Roberto Tamburini weźmie udział we włoskiej rundzie Mistrzostw Świata Superbike w ten weekend na torze Imola. Będzie ścigał się z Hondą zespołu MIE, aby zastąpić Malezyjczyka HafiIzh Syahrina, który został kontuzjowany podczas testów 8-godzinnego wyścigu Suzuka, zgłaszając złożone złamanie kręgu C6 bez objawów neurologicznych. Malezyjski kierowca został następnie uznany za niezdolnego do pracy i dlatego MIE zdecydowało się zadzwonić do Tamburini.
Wybór padł na kolarza z Rimini z różnych powodów, ale przede wszystkim z dwóch. Tamburini zna już również tor Imola. Dla wielu jeźdźców będzie to nowy tor, a ponieważ już jeździli, jest to z pewnością zaleta. Poza tym, że jest to jego domowy tor, jest to również ten, na którym osiągnął swój najlepszy wynik w wyścigu o mistrzostwo świata. Jak na ironię, pokonał go jadąc Hondą: w 2012 roku zajął czwarte miejsce w wyścigu Supersport za kierownicą Hondy CBR 600RR zespołu Lorini Racing, zaledwie kilka tysięcznych od podium. Ponadto Tambu ma doskonałe relacje z inżynierem silników MIE, Vannim Lorenzinim, z którym współpracował w przeszłości, osiągając doskonałe wyniki, w tym drugie miejsce w Pucharze Świata Superstock 1000.
Roberto Tamburini debiutuje na Hondzie CBR1000 RR-R, motocyklu, który ostatnio zyskuje na popularności. Trudno pomyśleć, że może być od razu konkurencyjny, ale z pewnością nie będzie wyglądał nie na miejscu. W ostatnich latach jeździł na wielu różnych motocyklach: od BMW, na którym zdobył National Trophy w 2021 roku, przez Yamahę, na której ścigał się w Mistrzostwach Świata Superbike, po Aprilię, na której niedawno startował w Rumunii. W tym roku bierze udział w Mistrzostwach Świata w Endurance i udaje mu się zaistnieć.
“Jestem bardzo szczęśliwy – mówi Roberto Tamburini – OOczywiście życzę Hafizhowi wszystkiego najlepszego i szybkiego powrotu do zdrowia. Początkowo celem było poznanie zespołu i szybkie przystosowanie się do motocykla. Byłoby miło mieć rosnący weekend, poprawiać się z każdą sesją i dobrze się bawić. To będzie dobre wyzwanie. Pierwszy raz będę jeździł Hondą, ale tor Imola już znam i bardzo mi się podoba. Postaram się dać z siebie wszystko bez presji. Dziękuję Midori Moriwaki, HRC i całemu zespołowi za tę szansę”.
