Franco Morbidelli to plan A Yamahy na powrót na tron Superbike. Po bezskutecznych próbach uniknięcia ucieczki Topraka Razgtalioglu, który od 2024 roku będzie zbierał 2,5 miliona za sezon oferowane przez BMW, teraz potrzebny jest czołowy zawodnik, który nie sprawi, że Turek będzie żałował. Ale jakie są na to szanse Miękki opuścić MotoGP i w wieku 29 lat radykalnie zmienić swoją karierę? Dla włosko-brazylijskiego kolarza nie byłby to skok w ciemno, padok Superbike zna go dobrze, biorąc pod uwagę, że tam rozkwitł. W rzeczywistości w 2013 roku wygrał mistrzostwa Europy Superstock, zanim wykonał skok w kierunku GP. Przejechał ich 161, zdobywając tytuł Moto2 w ’17. W najwyższej klasie był drugi w 2020 roku, ale między problemami technicznymi z Yamahą M1 a kontuzjami ta przypowieść się zatrzymała.
Franek na rozdrożu
Przed Softem jest rozdroże: w MotoGP najciekawszą okazją może być wsiadanie do satelity Ducati zespołu Gresini. To znaczy posiadanie motocykla w danej chwili, ale konieczność radzenia sobie z bardzo zaciętą konkurencją wewnętrzną: Bagnaia, Bastianini, Bezzecchi, Martin, Zarco i prawdopodobnie ze sprzętem technicznym na niższym poziomie niż ich. Z drugiej strony w Superbike Yamaha rozwijała czerwony dywan. Franco miałby jeden z najlepszych motocykli, super techniczną strukturę i pierwszorzędną rolę zarówno w schemacie organizacyjnym producenta, jak iw obsadzie całych Mistrzostw Świata.Na koniec pensja: Yamaha wyłożyła 1,5 miliona na talerz, aby Toprak mógł uciec , więc menedżer Morbidelli mógł wykorzystać ten element, aby wyrwać sześciocyfrową (wieloletnią…) umowę.
Yamaha w attesie
Andrea Dosoli jest szefem operacji Yamaha w sektorze produkcji i pociąga za sznurki negocjacji. „Franco był naszym gościem w Misano, widział na własne oczy, jak pracuje zespół, jak Superbike wygląda od środka. On i menadżer mają wszystkie elementy do podjęcia decyzji. Musimy tylko poczekać.Dosoli nie ukrywa trudności. „Franco ściga się w GP od dziesięciu lat, wiemy, że początkującemu zawodnikowi MotoGP trudno jest w pełni ocenić zmianę horyzontów. Z nami mógłby otworzyć cykl, stając się trochę jak nowy Max Biaggi. Rzymianin przybył do Superbike w 2007 roku, mając na swoim koncie cztery mistrzostwa świata w klasie 250, a dwa kolejne wygrał w Superbike, w którym startował do 2012 roku. Piękna sportowa historia.
Plan B
Yamaha ma w tym roku nowego sponsora (Prometeon, marka grupy Pirelli), tymczasem potwierdziła Andrea Locatelli na kolejne dwa sezony. Gdyby polowanie na Morbidellego zniknęło, głosowanie rozpoczęłoby się ponownie wśród wielu jeźdźców już objętych kontraktami z Yamahą, ze Szwajcarem Dominique Aegerterem w Polak. Dżentelmen bez wątpienia zdolny zdominować Supersport przez dwa lata. W swoim debiucie Superbike z GRT zaoferował przebłyski najwyższego poziomu. Ale przybycie Franco Morbidelli, wicemistrza MotoGP, byłoby o wiele bardziej sugestywne. Byłby to duży cios dla Yamahy, WorldSBK, ale także dla samego zawodnika. W najwyższej klasie ryzykuje pozostanie jednym z wielu, w Superbike może stać się gwiazdą najwyższej wielkości. Franco o tym myśli.
Zdjęcie: Instagram

