Wydaje się, że Francesco Bagnaia i Ducati stworzyli kombinację, którą trudno podważyć po zdobyciu dwóch ostatnich tytułów mistrza świata w MotoGP. Czy w sezonie 2024 kolarzowi z Chivasso uda się zdobyć hat-tricka mistrzostw świata i otworzyć legendarny cykl? Odpowiedzi próbuje udzielić Andrea Dovizioso, od którego Pecco odziedziczył siodło w fabrycznym zespole w 2021 roku.
Bagnaia celuje w swój trzeci tytuł w MotoGP
To, co rozpoczęło się w Katarze 10 marca, z pewnością będzie jednym z najciekawszych Mistrzostw Świata ostatniej dekady, wraz z przybyciem Marca Marqueza do Gresini i Ducati, które może pochwalić się wieloma podstępnymi strzałami gotowymi dokonać przełomu na szczycie tabeli rankingi. Nie wspominając o krokach naprzód, jakie czynią KTM i Aprilia, a Honda i Yamaha pracują nad jak najszybszym zmniejszeniem dystansu. Francesco Bagnaia nadal będzie faworytem, nawet jeśli bukmacherzy wystawią fenomen Cervery na pole position w walce o tytuł.
Pochodzący z Chivasso mistrz mógłby pójść w ślady swojego mentora Valentino Rossiego, gdyby udało mu się ustrzelić hat-tricka (byłby to jego czwarty tytuł mistrza świata). Były zawodnik MotoGP Andrea Dovizioso wyraża wiarę w to przedsięwzięcie. „Moim zdaniem Pecco ma doskonałą szansę na ponowne zdobycie mistrzostwa w przyszłym sezonie. W każdym razie będzie to z różnych powodów najtrudniejszy rok. Przede wszystkim dlatego, że wśród swoich pierwszych przeciwników znajdzie zawodników, którzy jeździli już na Ducati w zeszłym roku i dzięki temu będą jeszcze szybsi. Do tego dochodzi przybycie Marca: wszyscy oczekujemy, że od razu będzie mocny. Nie ułatwia mu to wszystko, ale pokazał, że jest dojrzały i gotowy na każde wyzwanie„.
Siła Pecco… i jego rywali
Francesco Bagnaia, Desmosedici GP i jego zespół stworzyli magiczny i solidny klej, który potrafi dopasować wszystkie elementy we właściwym miejscu i trzymać się razem nawet w najtrudniejszych momentach oraz najlepiej wytrzymywać nacisk. „W ubiegłym roku wykorzystał swoje karty maksymalnie, często znajdując właściwe wybory w ostatniej chwili, nawet w najbardziej skomplikowane weekendy – kontynuuje Andrea Dovizioso w „La Gazzetta dello Sport”. I te jego umiejętności, sposób pracy, który teraz skonsolidował ze swoją grupą, wiedza o praktycznie wszystkim, na dobre i na złe, o jego Ducati stanowią zdecydowaną mocną stronę„.
Jorge Martin będzie nie tylko trudnym orzechem do pokonania, ale od przyszłego sezonu MotoGP pojawi się jeszcze jeden rywal, który będzie dążył do dziewiątego tytułu mistrza świata. „Oczekuję, że Marquez będzie wywierał dużą presję na wszystkich zawodnikach Ducati, wszyscy wiemy, jak silny jest – podsumowuje Dovizioso – i jakie są jego ambicje związane z tymi mistrzostwami„.
Zdjęcie: Instagram @andreadovizioso