Tor wyścigowy w Cremonie będzie szóstym włoskim torem, na którym odbędą się Mistrzostwa Świata Superbike. Misano to tor wyścigowy, który ma na swoim koncie najwięcej edycji: od 1991 roku odbywa się on niemal co roku. Na Monzy pochodne modele ścigały się aż do 2013 roku. W Mugello na początku lat dziewięćdziesiątych odbyły się tylko trzy edycje. Imola to historyczne miejsce z 17 rundami, z których niektóre pozostały w sercach ludzi. W Vallelunga ścigano się w latach 2007 i 2008, ale Mistrzostwa Świata Superbike gościły na innym torze: Pergusa na Sycylii. Na poziomie motocyklowym Włochy są mocno podzielone, dziś bardziej niż wczoraj, jak powiedział Sebastiano Zerbo, który w 1989 roku wziął udział w historycznym Grand Prix Pergusy, mając zaledwie 18 lat.
Grand Prix Pergusy Superbike w 1989 r
Grand Prix Pergusa Superbike 1989 odbyło się 24 września. W wyścigu 1 zwyciężył Stephane Mertens, a w wyścigu 2 Raymond Roche. Wśród głównych bohaterów także Fabrizio Pirovano, Baldassarre Monti i Davide Tardozzi. Sebastiano Zerbo startował z dziką kartą „Byłem bardzo mały – mówi Corsedimoto – myślę, że byłem najmłodszym, który ścigał się w Mistrzostwach Świata Superbike, ale ścigałem się na Sycylii, w mojej ojczyźnie, nie mogłem tego przegapić. Ścigałem się na motocyklu ulicznym, ale wspominam to przeżycie ze wzruszeniem. Mam jeszcze wykresy. W tamtym czasie w Pergusie ścigały się motocykle, ale był też tor w Siracusa i Racalmuto, jedyny tor na Sycylii, na którym nadal używa się motocykli. Jeśli jednak chciałeś zostać pilotem, nadal musiałeś opuścić Sycylię, tak jak ja”.
Jaka jest aktualna sytuacja?
„W Pergusie ścigają się tylko samochody. W Racalmuto nadal organizowane są dni na torze, ale tylko dla amatorów i nadal jest to mały tor, bez dróg ucieczki. Nie ma szkół pilotażu i nie ma możliwości się uczyć. Sytuacja nie jest dobra dla motocykli, a motocyklistom trudno jest zaistnieć w sektorze prędkości. Nigdy nie zrobiono nic dla rozwoju motocykli na Sycylii. Jeśli chodzi o zawodników, jedynym, który mógł wyłonić się w ostatnich latach, był Alex Sgroi, ale powstrzymywała go kontuzja. Co do reszty, nie przychodzi mi do głowy żaden inny obiecujący zawodnik i naprawdę nie widzę żadnych perspektyw rozwoju motocykli na Sycylii. Ciężko to powiedzieć, ale taka jest rzeczywistość.”
Zdjęcie z Facebooka