W pechową niedzielę Celestino był Vietti, który poszło bardzo dobrze. Doriano Vietti Ramus zajął szóste miejsce w National Trophy na najwyższym poziomie. Starszy brat Celestino rywalizuje hobbystycznie w zespole RR Aprilia. Nie jest zawodowym jeźdźcem i nie ma ambicji zdobycia mistrzostwa świata, ale zawsze jest szybki. W pierwszym wyścigu zajął ósme miejsce, aw niedzielę udało mu się poprawić, kończąc za Lorenzo Lanzi i wyprzedzając znacznie bardziej doświadczonych kolarzy.
“Mój debiut w National Trophy poszedł bardzo dobrze – komentuje Doriano Vietti Ramus w Coresedimoto – Poprawiliśmy się znacznie w porównaniu do dwóch tygodni, kiedy przyjechaliśmy do Misano, aby trenować w Coppa Italia. Zmniejszyliśmy tempo o sekundę i cały wyścig pokonujemy w niskim 1’37”, więc to duży krok do przodu. Ci pierwsi są silni, ale mają duże doświadczenie. Dziękuję całemu zespołowi, który sprawia, że jestem bardzo mocnym motocyklem, rodzinie i sponsorom. Teraz jestem bardzo podekscytowany Mugello i postaram się wypaść dobrze, jeśli to możliwe, nawet lepiej”.
Czy rywalizacja w te same weekendy co twój brat jest trudna psychicznie?
“Sobota była moimi kwalifikacjami, moim wyścigiem i jego kwalifikacjami, więc było ciężko. Gdy tylko zsiadam z roweru, w samą porę, aby zdjąć kombinezon, idę do kampera, aby zobaczyć to w telewizji. Zaraz po moim wyścigu rozmawialiśmy: pochwalił mnie, a ja życzyłem mu powodzenia, który zaczął się niedługo potem”.
Jakie są Twoje sezonowe cele?
“W tym roku poziom National Trophy jest wyższy niż w roku ubiegłym. Zamierzam poprawiać wyścig po wyścigu, zawsze spisywać się lepiej, jechać szybciej, a potem zobaczymy. Chciałbym stanąć na podium i być z najlepszymi światowej klasy: to byłaby wspaniała rzecz”.
Foto Salvatore Annarumma
