Superbike: Michael Rinaldi, co za bitwa, los związany z Markiem Marquezem

Michael Rinaldi, Superbike

Jeźdźcy to dziwni ludzie, a motocykliści Superbike jeszcze bardziej. Weźmy na przykład Michaela Rinaldiego: w tym tygodniu Aruba Ducati zwolnił go, a w przyszłym roku jego miejsce zajmie Nicolò Bulega. Wieloletni związek dobiegł końca: od teraz do końca mistrzostw 27-latek z Rimini będzie ścigał się osobno u siebie. Demotywująca sytuacja? Nie, dokładnie odwrotnie: w pierwszym wyścigu na Magny Cours Michael Rinaldi pokazał swoje pazury, będąc blisko zwycięstwa dzięki jednemu z najlepszych występów w historii Mistrzostw Świata. Zapytaj Topraka, jak trudno było go zdjąć z pleców. Ponieważ Alvaro Bautista znalazł się w trudnej sytuacji, as Yamahy chciał i musiał wygrać za wszelką cenę. Jednak przez 13 z 20 okrążeń miał trudności z wysunięciem się na prowadzenie. Aby wyprzedzić dziedzica Ducati, musiał zastosować mocne metody.

Starcie z Toprakiem

Z zewnątrz mogło się to wydawać niebezpieczne, ale walka z Toprakiem jest zawsze uczciwa.” wyjaśnia Michael Rinaldi. „Kiedy kazał mi zjechać z toru, mój powrót na tor był trochę zagrożony, ale miałem pełną kontrolę nad sytuacją: chciałem jak najszybciej wrócić na tor, ale pozwoliłem mu wyprzedzić, żeby nie ponieść karę. Niestety, kiedy wyszedł na prowadzenie, straciłem przyczepność. Aby dotrzymać mu kroku, na początku wymagałem od tyłu tak wiele, że w końcu nie mógł już tego znieść. Dla Rinaldiego było to podium numer 20 w Mistrzostwach Świata. Wynik (ale przede wszystkim występ…), który pojawia się w samym środku negocjacji transferowych. Cokolwiek się stanie, Michael będzie miał znaczące zakwaterowanie. Co może być również oficjalne…

Ryzykowna Honda

Już po opuszczeniu Ducati Aruba Michael Rinaldi ma możliwość wyboru pomiędzy dwoma doskonałymi rozwiązaniami. Najbardziej sugestywny z nich prowadzi do Hondy HRC: poza problemami technicznymi, które dotykają Fireblade, byłby to układ wysoce prestiżowy, także pod względem wynagrodzenia. Wszystko jest powiązane z Markiem Marquezem. Jeśli mistrz opuściłby Hondę i udał się do Gresini Ducati, spowodowałoby to śmieszne ryzyko. Johann Zarco zostałby przeniesiony z LCR do zespołu HRC, zwalniając miejsce dla Ikera Lecuony, który obecnie występuje w Superbike. W rezultacie zwolniłoby się miejsce dla Michaela Rinaldiego. Potwierdzono informację o drugim urzędniku, Xavim Vierge.

Alternatywa dla Ducati Motocorsy

Jeśli tak skomplikowany układ nie zostanie zrealizowany, zawsze pozostanie opcja Ducati Motocorsa, zespołu satelitarnego, który wraz z Axelem Bassanim (który będzie urzędnikiem Kawasaki w 1924 r.) pokazał, że może aspirować na szczyt. Na poziomie technicznym nie ma porównania: Rinaldi jeździłby na tym samym Panigale V4 R, którego teraz zna jak własną kieszeń. Horyzont gospodarczy jest jednak zupełnie inny. Motocorsa to prywatny zespół, który pozwolił Bassaniemu ścigać się także dzięki zdecydowanemu wkładowi kierowcy. Z Rinaldim byłoby mniej więcej tak samo. Ale w tym przypadku Aruba.it zainterweniowałby, udzielając osobistego sponsora na rzecz Michaela, co naprawiłoby wszystko.

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon