MotoGP, Marc Marquez-Honda: tajne porozumienie… ale niewiele

Ważna część tytułu MotoGP rozegra się w Indonezji, ale będzie to także okazja do dokonania ostatecznych ruchów na rynku transferowym. Honda szuka następcy Marca Marqueza na przyszły sezon po otrzymaniu negatywnej opinii od Johanna Zarco i Miguela Oliveiry. Powód wydaje się ten sam w obu przypadkach: roczny kontrakt jest zbyt ciasny. Za tym ograniczeniem, o które prosi HRC, kryje się prawdopodobnie porozumienie pomiędzy ośmiokrotnym mistrzem świata wyjeżdżającym do Gresini a japońskim producentem.

Sezon upadków i kontuzji

W 2023 roku Honda odniosła tylko jedno zwycięstwo z Alexem Rinsem w Austin. Odosobniony i prawie niewytłumaczalny triumf, biorąc pod uwagę, że RC213V w dalszym ciągu znajduje się w stagnacji z powodu opóźnienia technicznego, które trwa od kilku lat. Prototyp Złotego Skrzydła jest zbyt nerwowy, do tego stopnia, że ​​powoduje liczne upadki i kontuzje. Dość powiedzieć, że tylko w 3 z 16 rozegranych do tej pory Grand Prix czterech zawodników Hondy wyjechało na tor w tym samym czasie: Portugalia, Francja i Indonezja. Marc Marquez opuścił 5 GP (łącznie 25 wypadków), Joan Mir 4 (21 wypadków), Alex Rins ma już 11 lat. Ten ostatni wrócił do Mandaliki, ale musiał ponownie zatrzymać się na Phillip Island i przegapi także spotkanie w Tajlandii zaplanowano za dwa dni.

RC213V w późnej fazie ewolucji

Faza nieodwracalnego kryzysu, która rozpoczęła się po wypadku Marqueza w Jerez w 2020 roku, z powodu trudnego w prowadzeniu przodu i ewolucji powierzonej kolarzom o stylu jazdy radykalnie odmiennym od stylu Marca. DNA Hondy RC213V zostało zniekształcone, a po powrocie Marc znalazł niezrozumiały rower, który nie był już projektowany na jego obraz i podobieństwo. Potem różne operacje kości ramiennej i przypadki podwójnego widzenia zrobiły resztę i zepsuły humor mistrzowi z Cervery, a inżynierowie HRC stracili kierunek rozwoju. Do tego stopnia, że ​​popchnęło #93 do poszukiwania alternatywy na sezon MotoGP 2024, mimo że jest to zespół satelitarny. Być może jest to sposób na poświęcenie czasu na jazdę zwycięskim Ducati Desmosedici dowolnym stylem jazdy i oczekiwanie na poznanie losów swojego ukochanego RC-V…

Powrót Marca Marqueza

Tak naprawdę, według plotek krążących po padoku od tygodni (rozmawialiśmy o tym tutaj jakiś czas temu), teraz podjętych także przez inne media, miałoby dojść do tajnego porozumienia (ale niezbyt tajnego…) pomiędzy Hondy i Marca Marqueza. Jeśli rewolucja techniczna wraz z przybyciem inżynierów z F1 umożliwi powrót do zwycięstwa, Katalończyk po roku spędzonym w Gresini będzie mógł wrócić do domu. Po defenestracji dyrektorów technicznych Yokohamy, a później Kokubu i przybyciu Shina Sato, wkrótce może nadejść kolej na Alberto Puiga. Były kierowca i menadżer zespołu oskarżany jest o popełnienie kilku błędów, w tym o niemożność znalezienia zastępstwa dla Marca, gdy w Mistrzostwach Świata pozostały cztery wyścigi. Jedyny ważny pionek na szachownicy nosi imię Fabio Di Giannantonio, świeżo upieczonego trzeciego miejsca w Australii. Zaproponowany zostanie mu również roczny kontrakt, z oczekiwaniem na informację, czy Marc Marquez wróci w 2025 roku.

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon