Z Ana Villaécija/motosan.es
Trzy miesiące po kontuzji podczas Grand Prix Włoch wszystko wskazuje na to, że Alex Rins może w najbliższy weekend powrócić do MotoGP na rundę w Japonii. Zawodnik LCR Hondy rozbił się podczas wyścigu Sprint Mugello. Wypadek, w wyniku którego doszło do podwójnego złamania kości piszczelowej i strzałkowej z powikłaniami w stawie skokowym i prawej stopie.
Rins skarży się na dużą wrażliwość stopy po dwóch operacjach, które przeszedł. To właśnie był jeden z problemów, gdy po wypadku po raz pierwszy wsiadł na motocykl. „Oto konsolidujemy złamanie. Jestem zmęczony byciem cierpliwym. Wczoraj poddałem się próbie w Aragonii na rowerze szosowym 1000. I bolało, i to trochę. Szczególnie przy zmianie kierunku i wykonywaniu skrętów w prawo; gdzie trzeba się schylić i ustawić pod kątem z motocyklem” – powiedział kolarz podczas GP Katalonii.
Rins został już potwierdzony na konferencji prasowej w Motegi
Choć Katalończyk nie chciał podać dokładnej daty powrotu, miał nadzieję, że będzie mógł spróbować swoich sił w MotoGP pomiędzy testami w Misano a GP Indii. W końcu wydaje się, że w Japonii nadszedł właściwy czas. Po ponownym badaniu lekarze uznali, że złamanie było na tyle skonsolidowane, że doszło do ponownego złamania. Pilot przekazał pewne wskazówki w niektórych publikacjach na swoim koncie na Instagramie, gdzie napomknął o dobrych wieściach.
W każdym razie w najbliższy czwartek Rins będzie musiał ponownie przejść badania lekarskie. Jeśli otrzyma potwierdzenie, a co za tym idzie, będzie mógł ponownie jeździć swoją Hondą podczas piątkowego dnia testowego. Naturalnie, biorąc sprawy spokojnie i bez zmuszania. W tej chwili potwierdzono już obecność kolarza na konferencji prasowej w Motegi (10:35 czasu włoskiego).
Mimo że kierowca LCR Hondy ma bezpieczną przyszłość, Rins nie chce przestać pracować. W trakcie kontuzji oficjalnie potwierdzono, że kolarz w przyszłym roku zostanie nowym kolegą Fabio Quartararo w oficjalnym zespole Yamahy. Było jednak jasne, że Rins nie chce stracić reszty sezonu z powodu kontuzji. Od tego czasu kataloński kolarz nieprzerwanie współpracuje z Hondą, próbując ulepszyć motocykl, który jest obecny w garażu swojego zespołu podczas wszystkich możliwych Grand Prix.
Foto: Social-Alex Rins
Oryginalny artykuł na motosan.es