Lata mijają dla wszystkich, nie dla Massimo Roccoli. W zeszłym miesiącu obchodził swoje 39. urodziny i jest właścicielem zespołu Roc’n’Dea, zespołu założonego wraz ze swoim partnerem Alexem De Angelisem. Wręcz przeciwnie, wcale nie myśli o opuszczeniu zawodów. W 2024 roku weźmie udział w całych Mistrzostwach Świata MotoE na Sic58 (przeczytaj tutaj). Od ponad dziesięciu lat nie brał udziału w pełnoetatowych mistrzostwach świata. W przeszłości szeroko brał udział w zawodach WorldSSP, odnosząc jedno zwycięstwo i dwa trzecie miejsca. W swojej karierze zdobył sześć tytułów mistrza Włoch w supersportach, a także był głównym bohaterem zawodów CIV 2023. Massimo Roccoli zadebiutował w MotoE w 2022 roku w Mugello, zastępując kontuzjowanego Jordiego Torresa i od razu poczuł się komfortowo. Teraz rozpoczyna nową przygodę o niezwykle romantycznym charakterze.
Massimo Roccoli: dzieciństwo na torze z Marco Simoncelli
„Wyścigi dla zespołu Paolo Simoncelli to dla mnie coś naprawdę wyjątkowego, szczególne uczucie. Jako dziecko rywalizowałem na minibikeach z Marco: nie byliśmy członkami drużyny, ale rzucaliśmy sobie wyzwanie na torze jako przeciwnicy. Jesteśmy z Romagny, zawsze się znaliśmy i kiedy powstała ta synergia, byłem naprawdę szczęśliwy.
Nic nie dzieje się nagle
„Pracowałem nad tym przez jakiś czas, jeszcze przed ostatnim wyścigiem CIV w Imoli i dlatego powiedziałem, że nie będę już ścigał się w Mistrzostwach Włoch, ale nadal nie odpuszczę zawodów. W tamtym momencie miałem nadzieję, że ten projekt dojdzie do skutku.”
W wieku 39 lat entuzjazm dziecka
„Lubię jeździć na motocyklu, dobrze się bawię! Kocham wszystko: zimowe przygotowania, treningi, testy, adrenalinę wyścigów! Tak, naprawdę mi się to podoba. Oczywiście muszę pracować jeszcze ciężej, jeśli chodzi o treningi i odżywianie niż w przeszłości, ale w ogóle mnie to nie obciąża. Wsparcie emocjonalne otaczających mnie ludzi było prawdopodobnie fundamentalne. Moja partnerka nie przeszkadza mi, wręcz przeciwnie, zachęca mnie do działania. Mój partner Alex De Angelis robi to samo i między innymi jako tester Ducati MotoE opowiedział mi o motocyklu i kazał mi jechać. Wspierał mnie także jego brat William, który jest moim bliskim przyjacielem. Tutaj: jeśli podejmę się tej nowej przygody, to także dlatego, że mam u boku trzy osoby, które mnie do tego zachęcają”.
W MotoE razem z zawodnikami, którzy w przeszłości stawiali czoła wyzwaniom
„Mogły być też inne możliwości, ale wybrałem MotoE, ponieważ to prawdziwy motocykl wyścigowy, a jego wiek nie jest dobrze określony. Nadal wierzę, że mogę wyrazić swoje zdanie. Rzucę wyzwanie różnym zawodnikom, z którymi mierzyłem się już w CIV, i podobnie jak rywalizowałem z nimi w Mistrzostwach Włoch, myślę, że poradzę sobie także w MotoE. W 2022 roku, podczas tego jedynego doświadczenia na elektryku, dobrze się bawiłem i osiągnąłem strefę punktową. ”
Massimo Roccoli: zawodnik MotoE i właściciel zespołu Roc’n’Dea
„Paradoksalnie w 2024 roku będę mógł poświęcić zespołowi więcej czasu niż w przeszłości, ponieważ opuszczę tylko jeden mecz CIV i jeden mecz Pucharu Włoch. W przeszłości brałem udział w wyścigach Mistrzostw Włoch, ale ze względu na rywalizację nie mogłem się zbytnio skoncentrować na Roc’n Dea. W przyszłym roku będę mógł być super obecny.”
Za wcześnie na prognozy
„W lutym odbędą się pierwsze testy MotoE i nie mogę się doczekać, jestem bardzo ciekawy wypróbowania motocykla. Na razie nie wiem, czego się spodziewać i nie mam ochoty mówić za dużo: więcej będę mógł powiedzieć po wypróbowaniu. Jednak pierwsze wyścigi prawdopodobnie pomogą mi nabrać pewności w samochodzie, a następnie się rozwijać. ”