Marco Bezzecchi doznał kontuzji w „złym momencie” sezonu 2023. Jednak kierowcy VR46 udało się nie ominąć żadnego GP, mimo że kontuzja obojczyka załatana dosłownie podczas wyścigów. Kontuzjowany w sobotę, operowany w niedzielę, w następny piątek był na dobrej drodze po kwalifikacjach do rundy w Indonezji, a następnie przez pozostałe dwie rundy z rzędu. Jasne, że nie mogliśmy spodziewać się cudów, ale Bezzecchi i tak notował godne uwagi miejsca: stałą czołową szóstkę, a nawet podium w sprincie w Mandalice, co w jego kondycji nie było czymś oczywistym. Oczywiście zdystansował się od światowej walki, ale nadal może odegrać ważną rolę w finale sezonu.
MotoGP GP Malezji, wszystkie programy telewizyjne i transmisja strumieniowa
Bezzecchi nie poddaje się
„Dla mnie był to ważny tryptyk, niestety nie byłem w formie” przyznał Marco Bezzecchi w przeddzień pierwszego wolnego treningu na Sepang. W tygodniu wolnym tak naprawdę nie odpoczywał, ale pracował nad swoją fizyczną regeneracją. Przed nami jeszcze ostatnia potrójna korona w sezonie, więc nie będzie spoczynku aż do Valencii. „Czuję się lepiej, choć będzie to wyraźnie bolesne, ale muszę przyznać, że nadal jestem trochę zaskoczony” – podkreślił, odnosząc się zarówno do stanu, jak i uzyskanych wyników. Kontuzja jest i jest odczuwalna, ale Bezzecchi na pewno nie wyłącza z tego powodu gazu, a wręcz przeciwnie, zastrzega sobie luksus pozostania w grze do końca sezonu, najwyraźniej na tyle, na ile to możliwe. Pamiętajmy, że różnica znacznie się zwiększyła: Bagnaia ma 389 punktów, Martin 376, Bezzecchi 310. Oczywiście pozostało dziewięć wyścigów, ale biorąc pod uwagę regularność dwóch zawodników z przodu i niepewną sytuację fizyczną nosiciela standardu VR46 wydaje się zdecydowanie trudne do wyzdrowienia. Ale na pewno się nie poddaje: “Postaram się. Jeśli wejdę na podium, wykonam gest uszami!” Ten wykonany wcześniej przez Bagnaię i powtórzony już przez Martina, zatem żart dla jego przyjaciela-przeciwnika na torze.
„Nie chcę go więcej widzieć!”
Do kontuzji barku doszło podczas sesji treningowej na ranczu Valentino Rossiego, klasycznego wydarzenia w przygotowaniach chłopców Akademii. Marco Bezzecchi nie kryje cienia „urazy” z powodu tego, co się stało. „Nie chcę widzieć rancza przez kilka miesięcy!” – oznajmił bezpośrednio pilot z Romanii, po czym wybuchnął śmiechem. Następnie wyjaśnia swoją inną rutynę wynikającą z problemu fizycznego: „Nie trenowałem na motocyklu. Pomyślałem, że w tym kontekście lepiej będzie trochę odpocząć, także dlatego, że MotoGP jest bardzo stresujące i chcę tam dotrzeć w jak najlepszej formie. Nie jest jeszcze gotowy na 100% i nie można inaczej oceniać rozmiaru kontuzji. „Gdy tylko coś zrobię, moja szyja, ramiona i plecy sprawiają mi wiele problemów” Przyznał. „Jednak trochę wyzdrowiałem, postaram się być konkurencyjny”.
Foto: Zespół wyścigowy Mooney VR46