MotoGP, Alberto Puig: od rewolucji Hondy do powrotu Marqueza

Rok 2024 to rok dużych zmian dla Hondy, którą porzucił Marc Marquez i wezwał do ciężkiej pracy, aby odzyskać siły. Koncesje stanowią ważną pomoc w lepszym rozwoju RC213V i uniknięciu przez kolejny rok zajmowania ostatniego miejsca w rankingu producentów. Przybycie Luca Mariniego, świeżo po trzech sezonach na pokładzie Ducati Desmosedici, mogłoby być pomocne. W HRC trwa rewolucja, która wpływa na każdy obszar i ciekawie będzie zobaczyć, czy oczekiwany punkt zwrotny rzeczywiście nadejdzie w przyszłym roku.

MotoGP, Puig i Marquez: pożegnanie i przyszłość

Alberto Puig w rozmowie z Marcą ponownie opowiedział o rozstaniu z Marquezem, a także o hipotezie jego powrotu już w 2025 roku: „To było trudne i smutne. Przeżyliśmy wiele lat sukcesów, a także wiele lat napięcia i bólu. Mieszanka dobrych i złych emocji. Powrót? Teraz priorytetem jest rozwój i ulepszanie roweru. Musimy mieć konkurencyjny, tak jak lata temu. To jest najważniejsza rzecz. Od połowy sezonu zobaczymy, gdzie jesteśmy. Myślenie godzinami jest absurdem„.

Myślenie o przyszłym powrocie Marqueza jest nierozsądne i bezużyteczne, celem, na którym należy się teraz skupić, jest stworzenie szybkiego RC213V, który będzie w stanie dawać rezultaty. Zapytany o możliwość zdobycia przez Marca tytułu MotoGP z Ducati, hiszpański dyrektor sportowy nie ma wątpliwości: „Jeśli ograniczymy się do analizy obecnej rzeczywistości, danych i porównania zawodników Ducati, biorąc pod uwagę, kto odszedł z innych marek, aby przejść do Ducati, a jego potencjał jako zawodnika postawimy na drugiej stronie skali, to oczywiście może wygrać„.

Honda, ile czasu zajmuje powrót na szczyt?

Marquez stwierdził, że nawet po uwzględnieniu ustępstw HRC dogonienie Ducati zajmie prawdopodobnie dwa lata. Puig odpowiedział na ten temat w następujący sposób: „Koncesje będą bardzo pomocne, ale nie znam terminu. Być może posiadanie motocykla na podobnym poziomie może zająć co najmniej rok. Ustępstwa pozwolą nam jednak skrócić czas„.

Nie jest tajemnicą, że Honda próbowała pozyskać Gigi Dall’Ignę z Ducati: „Rozważano kilka opcji – wyjaśnia hiszpański menadżer – i nie tylko to. Część techniczna pozostawiona Japończykowi? Nie podjęto jeszcze decyzji, różne możliwości są nadal rozważane„.

Puig, jego Mir i Marini

Joan Mir ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku i już powiedział, że nie chce spędzić roku takiego jak poprzedni, wypełnionego wieloma upadkami i bardzo słabymi wynikami. Puig i HRC na razie nie myślą o jego przedłużeniu: „Teraz myślimy o ulepszeniu roweru. Jeśli się poprawi, każdy kierowca, jakiego mamy, będzie mógł rozwinąć swój potencjał. Mir jest dwukrotnym mistrzem świata i może walczyć o czołowe lokaty. Wiemy, że gdy mamy konkurencyjny motocykl, kolarze będą chcieli się z nami ścigać, ponieważ Honda to Honda. Choć obecna sytuacja jest trudna, Honda nie jest ani Ducati, ani Aprilią„.

Nieuniknione jest, aby mówić o nowicjuszu Luca Marini, który według menadżera zespołu Hondy bardzo dobrze radzi sobie z RC213V: „Nie mieliśmy wielu opcji. Przeanalizowaliśmy jego karierę w Moto2 i MotoGP, jest bardzo regularnym zawodnikiem, dość analitycznym i młodym. Był pierwszą osobą, która się z nami skontaktowała. Jesteśmy pewni, że otrzymamy od niego dobre informacje, ponieważ pochodzi ze zwycięskiego motocykla i może nam przekazać informacje„. Zobaczymy, czy brat Valentino Rossiego okaże się trafnym wyborem i odniesie sukces.

Zdjęcie: Pudełko Repsol Honda

MotoGP, Alberto Puig: od rewolucji Hondy do powrotu Marqueza

Rok 2024 to rok dużych zmian dla Hondy, którą porzucił Marc Marquez i wezwał do ciężkiej pracy, aby odzyskać siły. Koncesje stanowią ważną pomoc w lepszym rozwoju RC213V i uniknięciu przez kolejny rok zajmowania ostatniego miejsca w rankingu producentów. Przybycie Luca Mariniego, świeżo po trzech sezonach na pokładzie Ducati Desmosedici, mogłoby być pomocne. W HRC trwa rewolucja, która wpływa na każdy obszar i ciekawie będzie zobaczyć, czy oczekiwany punkt zwrotny rzeczywiście nadejdzie w przyszłym roku.

MotoGP, Puig i Marquez: pożegnanie i przyszłość

Alberto Puig w rozmowie z Marcą ponownie opowiedział o rozstaniu z Marquezem, a także o hipotezie jego powrotu już w 2025 roku: „To było trudne i smutne. Przeżyliśmy wiele lat sukcesów, a także wiele lat napięcia i bólu. Mieszanka dobrych i złych emocji. Powrót? Teraz priorytetem jest rozwój i ulepszanie roweru. Musimy mieć konkurencyjny, tak jak lata temu. To jest najważniejsza rzecz. Od połowy sezonu zobaczymy, gdzie jesteśmy. Myślenie godzinami jest absurdem„.

Myślenie o przyszłym powrocie Marqueza jest nierozsądne i bezużyteczne, celem, na którym należy się teraz skupić, jest stworzenie szybkiego RC213V, który będzie w stanie dawać rezultaty. Zapytany o możliwość zdobycia przez Marca tytułu MotoGP z Ducati, hiszpański dyrektor sportowy nie ma wątpliwości: „Jeśli ograniczymy się do analizy obecnej rzeczywistości, danych i porównania zawodników Ducati, biorąc pod uwagę, kto odszedł z innych marek, aby przejść do Ducati, a jego potencjał jako zawodnika postawimy na drugiej stronie skali, to oczywiście może wygrać„.

Honda, ile czasu zajmuje powrót na szczyt?

Marquez stwierdził, że nawet po uwzględnieniu ustępstw HRC dogonienie Ducati zajmie prawdopodobnie dwa lata. Puig odpowiedział na ten temat w następujący sposób: „Koncesje będą bardzo pomocne, ale nie znam terminu. Być może posiadanie motocykla na podobnym poziomie może zająć co najmniej rok. Ustępstwa pozwolą nam jednak skrócić czas„.

Nie jest tajemnicą, że Honda próbowała pozyskać Gigi Dall’Ignę z Ducati: „Rozważano kilka opcji – wyjaśnia hiszpański menadżer – i nie tylko to. Część techniczna pozostawiona Japończykowi? Nie podjęto jeszcze decyzji, różne możliwości są nadal rozważane„.

Puig, jego Mir i Marini

Joan Mir ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku i już powiedział, że nie chce spędzić roku takiego jak poprzedni, wypełnionego wieloma upadkami i bardzo słabymi wynikami. Puig i HRC na razie nie myślą o jego przedłużeniu: „Teraz myślimy o ulepszeniu roweru. Jeśli się poprawi, każdy kierowca, jakiego mamy, będzie mógł rozwinąć swój potencjał. Mir jest dwukrotnym mistrzem świata i może walczyć o czołowe lokaty. Wiemy, że gdy mamy konkurencyjny motocykl, kolarze będą chcieli się z nami ścigać, ponieważ Honda to Honda. Choć obecna sytuacja jest trudna, Honda nie jest ani Ducati, ani Aprilią„.

Nieuniknione jest, aby mówić o nowicjuszu Luca Marini, który według menadżera zespołu Hondy bardzo dobrze radzi sobie z RC213V: „Nie mieliśmy wielu opcji. Przeanalizowaliśmy jego karierę w Moto2 i MotoGP, jest bardzo regularnym zawodnikiem, dość analitycznym i młodym. Był pierwszą osobą, która się z nami skontaktowała. Jesteśmy pewni, że otrzymamy od niego dobre informacje, ponieważ pochodzi ze zwycięskiego motocykla i może nam przekazać informacje„. Zobaczymy, czy brat Valentino Rossiego okaże się trafnym wyborem i odniesie sukces.

Zdjęcie: Pudełko Repsol Honda

MotoGP, Alberto Puig: od rewolucji Hondy do powrotu Marqueza

Rok 2024 to rok dużych zmian dla Hondy, którą porzucił Marc Marquez i wezwał do ciężkiej pracy, aby odzyskać siły. Koncesje stanowią ważną pomoc w lepszym rozwoju RC213V i uniknięciu przez kolejny rok zajmowania ostatniego miejsca w rankingu producentów. Przybycie Luca Mariniego, świeżo po trzech sezonach na pokładzie Ducati Desmosedici, mogłoby być pomocne. W HRC trwa rewolucja, która wpływa na każdy obszar i ciekawie będzie zobaczyć, czy oczekiwany punkt zwrotny rzeczywiście nadejdzie w przyszłym roku.

MotoGP, Puig i Marquez: pożegnanie i przyszłość

Alberto Puig w rozmowie z Marcą ponownie opowiedział o rozstaniu z Marquezem, a także o hipotezie jego powrotu już w 2025 roku: „To było trudne i smutne. Przeżyliśmy wiele lat sukcesów, a także wiele lat napięcia i bólu. Mieszanka dobrych i złych emocji. Powrót? Teraz priorytetem jest rozwój i ulepszanie roweru. Musimy mieć konkurencyjny, tak jak lata temu. To jest najważniejsza rzecz. Od połowy sezonu zobaczymy, gdzie jesteśmy. Myślenie godzinami jest absurdem„.

Myślenie o przyszłym powrocie Marqueza jest nierozsądne i bezużyteczne, celem, na którym należy się teraz skupić, jest stworzenie szybkiego RC213V, który będzie w stanie dawać rezultaty. Zapytany o możliwość zdobycia przez Marca tytułu MotoGP z Ducati, hiszpański dyrektor sportowy nie ma wątpliwości: „Jeśli ograniczymy się do analizy obecnej rzeczywistości, danych i porównania zawodników Ducati, biorąc pod uwagę, kto odszedł z innych marek, aby przejść do Ducati, a jego potencjał jako zawodnika postawimy na drugiej stronie skali, to oczywiście może wygrać„.

Honda, ile czasu zajmuje powrót na szczyt?

Marquez stwierdził, że nawet po uwzględnieniu ustępstw HRC dogonienie Ducati zajmie prawdopodobnie dwa lata. Puig odpowiedział na ten temat w następujący sposób: „Koncesje będą bardzo pomocne, ale nie znam terminu. Być może posiadanie motocykla na podobnym poziomie może zająć co najmniej rok. Ustępstwa pozwolą nam jednak skrócić czas„.

Nie jest tajemnicą, że Honda próbowała pozyskać Gigi Dall’Ignę z Ducati: „Rozważano kilka opcji – wyjaśnia hiszpański menadżer – i nie tylko to. Część techniczna pozostawiona Japończykowi? Nie podjęto jeszcze decyzji, różne możliwości są nadal rozważane„.

Puig, jego Mir i Marini

Joan Mir ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku i już powiedział, że nie chce spędzić roku takiego jak poprzedni, wypełnionego wieloma upadkami i bardzo słabymi wynikami. Puig i HRC na razie nie myślą o jego przedłużeniu: „Teraz myślimy o ulepszeniu roweru. Jeśli się poprawi, każdy kierowca, jakiego mamy, będzie mógł rozwinąć swój potencjał. Mir jest dwukrotnym mistrzem świata i może walczyć o czołowe lokaty. Wiemy, że gdy mamy konkurencyjny motocykl, kolarze będą chcieli się z nami ścigać, ponieważ Honda to Honda. Choć obecna sytuacja jest trudna, Honda nie jest ani Ducati, ani Aprilią„.

Nieuniknione jest, aby mówić o nowicjuszu Luca Marini, który według menadżera zespołu Hondy bardzo dobrze radzi sobie z RC213V: „Nie mieliśmy wielu opcji. Przeanalizowaliśmy jego karierę w Moto2 i MotoGP, jest bardzo regularnym zawodnikiem, dość analitycznym i młodym. Był pierwszą osobą, która się z nami skontaktowała. Jesteśmy pewni, że otrzymamy od niego dobre informacje, ponieważ pochodzi ze zwycięskiego motocykla i może nam przekazać informacje„. Zobaczymy, czy brat Valentino Rossiego okaże się trafnym wyborem i odniesie sukces.

Zdjęcie: Pudełko Repsol Honda

MotoGP, Alberto Puig: od rewolucji Hondy do powrotu Marqueza

Rok 2024 to rok dużych zmian dla Hondy, którą porzucił Marc Marquez i wezwał do ciężkiej pracy, aby odzyskać siły. Koncesje stanowią ważną pomoc w lepszym rozwoju RC213V i uniknięciu przez kolejny rok zajmowania ostatniego miejsca w rankingu producentów. Przybycie Luca Mariniego, świeżo po trzech sezonach na pokładzie Ducati Desmosedici, mogłoby być pomocne. W HRC trwa rewolucja, która wpływa na każdy obszar i ciekawie będzie zobaczyć, czy oczekiwany punkt zwrotny rzeczywiście nadejdzie w przyszłym roku.

MotoGP, Puig i Marquez: pożegnanie i przyszłość

Alberto Puig w rozmowie z Marcą ponownie opowiedział o rozstaniu z Marquezem, a także o hipotezie jego powrotu już w 2025 roku: „To było trudne i smutne. Przeżyliśmy wiele lat sukcesów, a także wiele lat napięcia i bólu. Mieszanka dobrych i złych emocji. Powrót? Teraz priorytetem jest rozwój i ulepszanie roweru. Musimy mieć konkurencyjny, tak jak lata temu. To jest najważniejsza rzecz. Od połowy sezonu zobaczymy, gdzie jesteśmy. Myślenie godzinami jest absurdem„.

Myślenie o przyszłym powrocie Marqueza jest nierozsądne i bezużyteczne, celem, na którym należy się teraz skupić, jest stworzenie szybkiego RC213V, który będzie w stanie dawać rezultaty. Zapytany o możliwość zdobycia przez Marca tytułu MotoGP z Ducati, hiszpański dyrektor sportowy nie ma wątpliwości: „Jeśli ograniczymy się do analizy obecnej rzeczywistości, danych i porównania zawodników Ducati, biorąc pod uwagę, kto odszedł z innych marek, aby przejść do Ducati, a jego potencjał jako zawodnika postawimy na drugiej stronie skali, to oczywiście może wygrać„.

Honda, ile czasu zajmuje powrót na szczyt?

Marquez stwierdził, że nawet po uwzględnieniu ustępstw HRC dogonienie Ducati zajmie prawdopodobnie dwa lata. Puig odpowiedział na ten temat w następujący sposób: „Koncesje będą bardzo pomocne, ale nie znam terminu. Być może posiadanie motocykla na podobnym poziomie może zająć co najmniej rok. Ustępstwa pozwolą nam jednak skrócić czas„.

Nie jest tajemnicą, że Honda próbowała pozyskać Gigi Dall’Ignę z Ducati: „Rozważano kilka opcji – wyjaśnia hiszpański menadżer – i nie tylko to. Część techniczna pozostawiona Japończykowi? Nie podjęto jeszcze decyzji, różne możliwości są nadal rozważane„.

Puig, jego Mir i Marini

Joan Mir ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku i już powiedział, że nie chce spędzić roku takiego jak poprzedni, wypełnionego wieloma upadkami i bardzo słabymi wynikami. Puig i HRC na razie nie myślą o jego przedłużeniu: „Teraz myślimy o ulepszeniu roweru. Jeśli się poprawi, każdy kierowca, jakiego mamy, będzie mógł rozwinąć swój potencjał. Mir jest dwukrotnym mistrzem świata i może walczyć o czołowe lokaty. Wiemy, że gdy mamy konkurencyjny motocykl, kolarze będą chcieli się z nami ścigać, ponieważ Honda to Honda. Choć obecna sytuacja jest trudna, Honda nie jest ani Ducati, ani Aprilią„.

Nieuniknione jest, aby mówić o nowicjuszu Luca Marini, który według menadżera zespołu Hondy bardzo dobrze radzi sobie z RC213V: „Nie mieliśmy wielu opcji. Przeanalizowaliśmy jego karierę w Moto2 i MotoGP, jest bardzo regularnym zawodnikiem, dość analitycznym i młodym. Był pierwszą osobą, która się z nami skontaktowała. Jesteśmy pewni, że otrzymamy od niego dobre informacje, ponieważ pochodzi ze zwycięskiego motocykla i może nam przekazać informacje„. Zobaczymy, czy brat Valentino Rossiego okaże się trafnym wyborem i odniesie sukces.

Zdjęcie: Pudełko Repsol Honda

MotoGP, Alberto Puig: od rewolucji Hondy do powrotu Marqueza

Rok 2024 to rok dużych zmian dla Hondy, którą porzucił Marc Marquez i wezwał do ciężkiej pracy, aby odzyskać siły. Koncesje stanowią ważną pomoc w lepszym rozwoju RC213V i uniknięciu przez kolejny rok zajmowania ostatniego miejsca w rankingu producentów. Przybycie Luca Mariniego, świeżo po trzech sezonach na pokładzie Ducati Desmosedici, mogłoby być pomocne. W HRC trwa rewolucja, która wpływa na każdy obszar i ciekawie będzie zobaczyć, czy oczekiwany punkt zwrotny rzeczywiście nadejdzie w przyszłym roku.

MotoGP, Puig i Marquez: pożegnanie i przyszłość

Alberto Puig w rozmowie z Marcą ponownie opowiedział o rozstaniu z Marquezem, a także o hipotezie jego powrotu już w 2025 roku: „To było trudne i smutne. Przeżyliśmy wiele lat sukcesów, a także wiele lat napięcia i bólu. Mieszanka dobrych i złych emocji. Powrót? Teraz priorytetem jest rozwój i ulepszanie roweru. Musimy mieć konkurencyjny, tak jak lata temu. To jest najważniejsza rzecz. Od połowy sezonu zobaczymy, gdzie jesteśmy. Myślenie godzinami jest absurdem„.

Myślenie o przyszłym powrocie Marqueza jest nierozsądne i bezużyteczne, celem, na którym należy się teraz skupić, jest stworzenie szybkiego RC213V, który będzie w stanie dawać rezultaty. Zapytany o możliwość zdobycia przez Marca tytułu MotoGP z Ducati, hiszpański dyrektor sportowy nie ma wątpliwości: „Jeśli ograniczymy się do analizy obecnej rzeczywistości, danych i porównania zawodników Ducati, biorąc pod uwagę, kto odszedł z innych marek, aby przejść do Ducati, a jego potencjał jako zawodnika postawimy na drugiej stronie skali, to oczywiście może wygrać„.

Honda, ile czasu zajmuje powrót na szczyt?

Marquez stwierdził, że nawet po uwzględnieniu ustępstw HRC dogonienie Ducati zajmie prawdopodobnie dwa lata. Puig odpowiedział na ten temat w następujący sposób: „Koncesje będą bardzo pomocne, ale nie znam terminu. Być może posiadanie motocykla na podobnym poziomie może zająć co najmniej rok. Ustępstwa pozwolą nam jednak skrócić czas„.

Nie jest tajemnicą, że Honda próbowała pozyskać Gigi Dall’Ignę z Ducati: „Rozważano kilka opcji – wyjaśnia hiszpański menadżer – i nie tylko to. Część techniczna pozostawiona Japończykowi? Nie podjęto jeszcze decyzji, różne możliwości są nadal rozważane„.

Puig, jego Mir i Marini

Joan Mir ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku i już powiedział, że nie chce spędzić roku takiego jak poprzedni, wypełnionego wieloma upadkami i bardzo słabymi wynikami. Puig i HRC na razie nie myślą o jego przedłużeniu: „Teraz myślimy o ulepszeniu roweru. Jeśli się poprawi, każdy kierowca, jakiego mamy, będzie mógł rozwinąć swój potencjał. Mir jest dwukrotnym mistrzem świata i może walczyć o czołowe lokaty. Wiemy, że gdy mamy konkurencyjny motocykl, kolarze będą chcieli się z nami ścigać, ponieważ Honda to Honda. Choć obecna sytuacja jest trudna, Honda nie jest ani Ducati, ani Aprilią„.

Nieuniknione jest, aby mówić o nowicjuszu Luca Marini, który według menadżera zespołu Hondy bardzo dobrze radzi sobie z RC213V: „Nie mieliśmy wielu opcji. Przeanalizowaliśmy jego karierę w Moto2 i MotoGP, jest bardzo regularnym zawodnikiem, dość analitycznym i młodym. Był pierwszą osobą, która się z nami skontaktowała. Jesteśmy pewni, że otrzymamy od niego dobre informacje, ponieważ pochodzi ze zwycięskiego motocykla i może nam przekazać informacje„. Zobaczymy, czy brat Valentino Rossiego okaże się trafnym wyborem i odniesie sukces.

Zdjęcie: Pudełko Repsol Honda

MotoGP, Alberto Puig: od rewolucji Hondy do powrotu Marqueza

Rok 2024 to rok dużych zmian dla Hondy, którą porzucił Marc Marquez i wezwał do ciężkiej pracy, aby odzyskać siły. Koncesje stanowią ważną pomoc w lepszym rozwoju RC213V i uniknięciu przez kolejny rok zajmowania ostatniego miejsca w rankingu producentów. Przybycie Luca Mariniego, świeżo po trzech sezonach na pokładzie Ducati Desmosedici, mogłoby być pomocne. W HRC trwa rewolucja, która wpływa na każdy obszar i ciekawie będzie zobaczyć, czy oczekiwany punkt zwrotny rzeczywiście nadejdzie w przyszłym roku.

MotoGP, Puig i Marquez: pożegnanie i przyszłość

Alberto Puig w rozmowie z Marcą ponownie opowiedział o rozstaniu z Marquezem, a także o hipotezie jego powrotu już w 2025 roku: „To było trudne i smutne. Przeżyliśmy wiele lat sukcesów, a także wiele lat napięcia i bólu. Mieszanka dobrych i złych emocji. Powrót? Teraz priorytetem jest rozwój i ulepszanie roweru. Musimy mieć konkurencyjny, tak jak lata temu. To jest najważniejsza rzecz. Od połowy sezonu zobaczymy, gdzie jesteśmy. Myślenie godzinami jest absurdem„.

Myślenie o przyszłym powrocie Marqueza jest nierozsądne i bezużyteczne, celem, na którym należy się teraz skupić, jest stworzenie szybkiego RC213V, który będzie w stanie dawać rezultaty. Zapytany o możliwość zdobycia przez Marca tytułu MotoGP z Ducati, hiszpański dyrektor sportowy nie ma wątpliwości: „Jeśli ograniczymy się do analizy obecnej rzeczywistości, danych i porównania zawodników Ducati, biorąc pod uwagę, kto odszedł z innych marek, aby przejść do Ducati, a jego potencjał jako zawodnika postawimy na drugiej stronie skali, to oczywiście może wygrać„.

Honda, ile czasu zajmuje powrót na szczyt?

Marquez stwierdził, że nawet po uwzględnieniu ustępstw HRC dogonienie Ducati zajmie prawdopodobnie dwa lata. Puig odpowiedział na ten temat w następujący sposób: „Koncesje będą bardzo pomocne, ale nie znam terminu. Być może posiadanie motocykla na podobnym poziomie może zająć co najmniej rok. Ustępstwa pozwolą nam jednak skrócić czas„.

Nie jest tajemnicą, że Honda próbowała pozyskać Gigi Dall’Ignę z Ducati: „Rozważano kilka opcji – wyjaśnia hiszpański menadżer – i nie tylko to. Część techniczna pozostawiona Japończykowi? Nie podjęto jeszcze decyzji, różne możliwości są nadal rozważane„.

Puig, jego Mir i Marini

Joan Mir ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku i już powiedział, że nie chce spędzić roku takiego jak poprzedni, wypełnionego wieloma upadkami i bardzo słabymi wynikami. Puig i HRC na razie nie myślą o jego przedłużeniu: „Teraz myślimy o ulepszeniu roweru. Jeśli się poprawi, każdy kierowca, jakiego mamy, będzie mógł rozwinąć swój potencjał. Mir jest dwukrotnym mistrzem świata i może walczyć o czołowe lokaty. Wiemy, że gdy mamy konkurencyjny motocykl, kolarze będą chcieli się z nami ścigać, ponieważ Honda to Honda. Choć obecna sytuacja jest trudna, Honda nie jest ani Ducati, ani Aprilią„.

Nieuniknione jest, aby mówić o nowicjuszu Luca Marini, który według menadżera zespołu Hondy bardzo dobrze radzi sobie z RC213V: „Nie mieliśmy wielu opcji. Przeanalizowaliśmy jego karierę w Moto2 i MotoGP, jest bardzo regularnym zawodnikiem, dość analitycznym i młodym. Był pierwszą osobą, która się z nami skontaktowała. Jesteśmy pewni, że otrzymamy od niego dobre informacje, ponieważ pochodzi ze zwycięskiego motocykla i może nam przekazać informacje„. Zobaczymy, czy brat Valentino Rossiego okaże się trafnym wyborem i odniesie sukces.

Zdjęcie: Pudełko Repsol Honda

MotoGP, Alberto Puig: od rewolucji Hondy do powrotu Marqueza

Rok 2024 to rok dużych zmian dla Hondy, którą porzucił Marc Marquez i wezwał do ciężkiej pracy, aby odzyskać siły. Koncesje stanowią ważną pomoc w lepszym rozwoju RC213V i uniknięciu przez kolejny rok zajmowania ostatniego miejsca w rankingu producentów. Przybycie Luca Mariniego, świeżo po trzech sezonach na pokładzie Ducati Desmosedici, mogłoby być pomocne. W HRC trwa rewolucja, która wpływa na każdy obszar i ciekawie będzie zobaczyć, czy oczekiwany punkt zwrotny rzeczywiście nadejdzie w przyszłym roku.

MotoGP, Puig i Marquez: pożegnanie i przyszłość

Alberto Puig w rozmowie z Marcą ponownie opowiedział o rozstaniu z Marquezem, a także o hipotezie jego powrotu już w 2025 roku: „To było trudne i smutne. Przeżyliśmy wiele lat sukcesów, a także wiele lat napięcia i bólu. Mieszanka dobrych i złych emocji. Powrót? Teraz priorytetem jest rozwój i ulepszanie roweru. Musimy mieć konkurencyjny, tak jak lata temu. To jest najważniejsza rzecz. Od połowy sezonu zobaczymy, gdzie jesteśmy. Myślenie godzinami jest absurdem„.

Myślenie o przyszłym powrocie Marqueza jest nierozsądne i bezużyteczne, celem, na którym należy się teraz skupić, jest stworzenie szybkiego RC213V, który będzie w stanie dawać rezultaty. Zapytany o możliwość zdobycia przez Marca tytułu MotoGP z Ducati, hiszpański dyrektor sportowy nie ma wątpliwości: „Jeśli ograniczymy się do analizy obecnej rzeczywistości, danych i porównania zawodników Ducati, biorąc pod uwagę, kto odszedł z innych marek, aby przejść do Ducati, a jego potencjał jako zawodnika postawimy na drugiej stronie skali, to oczywiście może wygrać„.

Honda, ile czasu zajmuje powrót na szczyt?

Marquez stwierdził, że nawet po uwzględnieniu ustępstw HRC dogonienie Ducati zajmie prawdopodobnie dwa lata. Puig odpowiedział na ten temat w następujący sposób: „Koncesje będą bardzo pomocne, ale nie znam terminu. Być może posiadanie motocykla na podobnym poziomie może zająć co najmniej rok. Ustępstwa pozwolą nam jednak skrócić czas„.

Nie jest tajemnicą, że Honda próbowała pozyskać Gigi Dall’Ignę z Ducati: „Rozważano kilka opcji – wyjaśnia hiszpański menadżer – i nie tylko to. Część techniczna pozostawiona Japończykowi? Nie podjęto jeszcze decyzji, różne możliwości są nadal rozważane„.

Puig, jego Mir i Marini

Joan Mir ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku i już powiedział, że nie chce spędzić roku takiego jak poprzedni, wypełnionego wieloma upadkami i bardzo słabymi wynikami. Puig i HRC na razie nie myślą o jego przedłużeniu: „Teraz myślimy o ulepszeniu roweru. Jeśli się poprawi, każdy kierowca, jakiego mamy, będzie mógł rozwinąć swój potencjał. Mir jest dwukrotnym mistrzem świata i może walczyć o czołowe lokaty. Wiemy, że gdy mamy konkurencyjny motocykl, kolarze będą chcieli się z nami ścigać, ponieważ Honda to Honda. Choć obecna sytuacja jest trudna, Honda nie jest ani Ducati, ani Aprilią„.

Nieuniknione jest, aby mówić o nowicjuszu Luca Marini, który według menadżera zespołu Hondy bardzo dobrze radzi sobie z RC213V: „Nie mieliśmy wielu opcji. Przeanalizowaliśmy jego karierę w Moto2 i MotoGP, jest bardzo regularnym zawodnikiem, dość analitycznym i młodym. Był pierwszą osobą, która się z nami skontaktowała. Jesteśmy pewni, że otrzymamy od niego dobre informacje, ponieważ pochodzi ze zwycięskiego motocykla i może nam przekazać informacje„. Zobaczymy, czy brat Valentino Rossiego okaże się trafnym wyborem i odniesie sukces.

Zdjęcie: Pudełko Repsol Honda

MotoGP, Alberto Puig: od rewolucji Hondy do powrotu Marqueza

Rok 2024 to rok dużych zmian dla Hondy, którą porzucił Marc Marquez i wezwał do ciężkiej pracy, aby odzyskać siły. Koncesje stanowią ważną pomoc w lepszym rozwoju RC213V i uniknięciu przez kolejny rok zajmowania ostatniego miejsca w rankingu producentów. Przybycie Luca Mariniego, świeżo po trzech sezonach na pokładzie Ducati Desmosedici, mogłoby być pomocne. W HRC trwa rewolucja, która wpływa na każdy obszar i ciekawie będzie zobaczyć, czy oczekiwany punkt zwrotny rzeczywiście nadejdzie w przyszłym roku.

MotoGP, Puig i Marquez: pożegnanie i przyszłość

Alberto Puig w rozmowie z Marcą ponownie opowiedział o rozstaniu z Marquezem, a także o hipotezie jego powrotu już w 2025 roku: „To było trudne i smutne. Przeżyliśmy wiele lat sukcesów, a także wiele lat napięcia i bólu. Mieszanka dobrych i złych emocji. Powrót? Teraz priorytetem jest rozwój i ulepszanie roweru. Musimy mieć konkurencyjny, tak jak lata temu. To jest najważniejsza rzecz. Od połowy sezonu zobaczymy, gdzie jesteśmy. Myślenie godzinami jest absurdem„.

Myślenie o przyszłym powrocie Marqueza jest nierozsądne i bezużyteczne, celem, na którym należy się teraz skupić, jest stworzenie szybkiego RC213V, który będzie w stanie dawać rezultaty. Zapytany o możliwość zdobycia przez Marca tytułu MotoGP z Ducati, hiszpański dyrektor sportowy nie ma wątpliwości: „Jeśli ograniczymy się do analizy obecnej rzeczywistości, danych i porównania zawodników Ducati, biorąc pod uwagę, kto odszedł z innych marek, aby przejść do Ducati, a jego potencjał jako zawodnika postawimy na drugiej stronie skali, to oczywiście może wygrać„.

Honda, ile czasu zajmuje powrót na szczyt?

Marquez stwierdził, że nawet po uwzględnieniu ustępstw HRC dogonienie Ducati zajmie prawdopodobnie dwa lata. Puig odpowiedział na ten temat w następujący sposób: „Koncesje będą bardzo pomocne, ale nie znam terminu. Być może posiadanie motocykla na podobnym poziomie może zająć co najmniej rok. Ustępstwa pozwolą nam jednak skrócić czas„.

Nie jest tajemnicą, że Honda próbowała pozyskać Gigi Dall’Ignę z Ducati: „Rozważano kilka opcji – wyjaśnia hiszpański menadżer – i nie tylko to. Część techniczna pozostawiona Japończykowi? Nie podjęto jeszcze decyzji, różne możliwości są nadal rozważane„.

Puig, jego Mir i Marini

Joan Mir ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku i już powiedział, że nie chce spędzić roku takiego jak poprzedni, wypełnionego wieloma upadkami i bardzo słabymi wynikami. Puig i HRC na razie nie myślą o jego przedłużeniu: „Teraz myślimy o ulepszeniu roweru. Jeśli się poprawi, każdy kierowca, jakiego mamy, będzie mógł rozwinąć swój potencjał. Mir jest dwukrotnym mistrzem świata i może walczyć o czołowe lokaty. Wiemy, że gdy mamy konkurencyjny motocykl, kolarze będą chcieli się z nami ścigać, ponieważ Honda to Honda. Choć obecna sytuacja jest trudna, Honda nie jest ani Ducati, ani Aprilią„.

Nieuniknione jest, aby mówić o nowicjuszu Luca Marini, który według menadżera zespołu Hondy bardzo dobrze radzi sobie z RC213V: „Nie mieliśmy wielu opcji. Przeanalizowaliśmy jego karierę w Moto2 i MotoGP, jest bardzo regularnym zawodnikiem, dość analitycznym i młodym. Był pierwszą osobą, która się z nami skontaktowała. Jesteśmy pewni, że otrzymamy od niego dobre informacje, ponieważ pochodzi ze zwycięskiego motocykla i może nam przekazać informacje„. Zobaczymy, czy brat Valentino Rossiego okaże się trafnym wyborem i odniesie sukces.

Zdjęcie: Pudełko Repsol Honda

MotoGP, Alberto Puig: od rewolucji Hondy do powrotu Marqueza

Rok 2024 to rok dużych zmian dla Hondy, którą porzucił Marc Marquez i wezwał do ciężkiej pracy, aby odzyskać siły. Koncesje stanowią ważną pomoc w lepszym rozwoju RC213V i uniknięciu przez kolejny rok zajmowania ostatniego miejsca w rankingu producentów. Przybycie Luca Mariniego, świeżo po trzech sezonach na pokładzie Ducati Desmosedici, mogłoby być pomocne. W HRC trwa rewolucja, która wpływa na każdy obszar i ciekawie będzie zobaczyć, czy oczekiwany punkt zwrotny rzeczywiście nadejdzie w przyszłym roku.

MotoGP, Puig i Marquez: pożegnanie i przyszłość

Alberto Puig w rozmowie z Marcą ponownie opowiedział o rozstaniu z Marquezem, a także o hipotezie jego powrotu już w 2025 roku: „To było trudne i smutne. Przeżyliśmy wiele lat sukcesów, a także wiele lat napięcia i bólu. Mieszanka dobrych i złych emocji. Powrót? Teraz priorytetem jest rozwój i ulepszanie roweru. Musimy mieć konkurencyjny, tak jak lata temu. To jest najważniejsza rzecz. Od połowy sezonu zobaczymy, gdzie jesteśmy. Myślenie godzinami jest absurdem„.

Myślenie o przyszłym powrocie Marqueza jest nierozsądne i bezużyteczne, celem, na którym należy się teraz skupić, jest stworzenie szybkiego RC213V, który będzie w stanie dawać rezultaty. Zapytany o możliwość zdobycia przez Marca tytułu MotoGP z Ducati, hiszpański dyrektor sportowy nie ma wątpliwości: „Jeśli ograniczymy się do analizy obecnej rzeczywistości, danych i porównania zawodników Ducati, biorąc pod uwagę, kto odszedł z innych marek, aby przejść do Ducati, a jego potencjał jako zawodnika postawimy na drugiej stronie skali, to oczywiście może wygrać„.

Honda, ile czasu zajmuje powrót na szczyt?

Marquez stwierdził, że nawet po uwzględnieniu ustępstw HRC dogonienie Ducati zajmie prawdopodobnie dwa lata. Puig odpowiedział na ten temat w następujący sposób: „Koncesje będą bardzo pomocne, ale nie znam terminu. Być może posiadanie motocykla na podobnym poziomie może zająć co najmniej rok. Ustępstwa pozwolą nam jednak skrócić czas„.

Nie jest tajemnicą, że Honda próbowała pozyskać Gigi Dall’Ignę z Ducati: „Rozważano kilka opcji – wyjaśnia hiszpański menadżer – i nie tylko to. Część techniczna pozostawiona Japończykowi? Nie podjęto jeszcze decyzji, różne możliwości są nadal rozważane„.

Puig, jego Mir i Marini

Joan Mir ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku i już powiedział, że nie chce spędzić roku takiego jak poprzedni, wypełnionego wieloma upadkami i bardzo słabymi wynikami. Puig i HRC na razie nie myślą o jego przedłużeniu: „Teraz myślimy o ulepszeniu roweru. Jeśli się poprawi, każdy kierowca, jakiego mamy, będzie mógł rozwinąć swój potencjał. Mir jest dwukrotnym mistrzem świata i może walczyć o czołowe lokaty. Wiemy, że gdy mamy konkurencyjny motocykl, kolarze będą chcieli się z nami ścigać, ponieważ Honda to Honda. Choć obecna sytuacja jest trudna, Honda nie jest ani Ducati, ani Aprilią„.

Nieuniknione jest, aby mówić o nowicjuszu Luca Marini, który według menadżera zespołu Hondy bardzo dobrze radzi sobie z RC213V: „Nie mieliśmy wielu opcji. Przeanalizowaliśmy jego karierę w Moto2 i MotoGP, jest bardzo regularnym zawodnikiem, dość analitycznym i młodym. Był pierwszą osobą, która się z nami skontaktowała. Jesteśmy pewni, że otrzymamy od niego dobre informacje, ponieważ pochodzi ze zwycięskiego motocykla i może nam przekazać informacje„. Zobaczymy, czy brat Valentino Rossiego okaże się trafnym wyborem i odniesie sukces.

Zdjęcie: Pudełko Repsol Honda

MotoGP, Alberto Puig: od rewolucji Hondy do powrotu Marqueza

Rok 2024 to rok dużych zmian dla Hondy, którą porzucił Marc Marquez i wezwał do ciężkiej pracy, aby odzyskać siły. Koncesje stanowią ważną pomoc w lepszym rozwoju RC213V i uniknięciu przez kolejny rok zajmowania ostatniego miejsca w rankingu producentów. Przybycie Luca Mariniego, świeżo po trzech sezonach na pokładzie Ducati Desmosedici, mogłoby być pomocne. W HRC trwa rewolucja, która wpływa na każdy obszar i ciekawie będzie zobaczyć, czy oczekiwany punkt zwrotny rzeczywiście nadejdzie w przyszłym roku.

MotoGP, Puig i Marquez: pożegnanie i przyszłość

Alberto Puig w rozmowie z Marcą ponownie opowiedział o rozstaniu z Marquezem, a także o hipotezie jego powrotu już w 2025 roku: „To było trudne i smutne. Przeżyliśmy wiele lat sukcesów, a także wiele lat napięcia i bólu. Mieszanka dobrych i złych emocji. Powrót? Teraz priorytetem jest rozwój i ulepszanie roweru. Musimy mieć konkurencyjny, tak jak lata temu. To jest najważniejsza rzecz. Od połowy sezonu zobaczymy, gdzie jesteśmy. Myślenie godzinami jest absurdem„.

Myślenie o przyszłym powrocie Marqueza jest nierozsądne i bezużyteczne, celem, na którym należy się teraz skupić, jest stworzenie szybkiego RC213V, który będzie w stanie dawać rezultaty. Zapytany o możliwość zdobycia przez Marca tytułu MotoGP z Ducati, hiszpański dyrektor sportowy nie ma wątpliwości: „Jeśli ograniczymy się do analizy obecnej rzeczywistości, danych i porównania zawodników Ducati, biorąc pod uwagę, kto odszedł z innych marek, aby przejść do Ducati, a jego potencjał jako zawodnika postawimy na drugiej stronie skali, to oczywiście może wygrać„.

Honda, ile czasu zajmuje powrót na szczyt?

Marquez stwierdził, że nawet po uwzględnieniu ustępstw HRC dogonienie Ducati zajmie prawdopodobnie dwa lata. Puig odpowiedział na ten temat w następujący sposób: „Koncesje będą bardzo pomocne, ale nie znam terminu. Być może posiadanie motocykla na podobnym poziomie może zająć co najmniej rok. Ustępstwa pozwolą nam jednak skrócić czas„.

Nie jest tajemnicą, że Honda próbowała pozyskać Gigi Dall’Ignę z Ducati: „Rozważano kilka opcji – wyjaśnia hiszpański menadżer – i nie tylko to. Część techniczna pozostawiona Japończykowi? Nie podjęto jeszcze decyzji, różne możliwości są nadal rozważane„.

Puig, jego Mir i Marini

Joan Mir ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku i już powiedział, że nie chce spędzić roku takiego jak poprzedni, wypełnionego wieloma upadkami i bardzo słabymi wynikami. Puig i HRC na razie nie myślą o jego przedłużeniu: „Teraz myślimy o ulepszeniu roweru. Jeśli się poprawi, każdy kierowca, jakiego mamy, będzie mógł rozwinąć swój potencjał. Mir jest dwukrotnym mistrzem świata i może walczyć o czołowe lokaty. Wiemy, że gdy mamy konkurencyjny motocykl, kolarze będą chcieli się z nami ścigać, ponieważ Honda to Honda. Choć obecna sytuacja jest trudna, Honda nie jest ani Ducati, ani Aprilią„.

Nieuniknione jest, aby mówić o nowicjuszu Luca Marini, który według menadżera zespołu Hondy bardzo dobrze radzi sobie z RC213V: „Nie mieliśmy wielu opcji. Przeanalizowaliśmy jego karierę w Moto2 i MotoGP, jest bardzo regularnym zawodnikiem, dość analitycznym i młodym. Był pierwszą osobą, która się z nami skontaktowała. Jesteśmy pewni, że otrzymamy od niego dobre informacje, ponieważ pochodzi ze zwycięskiego motocykla i może nam przekazać informacje„. Zobaczymy, czy brat Valentino Rossiego okaże się trafnym wyborem i odniesie sukces.

Zdjęcie: Pudełko Repsol Honda

MotoGP, Alberto Puig: od rewolucji Hondy do powrotu Marqueza

Rok 2024 to rok dużych zmian dla Hondy, którą porzucił Marc Marquez i wezwał do ciężkiej pracy, aby odzyskać siły. Koncesje stanowią ważną pomoc w lepszym rozwoju RC213V i uniknięciu przez kolejny rok zajmowania ostatniego miejsca w rankingu producentów. Przybycie Luca Mariniego, świeżo po trzech sezonach na pokładzie Ducati Desmosedici, mogłoby być pomocne. W HRC trwa rewolucja, która wpływa na każdy obszar i ciekawie będzie zobaczyć, czy oczekiwany punkt zwrotny rzeczywiście nadejdzie w przyszłym roku.

MotoGP, Puig i Marquez: pożegnanie i przyszłość

Alberto Puig w rozmowie z Marcą ponownie opowiedział o rozstaniu z Marquezem, a także o hipotezie jego powrotu już w 2025 roku: „To było trudne i smutne. Przeżyliśmy wiele lat sukcesów, a także wiele lat napięcia i bólu. Mieszanka dobrych i złych emocji. Powrót? Teraz priorytetem jest rozwój i ulepszanie roweru. Musimy mieć konkurencyjny, tak jak lata temu. To jest najważniejsza rzecz. Od połowy sezonu zobaczymy, gdzie jesteśmy. Myślenie godzinami jest absurdem„.

Myślenie o przyszłym powrocie Marqueza jest nierozsądne i bezużyteczne, celem, na którym należy się teraz skupić, jest stworzenie szybkiego RC213V, który będzie w stanie dawać rezultaty. Zapytany o możliwość zdobycia przez Marca tytułu MotoGP z Ducati, hiszpański dyrektor sportowy nie ma wątpliwości: „Jeśli ograniczymy się do analizy obecnej rzeczywistości, danych i porównania zawodników Ducati, biorąc pod uwagę, kto odszedł z innych marek, aby przejść do Ducati, a jego potencjał jako zawodnika postawimy na drugiej stronie skali, to oczywiście może wygrać„.

Honda, ile czasu zajmuje powrót na szczyt?

Marquez stwierdził, że nawet po uwzględnieniu ustępstw HRC dogonienie Ducati zajmie prawdopodobnie dwa lata. Puig odpowiedział na ten temat w następujący sposób: „Koncesje będą bardzo pomocne, ale nie znam terminu. Być może posiadanie motocykla na podobnym poziomie może zająć co najmniej rok. Ustępstwa pozwolą nam jednak skrócić czas„.

Nie jest tajemnicą, że Honda próbowała pozyskać Gigi Dall’Ignę z Ducati: „Rozważano kilka opcji – wyjaśnia hiszpański menadżer – i nie tylko to. Część techniczna pozostawiona Japończykowi? Nie podjęto jeszcze decyzji, różne możliwości są nadal rozważane„.

Puig, jego Mir i Marini

Joan Mir ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku i już powiedział, że nie chce spędzić roku takiego jak poprzedni, wypełnionego wieloma upadkami i bardzo słabymi wynikami. Puig i HRC na razie nie myślą o jego przedłużeniu: „Teraz myślimy o ulepszeniu roweru. Jeśli się poprawi, każdy kierowca, jakiego mamy, będzie mógł rozwinąć swój potencjał. Mir jest dwukrotnym mistrzem świata i może walczyć o czołowe lokaty. Wiemy, że gdy mamy konkurencyjny motocykl, kolarze będą chcieli się z nami ścigać, ponieważ Honda to Honda. Choć obecna sytuacja jest trudna, Honda nie jest ani Ducati, ani Aprilią„.

Nieuniknione jest, aby mówić o nowicjuszu Luca Marini, który według menadżera zespołu Hondy bardzo dobrze radzi sobie z RC213V: „Nie mieliśmy wielu opcji. Przeanalizowaliśmy jego karierę w Moto2 i MotoGP, jest bardzo regularnym zawodnikiem, dość analitycznym i młodym. Był pierwszą osobą, która się z nami skontaktowała. Jesteśmy pewni, że otrzymamy od niego dobre informacje, ponieważ pochodzi ze zwycięskiego motocykla i może nam przekazać informacje„. Zobaczymy, czy brat Valentino Rossiego okaże się trafnym wyborem i odniesie sukces.

Zdjęcie: Pudełko Repsol Honda

MotoGP, Alberto Puig: od rewolucji Hondy do powrotu Marqueza

Rok 2024 to rok dużych zmian dla Hondy, którą porzucił Marc Marquez i wezwał do ciężkiej pracy, aby odzyskać siły. Koncesje stanowią ważną pomoc w lepszym rozwoju RC213V i uniknięciu przez kolejny rok zajmowania ostatniego miejsca w rankingu producentów. Przybycie Luca Mariniego, świeżo po trzech sezonach na pokładzie Ducati Desmosedici, mogłoby być pomocne. W HRC trwa rewolucja, która wpływa na każdy obszar i ciekawie będzie zobaczyć, czy oczekiwany punkt zwrotny rzeczywiście nadejdzie w przyszłym roku.

MotoGP, Puig i Marquez: pożegnanie i przyszłość

Alberto Puig w rozmowie z Marcą ponownie opowiedział o rozstaniu z Marquezem, a także o hipotezie jego powrotu już w 2025 roku: „To było trudne i smutne. Przeżyliśmy wiele lat sukcesów, a także wiele lat napięcia i bólu. Mieszanka dobrych i złych emocji. Powrót? Teraz priorytetem jest rozwój i ulepszanie roweru. Musimy mieć konkurencyjny, tak jak lata temu. To jest najważniejsza rzecz. Od połowy sezonu zobaczymy, gdzie jesteśmy. Myślenie godzinami jest absurdem„.

Myślenie o przyszłym powrocie Marqueza jest nierozsądne i bezużyteczne, celem, na którym należy się teraz skupić, jest stworzenie szybkiego RC213V, który będzie w stanie dawać rezultaty. Zapytany o możliwość zdobycia przez Marca tytułu MotoGP z Ducati, hiszpański dyrektor sportowy nie ma wątpliwości: „Jeśli ograniczymy się do analizy obecnej rzeczywistości, danych i porównania zawodników Ducati, biorąc pod uwagę, kto odszedł z innych marek, aby przejść do Ducati, a jego potencjał jako zawodnika postawimy na drugiej stronie skali, to oczywiście może wygrać„.

Honda, ile czasu zajmuje powrót na szczyt?

Marquez stwierdził, że nawet po uwzględnieniu ustępstw HRC dogonienie Ducati zajmie prawdopodobnie dwa lata. Puig odpowiedział na ten temat w następujący sposób: „Koncesje będą bardzo pomocne, ale nie znam terminu. Być może posiadanie motocykla na podobnym poziomie może zająć co najmniej rok. Ustępstwa pozwolą nam jednak skrócić czas„.

Nie jest tajemnicą, że Honda próbowała pozyskać Gigi Dall’Ignę z Ducati: „Rozważano kilka opcji – wyjaśnia hiszpański menadżer – i nie tylko to. Część techniczna pozostawiona Japończykowi? Nie podjęto jeszcze decyzji, różne możliwości są nadal rozważane„.

Puig, jego Mir i Marini

Joan Mir ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku i już powiedział, że nie chce spędzić roku takiego jak poprzedni, wypełnionego wieloma upadkami i bardzo słabymi wynikami. Puig i HRC na razie nie myślą o jego przedłużeniu: „Teraz myślimy o ulepszeniu roweru. Jeśli się poprawi, każdy kierowca, jakiego mamy, będzie mógł rozwinąć swój potencjał. Mir jest dwukrotnym mistrzem świata i może walczyć o czołowe lokaty. Wiemy, że gdy mamy konkurencyjny motocykl, kolarze będą chcieli się z nami ścigać, ponieważ Honda to Honda. Choć obecna sytuacja jest trudna, Honda nie jest ani Ducati, ani Aprilią„.

Nieuniknione jest, aby mówić o nowicjuszu Luca Marini, który według menadżera zespołu Hondy bardzo dobrze radzi sobie z RC213V: „Nie mieliśmy wielu opcji. Przeanalizowaliśmy jego karierę w Moto2 i MotoGP, jest bardzo regularnym zawodnikiem, dość analitycznym i młodym. Był pierwszą osobą, która się z nami skontaktowała. Jesteśmy pewni, że otrzymamy od niego dobre informacje, ponieważ pochodzi ze zwycięskiego motocykla i może nam przekazać informacje„. Zobaczymy, czy brat Valentino Rossiego okaże się trafnym wyborem i odniesie sukces.

Zdjęcie: Pudełko Repsol Honda

MotoGP, Alberto Puig: od rewolucji Hondy do powrotu Marqueza

Rok 2024 to rok dużych zmian dla Hondy, którą porzucił Marc Marquez i wezwał do ciężkiej pracy, aby odzyskać siły. Koncesje stanowią ważną pomoc w lepszym rozwoju RC213V i uniknięciu przez kolejny rok zajmowania ostatniego miejsca w rankingu producentów. Przybycie Luca Mariniego, świeżo po trzech sezonach na pokładzie Ducati Desmosedici, mogłoby być pomocne. W HRC trwa rewolucja, która wpływa na każdy obszar i ciekawie będzie zobaczyć, czy oczekiwany punkt zwrotny rzeczywiście nadejdzie w przyszłym roku.

MotoGP, Puig i Marquez: pożegnanie i przyszłość

Alberto Puig w rozmowie z Marcą ponownie opowiedział o rozstaniu z Marquezem, a także o hipotezie jego powrotu już w 2025 roku: „To było trudne i smutne. Przeżyliśmy wiele lat sukcesów, a także wiele lat napięcia i bólu. Mieszanka dobrych i złych emocji. Powrót? Teraz priorytetem jest rozwój i ulepszanie roweru. Musimy mieć konkurencyjny, tak jak lata temu. To jest najważniejsza rzecz. Od połowy sezonu zobaczymy, gdzie jesteśmy. Myślenie godzinami jest absurdem„.

Myślenie o przyszłym powrocie Marqueza jest nierozsądne i bezużyteczne, celem, na którym należy się teraz skupić, jest stworzenie szybkiego RC213V, który będzie w stanie dawać rezultaty. Zapytany o możliwość zdobycia przez Marca tytułu MotoGP z Ducati, hiszpański dyrektor sportowy nie ma wątpliwości: „Jeśli ograniczymy się do analizy obecnej rzeczywistości, danych i porównania zawodników Ducati, biorąc pod uwagę, kto odszedł z innych marek, aby przejść do Ducati, a jego potencjał jako zawodnika postawimy na drugiej stronie skali, to oczywiście może wygrać„.

Honda, ile czasu zajmuje powrót na szczyt?

Marquez stwierdził, że nawet po uwzględnieniu ustępstw HRC dogonienie Ducati zajmie prawdopodobnie dwa lata. Puig odpowiedział na ten temat w następujący sposób: „Koncesje będą bardzo pomocne, ale nie znam terminu. Być może posiadanie motocykla na podobnym poziomie może zająć co najmniej rok. Ustępstwa pozwolą nam jednak skrócić czas„.

Nie jest tajemnicą, że Honda próbowała pozyskać Gigi Dall’Ignę z Ducati: „Rozważano kilka opcji – wyjaśnia hiszpański menadżer – i nie tylko to. Część techniczna pozostawiona Japończykowi? Nie podjęto jeszcze decyzji, różne możliwości są nadal rozważane„.

Puig, jego Mir i Marini

Joan Mir ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku i już powiedział, że nie chce spędzić roku takiego jak poprzedni, wypełnionego wieloma upadkami i bardzo słabymi wynikami. Puig i HRC na razie nie myślą o jego przedłużeniu: „Teraz myślimy o ulepszeniu roweru. Jeśli się poprawi, każdy kierowca, jakiego mamy, będzie mógł rozwinąć swój potencjał. Mir jest dwukrotnym mistrzem świata i może walczyć o czołowe lokaty. Wiemy, że gdy mamy konkurencyjny motocykl, kolarze będą chcieli się z nami ścigać, ponieważ Honda to Honda. Choć obecna sytuacja jest trudna, Honda nie jest ani Ducati, ani Aprilią„.

Nieuniknione jest, aby mówić o nowicjuszu Luca Marini, który według menadżera zespołu Hondy bardzo dobrze radzi sobie z RC213V: „Nie mieliśmy wielu opcji. Przeanalizowaliśmy jego karierę w Moto2 i MotoGP, jest bardzo regularnym zawodnikiem, dość analitycznym i młodym. Był pierwszą osobą, która się z nami skontaktowała. Jesteśmy pewni, że otrzymamy od niego dobre informacje, ponieważ pochodzi ze zwycięskiego motocykla i może nam przekazać informacje„. Zobaczymy, czy brat Valentino Rossiego okaże się trafnym wyborem i odniesie sukces.

Zdjęcie: Pudełko Repsol Honda