Zaczął z pewnymi trudnościami, potem Danilo Petrucci zaczął podejmować pewne działania w Mistrzostwach Świata Superbike. Nie było łatwo przyjechać na wyścig i od razu być konkurencyjnym, jak to miało miejsce w MotoAmerica. Przybył do mistrzostw na znacznie wyższym poziomie, w których musiał dostosować się do kilku nowych elementów, w szczególności opon Pirelli. Początkowo problemem była właśnie możliwość jazdy Ducati Panigale V4 R na nowych oponach. Pomiędzy Superpole a pierwszymi okrążeniami wyścigów włożono wiele wysiłku, ale w przypadku Misano kroki do przodu były znaczące.
Superbike, Petrucci chce dalej się rozwijać
Mając za sobą rok doświadczenia, kolarz z Terni z pewnością może być silniejszy w 2024 roku. Poziom na starcie będzie bardzo wysoki, ale wyzwania w ogóle go nie przerażają i ma wielką chęć walki z rywalami najlepsi zawodnicy SBK. Spodziewamy się, że zobaczymy go znacznie częściej jako głównego bohatera w rundach kalendarza.
Jednym z jego celów jest między innymi wygranie przynajmniej jednego wyścigu. Wygrywał we wszystkich mistrzostwach, w których się ścigał, i chciałby to zrobić także w Superbike. W ostatnich latach triumfował w MotoGP, Dakarze, MotoAmerica, a teraz ma zamiar wrócić na najwyższy stopień podium w innej kategorii.
W 2024 zwycięstwo i coś więcej?
Zwycięstwo nie będzie łatwe, ale Petrux jest wojownikiem i da z siebie wszystko, aby przeżyć bardzo pozytywny rok razem z zespołem Barni Spark Racing. W wywiadzie udzielonym oficjalnej strony WorldSBK wyznał swoje wielkie marzenie na rok 2024: „Znajdź się w pierwszej trójce na koniec Mistrzostw Świata”.
Danilo podnosi poprzeczkę bramek. Jeśli w zeszłym sezonie musiał się uczyć i przystosowywać do różnych zmian, w następnym chce mierzyć wysoko. Wie, że ciężko będzie mu zająć czołowe miejsca w końcowej klasyfikacji, ale fakt, że wyraża to pragnienie, pokazuje także, jak dużą pewność siebie ma w sobie i swoim zespole.
Zdjęcie: Instagram