Nie ma zbyt dobrych wiadomości w sprawie Any Carrasco. Hiszpański kolarz, który podczas wyścigu Moto3 w Indonezji brał udział w brutalnym wypadku, doznał złamania kości piszczelowej i strzałkowej jednej nogi. Potwierdzenie pochodzi ze słów samej Carrasco za pośrednictwem zespołu BOE Motorsports. W tej chwili kontrole trwają w szpitalu, dokąd została zabrana po wstępnych badaniach w Centrum Medycznym obwodu indonezyjskiego. Nie wróży to jednak dobrze na tym etapie sezonu, który przy takiej kontuzji może już się zakończyć…
Ana Carrasco, aktualizacja
„Najpierw chcę powiedzieć, że u mnie wszystko w porządku” to pierwszy komentarz do hiszpańskiego wydania nr 22. „Dobrze wystartowałem i czułem się dobrze, nawet biorąc pod uwagę pewne wcześniejsze ryzyko, miałem tempo, które pozwalało na dalszą regenerację”. Tak było do wypadku, który miał miejsce po kilku okrążeniach: Carrasco bawił się z Fariolim, Azmanem, Aji i Fellonem, kiedy doszło do przerażającego lotu. „W zakręcie 10 przód się zamknął, a wkrótce potem doszło do dość złego górnego pobocza” faktycznie czytamy w notatce zespołu BOE na temat Carrasco. „W tej chwili wydaje się, że doszło do złamania kości piszczelowej i strzałkowej, ale musimy jeszcze potwierdzić, jak poważny jest to uraz. To samo dotyczy silnego uderzenia w głowę, nawet jeśli nic mi nie jest.”
Zdjęcie: motogp.com