Pedro Acosta, czy tytuł Moto2 dotrze do Malezji? Kombinacje

Po zarchiwizowaniu hat-tricka pomiędzy Azją a Oceanią pozostały trzy wydarzenia do końca sezonu 2023. Moto2 to jedyna kategoria z jasno określonym dominatorem, pozostaje tylko zrozumieć, który GP będzie odpowiedni do zamknięcia serii konta. Pedro Acosta miał już na swoim koncie pierwszy punkt meczowy w Tajlandii, ale rozpoczęcie światowej imprezy zawsze jest kwestią czasu. W Malezji opcje stają się zdecydowanie bardziej konkretne, zawodnik KTM Ajo przybywa z przewagą 63 punktów nad Tonym Arbolino, a do zdobycia pozostaje 75 punktów. Jake Dixon również matematycznie odpadł z wyścigu, pozostało dwóch zawodników, ale zwycięstwo Acosty jest wciąż o krok od zwycięstwa. Jedyną zmienną jest Arbolino. Co powinno wydarzyć się w Sepang? Oto kombinacje.

Mistrz Acosta, jeśli…

Zero w obu przypadkach wyraźnie oznaczałoby koniec gier. Jest to jednak zdecydowanie mało prawdopodobny scenariusz, jeśli nie liczyć nieprzewidywalnych zwrotów akcji podczas kolejnego GP Malezji. Następnie dodajemy, że wystarczyłoby, aby Pedro Acosta wyprzedził Tony’ego Arbolino, co ostatnio prawie zawsze miało miejsce, dlatego w takim przypadku nie byłyby potrzebne żadne szczególne obliczenia. Rzeczywiście, możemy śmiało założyć, że „Rekin” będzie dążył do zwycięstwa, co jest raczej trudnym celem do odebrania mu, jeśli nie liczyć kolejnego występu Fermina Aldeguera lub doskonałego GP innego zawodnika. W tym przypadku Hiszpanowi potrzebne jest jedynie kolejne miejsce w czołowej czwórce, co oznacza, że ​​jakikolwiek wynik Włocha jest daremny.

Ale co by było, gdyby zamiast tego na czele znalazł się chorąży Marc VDS? Następnie musimy wykonać więcej obliczeń. Pierwsza kombinacja to brak zwycięstwa Arbolino i Acosta na mecie pomiędzy 5. a 9. miejscem. As KTM Ajo może sobie również pozwolić na zajęcie miejsca pomiędzy 10. a 15., o ile numer 14 nie przekroczy trzeciego miejsca. W przypadku ostatniej kombinacji Arbolino zajmuje od 4. miejsca w górę, co byłoby nieistotne dla Acosty, który w związku z tym mógłby zakończyć wyścig na dowolnej pozycji, aby matematycznie być pewnym tytułu Moto2. Biorąc pod uwagę obecny trend sezonu, wszystkie scenariusze wydają się mało prawdopodobne, ale nieoczekiwane zawsze czai się za rogiem. Acosta zostanie mistrzem, musimy tylko zobaczyć, kiedy.

Zdjęcie: Red Bull KTM Ajo

Pedro Acosta, czy tytuł Moto2 dotrze do Malezji? Kombinacje

Po zarchiwizowaniu hat-tricka pomiędzy Azją a Oceanią pozostały trzy wydarzenia do końca sezonu 2023. Moto2 to jedyna kategoria z jasno określonym dominatorem, pozostaje tylko zrozumieć, który GP będzie odpowiedni do zamknięcia serii konta. Pedro Acosta miał już na swoim koncie pierwszy punkt meczowy w Tajlandii, ale rozpoczęcie światowej imprezy zawsze jest kwestią czasu. W Malezji opcje stają się zdecydowanie bardziej konkretne, zawodnik KTM Ajo przybywa z przewagą 63 punktów nad Tonym Arbolino, a do zdobycia pozostaje 75 punktów. Jake Dixon również matematycznie odpadł z wyścigu, pozostało dwóch zawodników, ale zwycięstwo Acosty jest wciąż o krok od zwycięstwa. Jedyną zmienną jest Arbolino. Co powinno wydarzyć się w Sepang? Oto kombinacje.

Mistrz Acosta, jeśli…

Zero w obu przypadkach wyraźnie oznaczałoby koniec gier. Jest to jednak zdecydowanie mało prawdopodobny scenariusz, jeśli nie liczyć nieprzewidywalnych zwrotów akcji podczas kolejnego GP Malezji. Następnie dodajemy, że wystarczyłoby, aby Pedro Acosta wyprzedził Tony’ego Arbolino, co ostatnio prawie zawsze miało miejsce, dlatego w takim przypadku nie byłyby potrzebne żadne szczególne obliczenia. Rzeczywiście, możemy śmiało założyć, że „Rekin” będzie dążył do zwycięstwa, co jest raczej trudnym celem do odebrania mu, jeśli nie liczyć kolejnego występu Fermina Aldeguera lub doskonałego GP innego zawodnika. W tym przypadku Hiszpanowi potrzebne jest jedynie kolejne miejsce w czołowej czwórce, co oznacza, że ​​jakikolwiek wynik Włocha jest daremny.

Ale co by było, gdyby zamiast tego na czele znalazł się chorąży Marc VDS? Następnie musimy wykonać więcej obliczeń. Pierwsza kombinacja to brak zwycięstwa Arbolino i Acosta na mecie pomiędzy 5. a 9. miejscem. As KTM Ajo może sobie również pozwolić na zajęcie miejsca pomiędzy 10. a 15., o ile numer 14 nie przekroczy trzeciego miejsca. W przypadku ostatniej kombinacji Arbolino zajmuje od 4. miejsca w górę, co byłoby nieistotne dla Acosty, który w związku z tym mógłby zakończyć wyścig na dowolnej pozycji, aby matematycznie być pewnym tytułu Moto2. Biorąc pod uwagę obecny trend sezonu, wszystkie scenariusze wydają się mało prawdopodobne, ale nieoczekiwane zawsze czai się za rogiem. Acosta zostanie mistrzem, musimy tylko zobaczyć, kiedy.

Zdjęcie: Red Bull KTM Ajo