Gianluca Sconza przybył do Misano w ubiegły czwartek, myśląc o udziale w CIV Superbike Racing Night, zamiast tego wystartował w National Trophy. Na torze nie pojawił się zespół Faieta Motors by Speed Action. Ferroni nie konkurował, podczas gdy Sconza znalazł zakwaterowanie w ostatniej chwili u Pistarda. W wyścigu miał wypadek, ale przynajmniej biegł iw praktyce od razu był dość szybki.
Gianluca Scorza, czy możesz nam powiedzieć, jak poszło?
„Przeszłość jest za nami. Nie mam ochoty rozmawiać o tym, co stało się z drugą drużyną, ale wolę skupić się na teraźniejszości. Po tym nieszczęściu udało nam się ścigać z Pistardem w National Trophy 1000. BMW było dla mnie nowym motocyklem, nigdy na nim nie jeździłem i było tak różne od Yamahy, ale jeździło się we właściwy sposób Bardzo”.
Czy będziesz nadal ścigał się w National Trophy?
„W tej chwili mieliśmy jeden wyścig, ale intencją jest ich kontynuacja, ponieważ w zespole powstało pewne uczucie i zakończenie naszej podróży tutaj nie byłoby optymalne”.
Czy bardzo żałujesz odejścia z CIV SBK?
„Wyścigi na początku sezonu nie poszły źle. Oczywiście trochę poniżej oczekiwań, bo problemy w zespole były ewidentne. Ale wraz z mechanikami i resztą zespołu staraliśmy się dać z siebie wszystko iw wyścigu Vallelunga udało nam się zająć czwarte miejsce i zaczynało to być jedno z miejsc, na które zasłużyliśmy ciężką pracą. Żałujemy, ponieważ wolelibyśmy kontynuować pracę wykonaną przede wszystkim z mechaniką. Niestety nie stworzono nam odpowiednich warunków i musieliśmy obrać inną drogę”.
Plany na 2024 rok?
„Na przyszły rok stoi znak zapytania, ponieważTo jest Teraz musimy skupić się na tym, co robić teraz i zakończyć sezon w najlepszy możliwy sposób. Są różne negocjacje, ale myślę, że pozostanę w kręgu CIV”.
