Michael Rinaldi boi się przejścia na emeryturę pod koniec 2023 r.: „Nie biegam za darmo”

Czy Michaelowi Rinaldiemu naprawdę grozi rezygnacja z rywalizacji? Wielu zadaje sobie to pytanie po tym, co powiedział w Portimao. Zawodnik z Romagny już w ostatnich dniach mówił, że nie będzie ścigał się tylko dla zabawy i pieniędzy (przeczytaj tutaj). W niedzielę Portugalczycy podnieśli poprzeczkę „Obecnie nie mam siodła. Zaproponowali mi start w sezonie 2024, ale bez wynagrodzenia. W tym roku dziesięć razy stawałam na podium, ostatnio jako jedyna zdołałam zwyciężyć poza czołową trójką. Nie proszę o bardzo wysokie sumy, nie milion euro jak niektórzy, ale sumę adekwatną do moich umiejętności. Jeśli znajdę odpowiednie zakwaterowanie, w przeciwnym razie mógłbym wyjechać, wyścigi w Jerez mogą być ostatnimi w mojej karierze.

Możliwe scenariusze

Ostatnio dużo mówi się na padoku o Michaelu Rinaldim. Wielu było gotowych założyć się, że pojedzie do Motocorsy, ale Lorenzo Mauri oficjalnie oświadczył, że jego następnym kierowcą nie będzie Włoch. W rywalizacji biorą udział Loris Baz i Phillip Oettl, których przetestuje w Jerez, po czym zdecyduje, kogo wybrać. Być może małżeństwo Mauriego i Rinaldiego mogłoby mieć miejsce, ale byłoby to spowodowane interesem, a nie miłością. Zawodnik z Romagny prawdopodobnie odebrałby to jako krok w tył, prowizorkę. Mówiono i nadal mówi się o tym, czy Honda przejdzie do MotoGP, ale ta ścieżka również wydaje się mało prawdopodobna.

Rinaldi raczej nie miałby ochoty rywalizować o zespoły o niskiej randze, które w przeciwnym razie nie miałyby wystarczającej siły ekonomicznej, aby zagwarantować mu znaczną pensję. Jest jeszcze trochę wolnych miejsc. Na przykład nie wiadomo, jaka będzie przyszłość Puccetti Racing i na jakim motocyklu będzie się ścigał: są tacy, którzy są przekonani, że przeniesie się do Ducati, i tacy, którzy nadal są gotowi postawić na to, że pozostanie w Kawasaki przy większym wsparciu ze strony Przedsiębiorstwo macierzyste. Gdyby wybrał Ducati, Rinaldi mógłby być atrakcyjny: na razie wydaje się być jednym z kandydatów do zespołu Puccetti Racing.

Fotka Aruba Racing