Tytuł, który zdobył w ciągu zaledwie dwóch lat ścigania się nie tylko w Motoestate, ale ogólnie. Luca Sessolo, 41 lat z Imperii, nagle postanowił się sprawdzić, pomysł przyszedł mu do głowy, gdy towarzyszył swojemu przyjacielowi Gelsomino Papa na wyścigach. Jego pasja do motocykli była obecna od zawsze, ale w zawodach rzucił się dopiero w 2022 roku, startował w Race Attack 1000 (w tym roku zajął 8. miejsce) i Naked. Właśnie w tej ostatniej kategorii Sessolo, wciąż jeżdżący na Aprilii Tuono 1100, zdobył w tym roku tytuł, ale jego myśli są już skupione na przyszłym sezonie. Co zrobi? Chcesz poznać całą jej historię? Oto nasz wywiad.
Luca Sessolo, czy możesz nam opowiedzieć o swoim głównym sezonie?
Jak co roku pojechaliśmy po prostu dobrze się bawić, nie mieliśmy wielkich oczekiwań. Również dlatego, że jesteśmy „starymi facetami” w tym sporcie! Zacząłem myśleć o 2-3 miejscu i walce z Emanuele Berardo, ale Gelsomino Papa, mój najdroższy przyjaciel i świetny jeździec, miał w sezonie problemy ze swoim motocyklem. Inny zawodnik Imperii i wspaniały przyjaciel, Antonio Marzo, doznał kontuzji podczas sesji treningowej i opuścił kilka ostatnich wyścigów, więc walka pozostała tylko między mną a Berardo. Skończyło się dopiero na ostatnim wyścigu w Cremonie, kiedy doszło do wypadku i udało mi się zdobyć tytuł Naked.
Zacięta, bezpośrednia walka do samego końca.
Tak, zawsze była to kwestia kilku punktów, a w podwójnym wyścigu wszystko mogło się zdarzyć.
Mistrzostwa, które zawsze miały tę samą „strukturę”.
Należę do klubu motocyklowego Ischia Lupi Arrapati, którego członkiem jest także Papa, ale w końcu jesteśmy „starymi facetami”, którzy wszystko robią sami, bez mechaników czy czegokolwiek, także po to, aby obniżyć koszty.
Luca Sessolo, jak dostałeś się do Motoestate?
Zawsze podawałem rękę Gelsomino Papa, w końcu zdecydowałem się spróbować i nie startowałem w żadnych innych mistrzostwach. Czuję się świetnie! Wszyscy są fantastycznymi ludźmi, którzy, jeśli tylko mogą, podają ci pomocną dłoń. Na torze rywalizacja jest obowiązkowa, ale poza nią tego nie czuć, jesteśmy przyjaciółmi i dobrze się bawimy. Jeśli osiągniemy dobry wynik, to świetnie, w przeciwnym razie będzie tak samo.
‘
‘
Podkreślamy, że biegasz bardzo krótko.
Przed 2022 rokiem nigdy nie brałem udziału w zawodach, brałem udział w dniach treningowych jedynie z pasji. Przestałem też ze względów zawodowych, przestałem na około dziesięć lat. Potem wybuchł Covid i skorzystałem z okazji, żeby wszystko zamknąć: miałem bar w Imperii, ale od jakiegoś czasu nosiłem się z myślą o wyjeździe, bo nie mogłem już tego znieść. Nie byłem pewien, co robić, ale pasja do motocykli była zawsze obecna, a kiedy kwarantanna się skończyła, kupiłem motocykl i zacząłem od nowa.
Luca Sessolo, cofnijmy się o krok: od czego zaczyna się Twoja „historia motocykli”?
Zawsze miałem tę pasję, mój tata zawsze jeździł na motocyklu: przejechał kilka okrążeń na torze, ale w zasadzie pojechał na szosę, moim marzeniem było zrobić tak jak on. Zacząłem jeździć na motocyklu jako dziecko, miałem 15 lat i tak zostało. Nigdy nie byłem bez roweru, ale na tor dotarłem później.
Jak naprawdę zainteresowałeś się wyścigami?
W 2021 roku śledziłem Gelsomino Papę w jego wyścigach, zabrałem ze sobą rower i w niektórych sesjach zacząłem trochę jeździć po torze. W następnym roku powiedziałem sobie, że skoro zawsze za nim podążam, to ja też mogę zacząć startować w zawodach: od tego wszystko się zaczęło. Miałem dwa wspaniałe lata w mistrzostwach.
Luca Sessolo pokonany przez wyścigi.
To jedna z najlepszych rzeczy, jakie zrobiłam w życiu, świetnie się przy tym bawię! Teraz te miesiące przerwy są piekielne, nie mogę się już bez nich obejść. Po rodzinie [ha una figlia di 7 anni, ndr] pierwsza myśl to motocykl. Szczególnie chcę za to podziękować tacie, bo nie bardzo wiem, jak wiele zdziałać na rowerze, to wszystko wydarzyło się dzięki niemu: jest naprawdę wyjątkową osobą.
Czy zobaczymy Cię ponownie w zawodach w przyszłym roku?
Zapisałem się już do Motoestate, ponownie będę ścigał się w Race Attack 1000 i Naked. W 2024 roku będzie trudniej, powiedzieli mi już, że zapisało się już kilku silnych zawodników, ale przygotujemy się i spróbujemy ponownie.