostw Świata, które rozpoczną się w Katarze w dniach 8-10 marca. Będzie to trzeci sezon zespołu w Ekstraklasie: „Najtrudniejszą rzeczą do zarządzania jest zawsze personel, jest nas prawie 50 osób i ostatecznie każdy ma swoje rzeczy – mówi hiszpański menadżer Motosanowi. To już druga rodzina, jeśli nie prawie pierwsza, bo w końcu więcej czasu spędzamy poza domem, niż z rodziną. Jedną z kluczowych rzeczy dla mnie było zaangażowanie ludzi, których już znałem. Myślę, że był to jeden z kluczy do tego, dlaczego zespół tak dobrze pracuje„.

Zespół Valentino Rossiego był bliski spełnienia marzenia o mistrzostwie świata z Bezzecchi, walcząc o tytuł do kilku wyścigów przed końcem. Szkoda, że ​​kontuzja odniesiona na Ranczu podczas treningu, która spowolniła utalentowanego zawodnika z Romagny. Mimo bólu wyruszył do Indonezji i w sprincie zajął trzecie miejsce, a w niedzielnym wyścigu zajął piąte miejsce. „W niedzielę przeszedł operację, a w piątek jeździł na motocyklu. Zwykle pomiędzy operacją a powrotem na tor mijają tygodnie. Ten weekend był nietypowy, bo panowała w nas taka euforia, było coś, czego nikt się nie spodziewał„.

Pojawienie się „Diggi”

W kolejnym sezonie MotoGP zespół kierowany przez Pabla Nieto ponownie spróbuje zdobyć berło świata. „Wiemy, że dorównanie lub poprawienie wyników z zeszłego roku będzie bardzo trudne. Postaramy się dać z siebie wszystko i poprawić, szczególnie tam, gdzie zawiedliśmy w zeszłym roku„. Do zespołu dołączył Fabio Di Giannantonio. Po raz pierwszy od 2014 roku zespół Valentino Rossiego otwiera drzwi garażowe przed zawodnikiem nienależącym do Akademii VR46. „Jest czołowym kierowcą. Pokazał to pod koniec ubiegłego roku, wygrywając wyścigi i stając na podium. Relacja, jaką mamy, jest niesamowita„.

Chorąży pochodzenia kapitolińskiego nie dołączy do grupy Akademii, ale będzie miał maksymalne wsparcie ze strony otoczenia VR46. „Jako zespół udzielimy mu wszelkiej pomocy, jaką będziemy mogli, aby mógł trenować – podsumowuje Pablo Nieto. Będzie miał dni treningowe i tym wszystkim będziemy się zajmować, abyśmy mogli mu pomóc, żeby miał wszystko, czego potrzebuje do treningu„.

Jonathan Rea, oficjalna biografia dostępna na Amazon

Zdjęcie VR46