Pure GP Race

Suivez Le Championnat Du Monde Motogp 2021 : Motogp, Moto 2, Moto 3, Superbike Et Tous Les Protagonistes Du Motocyclisme. Résultats Et Classements

Riccardo Moretti, co za mistrz! Zalany dom, ale pomóż innym

Riccardo Moretti alluvione

Riccardo Moretti był mistrzem, kiedy triumfował we włoskich mistrzostwach w szybkości, ale dzisiaj jest nim jeszcze bardziej. Zawsze miał niezwykłą siłę, pokonał tysiące trudności, aw ciągu ostatnich dziesięciu dni musiał również walczyć z klęską żywiołową, która nawiedziła Romanię. Jego miasto, Sant’Agata sul Santerno, prawdopodobnie najbardziej ucierpiało. Riccardo Moretti miał zalany dom, ale mimo to poszedł z pomocą tym, którzy mieli jeszcze większe trudności. Aby pomóc swoim współmieszkańcom, stracił samochód, jedną z niewielu rzeczy, które udało mu się zachować. Nie poddał się jednak, wskoczył na ponton i popłynął łodzią na pomoc ludziom. Te gesty są warte więcej niż zwycięstwo na mundialu.

„Rzeka zaanektowała mój kraj, mieliśmy bardzo wysoką wodę – mówi Riccardo Moretti do Corsedimoto – Wszystko, co jeszcze można znaleźć, jest oczywiście do wyrzucenia. Uratowałem jeden z moich samochodów, umieściłem go w najwyższym punkcie miasta, ale potem użyłem go do pomocy ludziom, którzy nie mogli wydostać się helikopterem. Brodząc ulicą z bardzo wysoką wodą, mój samochód zatrzymał się, a ja poszedłem dalej gumową pontonem. Jestem ratownikiem Federacji Motonautycznej i mam całą odzież, cały sprzęt, więc starałem się pomóc Strażakom, którzy tego potrzebowali. Przez pierwsze trzy dni nie mogłam nic zrobić w domu, bo było za dużo wody, więc starałam się pomóc. W małych wioskach naturalna jest wzajemna pomoc. Niestety wszyscy moi znajomi są w takiej samej sytuacji. Na szczęście wielu wolontariuszy przyszło do mojego domu z pomocą: z Modeny, Bolonii, Rimini…”.

Jak w filmie: sceny apokaliptyczne

„Pierwszej nocy źle się bawiliśmy. Przygotowałem się wystarczająco z pianką, sprzętem, kamizelkami ratunkowymi, ponieważ widziałem, jak rzeka jest bardzo pełna. Nie spałem, byłem na korytarzu i kiedy usłyszałem huk i zobaczyłem pierwszy samochód wjeżdżający do budynków, wysiadłem. Miałem naładowaną butlę do nurkowania, którą już przygotowałem, więc udało mi się zabarykadować drzwi najbardziej narażone na prąd i uratować pierwsze piętro. Spakowałem torbę z zakupami i poszedłem na górę. To były dwa typowe dni filmowe Czas Apokalipsy z helikopterami atakującymi ludzi, czułem się prawie jak na wojnie. Po dwóch dniach, gdy było około 80 centymetrów – metr wody mogliśmy wyjść i popłynąć pontonem. Potem pojechałem też do Lugo i innych miast z przyjaciółmi. Teraz wszyscy są w domu i próbują naprawić to, co mogą„.

Nadzieja

Byłem pod wrażeniem wielu młodych wolontariuszy, jest fantastyczne nowe pokolenie. Wielu facetów przychodziło do mnie do pracy i gdyby nie oni, nie dalibyśmy rady. Teraz po czterech, pięciu dniach widać podłogę, a nawet dno ogrodu. uspokoimy się. Oczywiście samochody, motocykle i materialne wspomnienia już nie istnieją, ale jest możliwość pracy i pracujemy. Od przyszłego tygodnia wznowię również moje zobowiązania w MFW, w ramach Projektu Młodzieżowego w Cattolica. W tym tygodniu musimy jeszcze zrobić bramę, aby tam iz powrotem. Santerno w Sant’Agata opustoszało, ale wrócimy. Zajmie to trochę czasu, ale wszystko naprawimy.

Riccardo Moretti, co za mistrz! Zalany dom, ale pomóż innym
Scroll to top