Zła pogoda zwyciężyła tego dnia na Phillip Island, a Tony Arbolino powrócił po długim czasie i triumfował. Trzeba przyznać, że kierowca Marca VDS radził sobie dobrze w deszczu, ale wypadków na koncie było mnóstwo, aż do zatrzymania się po 9 okrążeniach i późniejszego przydzielenia połowy wyniku. Podium uzupełnili Aron Canet i poleman Fermin Aldeguer, po początkowym zamieszaniu Pedro Acosta wraca do pierwszej dziesiątki i umacnia swoje obecnie nieosiągalne przywództwo w Moto2. Rzeczywiście, obchody drugiej światowej korony hiszpańskiego talentu mogą rozpocząć się w przyszłym tygodniu w Tajlandii. Tymczasem oto jak przebiegło to „mini” Grand Prix w Australii.
Moto2 Gara
Już na ostatnim okrążeniu ryzyko jest duże, nawet Arbolino doznaje wstrząsu, na szczęście bez konsekwencji. Ale nie musimy długo czekać na zwrot akcji: Acosta jest na Miller Curve! Jego wyścig staje się dość skomplikowany: okrążenie rozgrzewkowe rozpocznie z alei serwisowej, ale teraz do wyścigu wystartuje z końca stawki. To nie jest idealna pogoda na próbę jednego z jego powrotów, ale kto wie…

Ekscytujący początek, z nawet niewielką przewagą dla Arbolino, który od razu wraca do grupy. Lopez jest na czele, ale nie wytrzymuje długo: przed grupą ma szokujący upadek, na szczęście udaje jej się tego uniknąć! Z przodu wyprzedził debiutant Sergio Garcia, który wydaje się zdeterminowany, aby spróbować swoich sił w Moto2, ale dochodzi do gwałtownego wypadku, w wyniku którego zostaje powalony, a tuż za nim Salac! Wcześniej Binder, Van den Goorbergh i Baltus również upadli na ziemię, następnie Lowes, Dixon, Casadei (miał punkty) i Vietti również upadli. Na 14 okrążeń przed metą, czyli ukończone mniej niż 2/3 wyścigu, wywieszona jest czerwona flaga ze względu na warunki pogodowe. Oto ostateczny ranking, zwycięstwo Arbolino!
Ranking

Generał Moto2

Zdjęcie: motogp.com