MotoGP, duch Marca Marqueza: „Czekałem na inne Hondy”

MotoGP, Marc Marquez

To była słodko-gorzka sobota dla Marca Marqueza, który widział, jak jego brat Alex triumfował w MotoGP Sprint na torze Silverstone, ale zajął 18. miejsce w tabeli, tracąc 29 sekund do zwycięzcy. Po wakacyjnej przerwie wciąż nie doszedł do siebie po kontuzji prawej kostki i przyjmuje inną mentalność niż w pierwszej części sezonu. Nie musisz podejmować ryzyka z tym pakietem Hondy RC213V, wyniki są bardziej ogłuszające niż awarie.

Ostrożność Marca Marqueza

Klasyfikacja wyścigu sprinterskiego na brytyjskiej ziemi jest wzorowo jasna. Na ostatnich ośmiu pozycjach znajdują się cztery Hondy i dwie Yamahy. “Kiedy poczułem, że odczucia nie są dobre, uspokoiłem się i zabrałem się za Sprint, jakby to była swobodna sesja treningowa. Zdecydowałem się pójść za Mirem, aby przekazać informacje Hondzie„. Lepiej jechać wolniej i nie podejmując zbytniego ryzyka, w pierwszej części sezonu MotoGP wyleczył już kilka kontuzji, operację palca i kilka opuszczonych wyścigów.

Podsumowanie Marca Marqueza z soboty jest katastrofalne. „To był trudny dzień, nawet w mokrych warunkach nic nam nie wychodziło. Tak, to prawda, że ​​w kwalifikacjach zaryzykowałem, aby sprawdzić, czy mam coś jeszcze, ale widziałem, że wrażenia nie były dobre, że było dużo wypadków, więc zrobiłem mały krok w tył. Potem w Sprint Race wystartowałem, nie było czucia, postanowiłem poczekać na inne Hondy i pojechać z nimi na wyścig i go ukończyć”.

Weekend testów

Jego podejście do wyścigów zmieniło się po bardzo długiej serii kontuzji, w tym kontuzji jego kolegów z marki, Alexa Rinsa (nieobecnego) i Joana Mira, co stanowi kolejne potwierdzenie, że nie da się mierzyć wysoko na tym rowerze. “Biegałem jako rodzaj treningu. Zobaczyłem, że nie mogę znaleźć lokalizacji, obejrzałem się, żeby zobaczyć, gdzie są ludzie. Szukałem swojej pozycji, aby stopniowo wszyscy się dogadali. Potem, kiedy znalazłem Mira, ścigaliśmy się razem do samego końca”.

Dzisiejszy wyścig może zmienić się w kolejną sesję treningową. “Mówiłem już, że ten weekend polegał na podkręceniu tempa i znalezieniu nieustraszonej bazy. Oczywiście za każdym razem, gdy jeździsz motocyklem, podejmujesz ryzyko. Ale jutro celem jest wyjście, znalezienie miejsca w wyścigu i dalsze okrążanie„.

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?